Reklama

Marysia ma protezę!

30/06/2016 18:00
Maria Marbouh (Piechowska), w wyniku niezwykle rzadkiej choroby nowotworowej, straciła prawą rękę. Teraz, po 5 latach od amputacji, z Waszą pomocą udało się jej zebrać potrzebne pieniądze i zdobyć upragnioną protezę

Szczęście w nieszczęściu

Zaczęło się bardzo niewinnie – od bólu ręki, jeszcze w podstawówce. Zanim jednak Maria usłyszała diagnozę, była już 17–latką. Wcześniej lekarze niczego nie dostrzegli. Podejrzewali, że ręka jest nadwyrężona, ewentualnie, że dziewczyna cierpi na zespół cieśni nadgarstka. Dopiero gdy Maria zwróciła uwagę na guzek, który pojawił się tuż przy nadgarstku, skierowano ją do pilskiego szpitala na szczegółowe badania. Niestety, skierowanie zostało wystawione wiosną 2010, zarejestrować można było się w grudniu, a termin wizyty wyznaczono na lipiec 2011. Szczęście w nieszczęściu, w międzyczasie były ferie zimowe i szpital przez 2 tygodnie zobowiązał się wykonać dzieciom i młodzieży więcej operacji niż zwykle, w tym m.in. zabieg Marii.

Dobra decyzja

Później sprawy potoczyły się już bardzo szybko. Wycinek guza trafił na badania histopatologiczne, po których Marysia usłyszała diagnozę: nowotwór złośliwy. Nie było już szans na uratowanie ręki.

Reklama

Dowiedziałam się od ordynatora, że amputując ją, mam 95% szans, że wszystko będzie w porządku, a 5% ryzyka anuluje chemia. Gdybym się jednak nie zdecydowała, w 95% ryzykowałam śmiercią. (...) Pod koniec kwietnia zgodziłam się na operację

– wspomina.

Marysia celowo wybrała protezę w kolorze czarnym. Nie chce ukrywać swojej niepełnosprawności

Zmiana perspektywy

Jeszcze przed amputacją lekarze mówili mi o możliwości założenia protezy. Opowiadali o osobach, które z niej korzystają. Wtedy byłam zła, miałam w głowie wyłącznie amputację, nie myślałam o protezie

Reklama

– przyznaje Maria. Po amputacji ręki perspektywa się jednak zmieniła – dodaje.

Nastolatka przeszła chemioterapię i powoli zaczęła zabiegać o „nową rękę”. W zbiórce funduszy pomogli jej m.in. rodzina, przyjaciele oraz fundacje Złotowianka, Fundacja Siepomaga oraz portal charytatywny Siepomaga.pl i Zdążyć z Pomocą.
– W pierwszej wersji miała jechać po nią do Poznania.

Paradoksalnie jednak lepiej było jechać za granicę, bo jest taniej. (…) Jadąc do Szkocji, w cenie protezy z Polski miałam już zakwaterowanie, przejazdy, wyżywienie, ćwiczenia, wszystko… Ostatecznie wyszło nawet taniej [zamiast 224 tys. zł kosztowała blisko 200 tys. zł – przyp. red.]. Poza tym proteza dostępna w Szkocji była bardziej zaawansowana. Ta z Poznania np. umożliwiała jedynie ruch trzema palcami, ta druga sterowanie pięcioma

Reklama

– tłumaczy.

Nowe życie

Zanim jednak założono protezę, Maria musiała poddać się jeszcze operacji usunięcia fragmentu kości. Zabieg odbył się w grudniu, a w lutym Maria mogła na dobre rozpocząć przygotowania do decydującego wyjazdu do Szkocji. Szczęśliwie okazało się, że zaledwie miesiąc później klinika zaoferowała niższe ceny protez. Żeby jednak móc skorzystać z promocji, na zabieg trzeba było zdecydować się niemal od razu. Maria nie czekała na lepszy moment. Wpłaciła wymaganą kwotę i kilka tygodni później była już w Szkocji.

Reklama

Szybko okazało się, że Maria jest wyjątkowo dobrze przygotowana do nowej sytuacji. Lekarze, którzy za pomocą czujników sprawdzili, jak silne są jej mięśnie, byli pozytywnie zaskoczeni.

Ostatnie tygodnie spędziłam, intensywnie rehabilitując się w domu. Przyniosło to zamierzony efekt, bo prawie wszystkie ćwiczenia wykonywałam od razu

– chwali się Maria.

Niektóre z nich były bardzo praktyczne, jak np. zrobienie zakupów, przygotowanie sałatki, posprzątanie pokoju czy zapięcie guzików, ale poradziłam sobie

Reklama

– dodaje.

Na co dzień jednak sytuacji, gdy proteza będzie potrzebna, będzie znacznie więcej. Dlatego też Maria razem z protezą dostała również iPoda z aplikacją. Dzięki temu może automatycznie sterować ręką, dopasować ją np. do myszki komputerowej czy ścisnąć dłoń.

Po protezę Marysia jechała aż do Edynburga, do firmy Touch Bionics

Pieniądze nadal są potrzebne

Jeśli proteza będzie działać sprawnie i sylwetka oraz waga Marii nie będą się zmieniać, „ręka” jeszcze długo nie będzie musiała być zmieniana. Wtedy wystarczy wymiana pojedynczych elementów. Proteza wymaga jednak opłacenia kosztownej gwarancji (ok. 3 tys. funtów na rok).

Reklama

W tej chwili mam opłaconą 2–letnią gwarancję, a co będzie za 2 lata? Na pewno będę zbierać pieniądze z 1%, pewnie będę prowadzić też inne zbiórki, nie mam wyboru

– przyznaje Maria.

Zapytana jednak o to, czy zdecydowałaby się na protezę po raz drugi, nie zastanawia się nawet przez chwilę.

28 kwietnia mija 5 lat od najgorszych chwil, jakie przeszłam i teraz mogę powiedzieć, że jestem zdrowa! Dzięki Bogu i niech tak zostanie!

Wychorowałam się za wszystkich i niech już zły czas do nas nie wraca. Bardzo wiele rzeczy od tego czasu się zmieniło i czasami sprawdza się, że gdy traci się jedno, zyskuje się coś więcej (..). Ja mogę powiedzieć, że zyskałam nowe życie, a w nim największą nagrodę – rodzinę

Reklama

– pisze na swoim Facebooku i nie da się ukryć, że jest szczęśliwa jak nigdy dotąd.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    natala - niezalogowany 2016-07-02 21:23:04

    Marysia nie masz lekko ale Gratulacje , ze sie nie poddajesz !!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    diablo - niezalogowany 2016-07-02 14:00:49

    sliczna bladyneczka tylko gdzie jest fundusz NFZ?!przeciez to oni powinni pokryc wszystkie koszta tej mlodej kobiety tylko budowac sobie zus-y za grube miliony dodawac sobie premie to potrafia tak samo jak nasz rzad tylko kabze sobie w kieszen pchac!!JESTES PIEKNA BUZIAKI

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mariusz - niezalogowany 2016-07-01 22:54:37

    tez wpłaciłem na jej konto przez portal Siepomaga kilka lat wstecz,gratuluje ze sie powiodło i pzdr

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama