Niemal 2 mln zł długu mają najemcy mieszkań należących do miasta. Przez to zarządca nie inwestuje, a braki biedniejszych pokrywają bogatsi. Będą wyroki i eksmisje
1,7 mln zł – tyle długu mieli lokatorzy miejskich mieszkań w połowie ubiegłego roku. Na dziś nie wiadomo, o ile dokładnie wzrósł ten deficyt. – Rocznie zaległości rosną o około sto tysięcy złotych – wylicza kierownik Miejskiego Zakładu Gospodarki Lokalami, Jarosław Bobek. Dług rośnie, bo 10 – 15% najemców nie płaci za czynsz. Niektórzy latami. Rekordzista uzbierał zobowiązań na pięćdziesiąt tysięcy złotych. MZGL odzyskał część z nich, bo dłużnik zmarł. - Podam przykład kobiety, która ma dwadzieścia tysięcy złotych długu. Sąd wydał nakaz zapłaty i przydzielenie jej lokalu socjalnego. Na pytanie sędziego, dlaczego nie płaci, pani odpowiedziała, że wie, że źle robi, ale nie ma pieniędzy. Jak kiedyś będzie miała to zapłaci – kierownik Bobek rozkłada bezradnie ręce.
[[reklama]]
Większość dłużników zalega z opłatami na kwoty od dwóch do dwudziestu kilku tysięcy złotych. Wszyscy mogą spodziewać się komornika, bo MZGL rocznie kieruje do sądu około pięćdziesięciu takich spraw. W roku 2012 siedem z nich połączonych było z eksmisją. Dwóch lokatorów wyrzucono na bruk, pięciu czeka na lokale socjalne. Co z tego jednak, że w minionym roku sąd nakazał najemcom zapłatę 312 tys. złotych? - Do ich odzyskania jeszcze daleka droga. Teraz chcemy zintensyfikować działania komornicze – zapowiada J. Bobek. Jest jednak wiele rodzin, z których należności się nie ściągnie. – Są to ludzie nie najbogatsi i często ich zaległości są nie do wyegzekwowania, co później rodzi tylko koszty dla zakładu – o postępowaniach mówi skarbnik Urzędu Miejskiego w Złotowie Jadwiga Skórcz. Odsetki za zaległości czynszowe wynoszą 13 - 14% rocznie. Jeśli by naliczyć je od 1,7 mln zł należności głównej wyliczonej na koniec półrocza 2012 roku, to dług lokatorów gminnych mieszkań pewnie przekroczyłby dziś 2 mln złotych. Przy egzekucji komorniczej dług narasta nawet osiem złotych dziennie.
Pieniędzy nie ma, jest nadwyżka Skoro lokatorzy nie płacą, to MZGL nie ma pieniędzy na inwestycje. Wpływy do kasy są na papierze, a elewacje sypią się naprawdę. 1,2 mln zł starczy na remont kilku bloków. Jarosław Bobek: - Jak mamy wyremontować dach na budynku dwu–trzyrodzinnym za 25 tys. zł lub dach nad dwunastoma rodzinami za 35 tys. zł, to wybierzemy ten drugi. Utrzymywanie tych małych budynków jest nieopłacalne, bo lokatorzy obu płacą taki sam czynsz. Stawka za lokale socjalne wynosi obecnie 2,06 zł za m², a za pozostałe mieszkania 5,15 zł za m² (od 1 marca stawki wzrosną do 2,16 zł i 5,40 zł). Paradoksalnie kłopoty MZGL-u skutkują nadwyżką finansową. W roku 2012 była ona rekordowo wysoka. J. Skórcz: - 250 tys. złotych to dużo, bo zwykle nie przekraczała ona 60 – 80 tys. złotych. Te pieniądze są tylko na papierze.
[[reklama]]
By nie pogarszać sytuacji zakładu rada miejska co roku podejmuje uchwałę o zwolnieniu z wpłaty nadwyżki do miejskiej kasy. Unika tym samym podatku Vat, który miasto musiałoby zapłacić przy powrotnym przekazaniu MZGL–owi tych pieniędzy w formie dotacji. Mimo to płynność finansowa zakładu gospodarki lokalami jest zagrożona. Lokatorzy, którzy wykupili swoje mieszkania i założyli wspólnotę, wpłacają pieniądze na remonty, a MZGL jako współwłaściciel robi to tylko na papierze. – Zakład ma obowiązek odprowadzać pieniądze na odrębne rachunki wspólnot mieszkaniowych, ale ponieważ nie ma ich fizycznie, to tego, nie wiem czy w całości, nie realizuje – zauważa skarbnik Jadwiga Skórcz. J. Bobek: - Nadwyżka powstała, bo to są pieniądze właścicieli, którzy mają je zgromadzone na funduszu remontowym, ale jeszcze nie wystarczają one do przeprowadzenia remontu. To nie są pieniądze ani nasze, ani gminy. Jak długo MZGL będzie funkcjonował z wciąż rosnącymi długami? - Jeszcze jest nadwyżka z czynszów w blokach. Tam ludzie płacą więcej i to, co nam zostaje, możemy wydać na remonty i pokrywać to, czego nam inni ludzie nie płacą – kierownik przekonuje, że zakład łatwo się nie podda. Przyznaje jednak, że prędzej czy później miasto będzie musiało do utrzymania mieszkań dopłacać.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze