Reforma oświaty w gminie Złotów wraca na tablicę, tym razem w nowym wydaniu. Szukanie oszczędności, cięcie nauczycielskich, kosztownych etatów, łączenie oddziałów – wszystko przez małą liczbę dzieci. – Demografia to katastrofa – wójt Piotr Lach mówił do mieszkańców w trakcie pełnego emocji i pytań zebrania. – Nie bójcie się, nic się nie stanie waszym dzieciom – rozemocjonowanych rodziców i dziadków zapewnił radny Sławomir Czyżyk
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie ma dzieci nie ma szkoły to chyba logiczne. Chyba że rodzice niech dokładają to wtedy od razu się zgodzą na wszystko
Będzie coraz gorszej. Chyba widzicie przyrost naturalny. Niedługo w każdej gminie w Polsce będą takie problemy jeszcze 2-3 lata
W Gminie Okonek urodziło się w ciągu ostatniego roku ok 20 dzieci, w Jastrowiu ok.30. Jak myślicie za 7 lat ile szkół będzie potrzeba do zapewnienia edukacji. Max jedna szkoła na gminę. Przykre ale prawdziwe.
W gminie Okonek urodziło się w 2024 r. 35 dzieci, a w gminie Jastrowie 57.
A czyja to wina że " nie rodzą się dzieci ", nauczycieli czy kogo. Na wsiach zawsze tak bywało że były wahania urodzeń i to nie powodowało zamykania szkół, tym samym narażania dzieci na stres a rodziny na dodatkowe koszty. Te metody powodują w przyszłości wyludnianie wsi. Miliardy są wydawane na Jachty dla milionerów, Swingersów, wątpliwych firm, znajomych a na szkoły i pensje nauczycieli jak zawsze gdy, rządzi Tusk nie ma i za niego też trzeba zamykać szkoły, szpitale, przychodnie. To jakieś szaleństwo bo było dużo dzieci było źle, jest mało też źle. Widać to tylko w Polsce, no ale co by nie pisać to taki był nasz wybór.
czyja to wina że " nie rodzą się dzieci ", nauczycieli czy kogo" proszę odpowiedzieć.
Młodzi są wygodni i powielają schematy życia dostępne w mediach. Od lat promuje się stawianie siebie na pierwszym miejscu, swój rozwój , poznawanie świata,promocje życia w pojedynkę, z psem, kotem ale bez dzieci. Jednocześnie w złym świetle przedstawia się rodziny, matki. Mamy efekty. Wg mnie jeśli rodzenie dzieci, rodzina nie zacznie być promowana jako coś wartościowego to się nic nie zmieni. Niestety to proces długotrwały. Jeśli będzie taka tendencja dalej to Rząd będzie musiał wprowadzić "bykowe" od osób które nie chcą mieć dzieci albo niestety sprowadzić imigrantów. Inaczej gospodarka nie wytrzyma i wszystko będzie upadać. Zacznie się do przedszkoli i szkół ale szybko przeniesie się na inne dziedziny gospodarki
Za Tuska nauczyciele dostali podwyżki za PISu nie dostali jachty i swingersów sponsorował pan Szydło A proszę podać który szpital zamknięto za Tuska bo za PiS tworzono milionowe niepotrzebne szpitale bez obsługi a przy tym napychania sobie kabzę
Nie wiem co do urzędu gminy ma Tusk ale wahania nawet jak były to na pewno nie tak niskie jak teraz...
A jak po 20 latach usłyszysz od "faceta": wymienię Cię na nowszy model,to co? Nie widzią tego dzieci? Czy to nie kształtuje ich poglądu na swoją dorosłą drogę.Kup sobie 20 par butów rocznie,w szafie nie woła jeść,spać...Jak słyszysz,że kobiety dają w szyję...,że facet pracuje-a kobieta "siedzi w domu" i jeszcze ma dziękowac Panu i Władcy za to,że ma przywilej go karmić i opiera,itp.itd...To są skutki jakie są!!!Weźcie Panowie rok urlopu i zamiecie się samymi obowiązkami domowymi i rodzinnymi.Moze wtedy zrozumiecie sedno problemu!!!
Narzekacie, że nie rodzą się dzieci, a nie pamiętacie, że liberałowie Tuska i Balcerowicza doprowadzili do masowej emigracji młodych Polaków, którzy w Polsce nie mogli znaleźć pracy. Kto ma teraz rodzić dzieci? Emeryci? I jeszcze jedno, wspieranie dzietności to tylko jedna z wielu funkcji 500+; inną, równie ważną, jest zmniejszanie biedy w rodzinach wielodzietnych.
Lek.Jarosław Kaczyński-Kryzys płodności w Polsce.
Postawcie chociaż sklepy Dino w tych wsiach, jakaś rozrywka musi być.
Nie ma dzieci nie ma szkoły to chyba logiczne. Chyba że rodzice niech dokładają to wtedy od razu się zgodzą na wszystko
Będzie coraz gorszej. Chyba widzicie przyrost naturalny. Niedługo w każdej gminie w Polsce będą takie problemy jeszcze 2-3 lata
W Gminie Okonek urodziło się w ciągu ostatniego roku ok 20 dzieci, w Jastrowiu ok.30. Jak myślicie za 7 lat ile szkół będzie potrzeba do zapewnienia edukacji. Max jedna szkoła na gminę. Przykre ale prawdziwe.