Spotkanie przedstawicieli partii Unii Pracy, Sojuszu Lewicy Demokratycznej okręgu pilskiego, a także ich sympatyków oraz członków Polskiego Związku Ekologicznego koło w Złotowie w minioną sobotę odbyło się w zajeździe „Ania” w Jastrowiu. Głównym tematem zebrania były zbliżające się wybory. Zdaniem Jana Lusa, przedstawiciela Unii Pracy, najlepszym krokiem dla lewicy będzie stworzenie wspólnej listy.
Głosy na poszczególne partie lewicowe to, zdaniem naszych wyborców, zmarnowane głosy. Oni z góry twierdzą, że ich partia nie wejdzie do parlamentu. Szanse na wygranie wyborów dla lewicy są zatem marne
Reklama
– mówił.
Ludzie boją się oddać głos. Są jednak silne jednostki, które w swoim regionie z pewnością mogłyby wygrać. Uważam, że dla lewicy to jedyna szansa. Nawet jeśli w 9–mandatowym okręgu dostalibyśmy dwa miejsca, wtedy obywatele będą mieć jasność, oddam głos tu albo tu. I nawet jeśli PiS wygra, to będzie miał 51 czy 53 procent, a nie aż 67. Myślę, że ten projekt należałoby uświadomić obywatelom.
W kuluarach pojawiają się plotki dotyczące powstania nowej partii lewicowej. Podczas sobotniego spotkania i na ten temat zawrzała dyskusja. Wielu członków twierdzi, że nie jest to dobry pomysł. Na arenie politycznej nie ma bowiem miejsca na kolejne ugrupowanie. Zdaniem Renaty Beger, nie należącej obecnie do żadnej partii, niekoniecznie.
Lewica nie odbuduje się już tak jak w 2001 roku
– mówiła.
Z tego co wiem struktury już powstały. Około 50 procent okręgów wyborczych jest już przygotowanych. Pojawić mieliby się tutaj ci najbardziej wartościowi ludzie lewicy
– wyjaśniała. Co więcej, była posłanka otrzymała propozycję stanięcia na czele nowego ugrupowania. Ta sprawa pozostaje ciągle otwarta. Jak mówiła Renata Beger, każdy z nas ma jedno życie.
Jak na to wszystko patrzę, to nie wiem, czy mam ochotę znowu się w to angażować. Tym bardziej że wiem, z czym to się wiąże. Jestem zbyt świadoma tego, co czekałoby mnie i moją rodzinę.
Reklama
Powrót do polityki byłej posłanki, jak również powstanie nowej partii jak na razie pozostają zagadką. Podobnie zresztą jak odrodzenie lewicy, która na samodzielne rządzenie raczej nie ma już szans, niemniej jednak jej przedstawiciele nie zamierzają składać broni. W wielu okręgach nadal są osoby, w których wyborcy pokładają nadzieję i to właśnie na nich trzeba teraz się skupić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co z Begierowej za lewicowa jak do kosciola ciagnie i z Panami w Sukienkach trzyma dobrze gada ona jest nie wiarygodna
Ekolodzy to lewacy, to Ci niespodzianka!
Co to za kraj!Robotnik jest gnębiony,wykorzystywany,często poniżany a nie ma lewicy!
Anton zebrał ,,trupy wyciągnięte z szafy"" chcąc reaktywować lewicę. Latał ,,jak kot z pęcherzem"" wraz z Arbuzem za Ogórek w czasie kampanii wyborczej gdy ta kandydatura była następnym gwoździem do trumny SLD (kandydatka przymila się teraz Kaczyńskiemu) i tym sposobem Miller definitywnie wyprowadził sztandar lewicy na peryferie polityki na wieki wieków, amen.
Zewrzeć to można poślady....
Brak jej seksu jak koniowi owsa.
Tylko nie Begerowa -- to tak jak by sobie strzelić w głowę . Brak jej koryta ??!!
Do archiwum?
Nie tylko nie to.
Co z Begierowej za lewicowa jak do kosciola ciagnie i z Panami w Sukienkach trzyma dobrze gada ona jest nie wiarygodna
Ekolodzy to lewacy, to Ci niespodzianka!
Co to za kraj!Robotnik jest gnębiony,wykorzystywany,często poniżany a nie ma lewicy!