Reklama

Małe „M” w kontenerze. Pomysł na tanie mieszkania socjalne

20/04/2017 19:00
A dokładnie w zabudowie segmentowej. Tak w Szczecinku rozwiązano problem z niedoborem mieszkań socjalnych. Czy Okonek również zdecyduje się na takie rozwiązanie?

Kilka minut przed południem. Przy ul. Polnej w Szczecinku cisza i spokój. Gdzieniegdzie zza krzaków wyłaniają się niewielkie grupy mężczyzn relaksujących się przy butelce wyskokowego trunku. Jest i pani Grażyna, która wygodnie opiera ręce na poduszce, wyglądając przez otwarte okno. W kontenerze, jak popularnie mówi się na to w Okonku, a po szczecinecku w mieszkaniu socjalnym w zabudowie segmentowej, żyje od 7 lat. Sprowadziła ją tutaj bieda, która pojawiła się wraz chorobą męża. Rodzina popadła w długi. Na czynsz w wysokości około tysiąca złotych już im nie wystarczało. Tym sposobem nasza rozmówczyni wraz z małżonkiem i dwójką dzieci trafiła na Polną. Mimo wszystko nie żałuje. Twierdzi, że warunki mieszkaniowe są takie same, a nawet lepsze niż we wcześniejszym lokalu komunalnym. Czynsz natomiast ponad trzy razy mniejszy. 54–latka podkreśla jednak, że są i minusy. Tym największym są sąsiedzi.

Moim zdaniem ludzi starszych i schorowanych nie powinno się wrzucać w takie trudne środowiska. To powinno być jakoś segregowane. Mój mąż zmarł w zeszłym roku, to środowisko tutaj, te nerwy negatywnie na niego wpłynęły, a to moim zdaniem przyspieszyło jego odejście 

Reklama

– wyjaśnia pani Grażyna.

Obecnie Szczecinek przy ul. Polnej dysponuje 62 mieszkaniami w tak zwanych segmentach mieszkalnych. Budynki te wykonane są z materiałów drewnopochodnych, w zabudowie parterowej. Wyglądem i układem przypominają szeregowce, popularne chociażby w Wielkiej Brytanii.
Jeden segment (kontener) to powierzchnia około 30 metrów. Udaje się tutaj zmieścić pokój z aneksem kuchennym, drugi pokój i łazienkę z toaletą. Ponadto lokatorzy mają do dyspozycji niewielką przestrzeń przed „domkiem”, którą niektórzy obsadzają zielenią i kwiatami. Oprócz drewnianych mieszkań na osiedlu są też 22 murowane lokale, które zostały oddane do użytku jako pierwsze.

Reklama

To się opłaca

W przypadku Szczecinka ta metoda budowy mieszkań socjalnych zdała egzamin. Plusy i minusy tego typu inwestycji przedstawia Tomasz Wełk, prezes zarządu Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Towarzystwa Budownictwa Społecznego Spółka z o.o. w Szczecinku.

Osobiście jestem zwolennikiem technologii murowej, bo jest trwalsza. W tym przypadku technologia materiałowa jest lżejsza, a co się z tym wiąże tańsza. Konstrukcja jest jednak postawiona na solidnych fundamentach. Mieszkania udostępnialiśmy w 2009 roku i do tej pory nie dokonywaliśmy tam żadnych większych remontów

Reklama

– wyjaśnia. Ponadto nie ma tutaj niewykorzystanej powierzchni, na chociażby korytarze, przedpokoje, pomieszczenia gospodarcze. Lokale są szyte na miarę, na konkretnych lokatorów, oczywiście z zachowaniem wymogów ustawowych. Powierzchnia pokoi przypadająca na członka gospodarstwa domowego najemcy nie może być mniejsza niż 5 m2, a w wypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego 10 m2, przy czym lokal ten może być o obniżonym standardzie – czytamy w ustawie o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Największe przeznaczone są dla 8–osobowych rodzin, obecnie znajdują się tutaj takie 3.


To dopiero 30% artykułu. W dalszej części przeczytasz m.in.:

Na okoneckim gruncie - W Okonku temat kontenerów mieszkalnych wybrzmiewa niemal za każdym razem, gdy podejmowane są rozmowy związane z...

Reklama

Eksmisja do szkoły - Żadne wiążące decyzje w tej kwestii nie zapadły. Pojawił się także inny pomysł na ulokowanie dłużników. Jak wyjaśniała dyrektor...

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


Prezes zwraca także uwagę na to, że mieszkańcy lokali komunalnych w innych rejonach miasta w ten sposób zyskali ciszę i spokój, o które od dawna zabiegali, a do których, jak zaznacza Tomasz Wełk, mają prawo:

To jest całkiem naturalne, że mieszkańcy, którzy regularnie płacą czynsz, chcą, aby ich budynek i otoczenie były zadbane, żeby była zachowana cisza nocna. Większość społeczeństwa lokalnego oczekuje od nas, aby zapewnić im bezpieczne i godne warunki zamieszkania

Reklama

– wyjaśnia. Jednym z plusów jest także to, że lokatorzy przy Polnej mają zindywidualizowany dostęp do mediów. Na przykład energia elektryczna jest na tzw. kartę. Nierzetelni klienci muszą zatem zadbać o to, aby ją doładować i tym samym móc używać prąd. Przypomina to zasady korzystania z telefonu komórkowego, gdzie abonenci doładowują określoną kwotą swoje konta. Dzięki takiemu rozwiązaniu firma energetyczna nie musi borykać się z dłużnikami. Minusy to na pewno uzyskanie mniejszej powierzchni użytkowej mieszkań niż w przypadku zabudowy piętrowej, a także niełatwe sąsiedztwo. Najczęściej kierowani są tutaj lokatorzy z wyrokami sądowymi (dość spora liczba dotyczy tych z tytułu nie płacenia czynszów), a także osoby w nie najlepszej sytuacji życiowej i materialnej. Prezes nie ukrywa, że rzeczywiście w tym miejscu dochodzi częściej do zachowań niedozwolonych. W końcu ci problematyczni mieszkańcy są skumulowani w jednym miejscu, niemniej jednak nie można tego demonizować. W zwykłych lokalach komunalnych oraz prywatnych też przecież dochodzi do trudnych sytuacji, nie potrzeba nawet wielu, a wystarczy jeden awanturnik, który może uprzykrzać życie sąsiadom. Przy Polnej, mając jednak to na uwadze, policja i straż miejska częściej patrolują okolicę. Podsumowując, Szczecinek mimo wszystko podjął dobre decyzje w kwestii budowy lokali socjalnych metodą zabudowy lekkiej segmentowej. Kolejne lokale raczej się jednak nie pojawią, miastu brakuje bowiem odpowiednich terenów pod tego typu inwestycje.

Na okoneckim gruncie

W Okonku temat kontenerów mieszkalnych wybrzmiewa niemal za każdym razem, gdy podejmowane są rozmowy związane z lokami komunalnymi, a przede wszystkim brakiem możliwości eksmisji nierzetelnych lokatorów. Najczęściej ten pomysł pod rozwagę radnych i władz podsuwa Tomasz Duszara. Ostatnia niezapowiedziana debata odbyła się na marcowym posiedzeniu komisji wspólnych, przy okazji omawiania uchwały dotyczącej rozłożenia na raty długów lokatorów Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Okonku.

Reklama

Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale być może te standardy mieszkań byłyby lepsze

– mówił radny.

Jest to jednak jakiś sposób. Ponadto zwolniłyby się nam duże mieszkania. Mamy informacje, że działki schodzą, ludzie chcą się budować, być może są też tacy, którzy chcieliby je wyremontować?

– zauważył T. Duszara.

Tam gdzie jest taka potrzeba są również podjazdy dla niepełnosprawnych. Mieszkańcy mają także przydomowe ogródki

Burmistrz Małgorzata Sameć wyjaśniła, że nie jest to jednak takie proste. Jeśli gmina ma kolejkę oczekujących na przydział lokalu komunalnego, nie może go przeznaczyć do sprzedaży na wolnym rynku. Ewentualnie można tej nowej osobie zaproponować jego wykup. W kwestii zakupu tzw. kontenerów mieszkalnych natomiast gmina prowadziła już wstępne rozmowy. W Lotyniu jest nawet przedsiębiorca zainteresowany ich budową. Po dokładnych przeliczeniach okazuje się jednak, że ten sposób w Okonku raczej nie zda egzaminu tak jak w przypadku Szczecinka. Powodem są zbyt wysokie koszty. Zakup jednego kontenera o powierzchni minimalnej 30 m2 to około 45 tys. złotych. Gmina musi jednak zadbać o działkę, na której one staną. Doprowadzić tam wodę, kanalizację, elektryczność. Ponadto zorganizować system instalacji grzewczej, w tym przypadku najprawdopodobniej elektryczny. Rożnego rodzaju piecyki ze względu na bezpieczeństwo wszystkich lokatorów nie są brane pod uwagę. W ostatecznym rozrachunku te koszty wydają się być zatem zbyt wysokie.

Reklama

Eksmisja do szkoły

Żadne wiążące decyzje w tej kwestii nie zapadły. Pojawił się także inny pomysł na ulokowanie dłużników. Jak wyjaśniała dyrektor ZGKiM Mariola Mosiądz–Śmigiel duże lokale komunalne zajmują często pojedyncze osoby, a czynsze są tam niemałe. Gdyby można dokwaterować dłużników do jednego większego, problem byłby rozwiązany. Prawo jednak na to nie zezwala. Zgodnie z przepisami gmina musi zapewnić mieszkanie zastępcze, a takich nie ma. Dyrektor podjęła już pewne kroki, aby to zmienić. Jej pomysł to adaptacja byłego budynku szkoły w Ciosańcu. Jak się okazuje, większych przeszkód technicznych ku przekształceniu go w lokale mieszkalne nie ma. Konkretnych decyzji w tej kwestii jednak również nie ma. Radni najprawdopodobniej do tych tematów będą jeszcze wracać.

Stan obecnych mieszkań komunalnych, a także rosnące długi lokatorów nie napawają optymizmem. Prędzej czy później szczegółowa dyskusja na temat zasobów mieszkaniowych będzie musiała być podjęta.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    HH - niezalogowany 2017-04-20 22:02:39

    Właśnie co na wzór Holenderski powinno być budowane popieram,mieszkałem w takich Holandii i w zupełności wystarczy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kamils - niezalogowany 2017-04-20 21:53:19

    Proponuje domki holenderskie na podmurówce

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama