Aparat w dłoń, strój maskujący i można ruszać w pole. Fotografia makro i mikroprzyrody to nie tylko pasja, to sposób na życie
23 listopada w Złotowskim Centrum Aktywności Społecznej otwarto wystawę fotograficzną autorstwa Bogdana Budnika. Pomysłodawcą wystawy, przy wsparciu Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej, był działający tam klub fotograficzny Źrenica.
Bogdan Budnik, wieloletni członek klubu, zaprezentował zdjęcia ukazujące zwierzęta z naszych stron w ich naturalnym środowisku. Ujrzeć można było m.in. sikorkę czarnogłówkę, czaplę czy żurawia. Makrofotografie motylich skrzydeł, rosy na sierści żubra czy wody w ptasich piórach wymagały wielkiego skupienia i często poświęcenia, ale, jak twierdzi złotowianin, jest to czysta przyjemność, która pozwala na miłe spędzenie czasu. Jaką metodą udało mu się uchwycić dzikie zwierzęta ? - Są dni, kiedy trzeba czekać godzinami, ukrytym pod siatką, między drzewami, w bezruchu, ale czasami wystarczy wysypać ziarno w odpowiednie miejsce i czas oczekiwania znacznie się skraca. Nie jest trudno skusić sikorkę - zdradza B. Budnik. [[reklama]]
Przygodę z fotografią mężczyzna rozpoczął 12 lat temu, kiedy jego życie znalazło się na zakręcie. Wieloletnia praca odbiła się na zdrowiu i kiedy musiał z niej zrezygnować, lekarz poradził mu zająć się „czymś spokojniejszym”. Robienie zdjęć wydało się wówczas czymś naturalnym, jako że wcześniej obiektami zainteresowań była rodzina oraz przyroda, zawsze obecna w życiu. Amatorskie rzemiosło B. Budnika docenili profesjonaliści i w roku 2010 złotowianin zdobył pierwsze miejsce w Foto Kurierze. Od tamtej pory, dzięki przynależności do klubu Źrenica, ma możliwość pokazywania swoich prac, cyklicznie organizując wystawy. Tylko w poprzednim roku brał udział w czterech pokazach zdjęć o tematyce pór roku.
Wystawa zdjęć Bogdana Budnika zdobić będzie korytarze ZCAS–u do stycznia.
Agnieszka Piec
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze