Widzieliście Państwo „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”? To historia człowieka, który zamiast się starzeć młodnieje. Z każdym rokiem ubywa mu lat. To niezwykle rzadka przypadłość. Wręcz nierealna poza kinowym ekranem. Tak myślałem do czasu, gdy zobaczyłem „Łomatko” – przedstawienie w wykonaniu Grupy Spektaklowej z Zakrzewa.
21 marca dwunastu seniorów, większość pod osiemdziesiątkę, opowiedziało historię matki. Nie jednej, nie kilku, ale tysięcy. Pokazali Matkę Cierpiącą, Matkę Polkę, Matkę Ziemię. Opowiedzieli o swoich rodzicielkach tak, jakby odczuwali ból fantomowy po utraconej cząstce ciała.
Nie wiem, na ile to zasługa reżysera Mikołaja Mikołajczyka i jego wizji (aktorzy tańczyli do modlitwy „Zdrowaś Mario”, rodzili się, wychodząc z worków na śmieci, upuszczali powietrze z gigantycznej poduszki), a na ile zaskoczenie wynikające z faktu, że staruszkowie, którzy jeszcze kilka lat temu nie mieli kontaktu z deskami teatru, grają spektakl za spektaklem.
Gram siłą rozpędu, zdrowie dopisuje, więc mogę się pokazać
– mówi Jan Cieślik, zapalony biegacz i miłośnik dyktand, w przeszłości naczelnik poczty w Zakrzewie.
Czujemy wewnętrzną dyscyplinę, bo chcemy, by efekt naszych spotkań był jak najlepszy. I chyba taki jest, bo otrzymujemy brawa na stojąco. A to mobilizuje
– twierdzi. Z kolei Janusz Okoński w spektaklach odnajduje radość życia.
Jak się chce, to na starość też można być aktywnym, a nie siedzieć w domu w papciach przed telewizorem. Tu uczę się tańca, deklamowania. Dla mnie to jest relaks i satysfakcja, że jestem potrzebny
Reklama
– „generał”, jak nazywa go reżyser, stwierdza, że na scenie nie ma już tremy. Inaczej niż E. Płaczek, ale i ona zamierza grać tak długo jak się da.
Jestem samotną wdową, więc robię to, żeby móc wyjść z domu. Tu mam poczucie wspólnoty.
„Łomatko” było chwilami zbyt statyczne, a sceny przydługie, ale to nie zmienia faktu, że praca i zaangażowanie aktorów (także tych młodych, którzy wnosili do przedstawienia swoją energię) zasługują na docenienie. Stąd też owacje na stojąco. A zobaczyć ten spektakl do Domu Polskiego przyszło blisko dwieście osób.

Dla członków Grupy Spektaklowej teatr jest okazją na przeżycie drugiej młodości
Czy odnaleźli w nim coś dla siebie? W końcu sztuka ta miała być próbą pokazania relacji między matką a dzieckiem, w nawiązaniu do hasła tegorocznej edycji festiwalu Nowe Epifanie/Gorzkie Żale – słów wypowiedzianych przez Chrystusa na Krzyżu do ucznia Jana: „Oto Matka Twoja”. Spektakl „Łomatko” seniorzy przygotowali właśnie na ten festiwal (powstał na zamówienie Centrum Myśli Jana Pawła II z Warszawy). W piątek 24 marca Grupa Spektaklowa wystawiła go podczas VIII Festiwalu Nowe Epifanie – Gorzkie Żale w Teatrze Studio w Warszawie.
Takie wyzwania sprawiają, że seniorzy z Zakrzewa nie mają szansy się zestarzeć. Niczym Banjamin Button, z każdym przedstawieniem stają się coraz młodsi. Duchowo, ale to wystarczy, bo metryka to tylko liczba. „Łomatko” jest kolejnym tego przykładem. Następny spektakl prawdopodobnie w wakacje.
Więcej zdjęć w galerii ze spektaklu:
[[gal=16124]]
Przez ostatnie cztery lata Grupa Spektaklowa pod kierownictwem Mikołaja Mikołajczyka przygotowała pięć spektakli („Łomatko” jest szóstym). Seniorzy grali ze znanymi artystami jak Adam Ferency, Ola Bednarz, Dorota Androsz, Iwona Pasińska.

Mikołaj Mikołajczyk wyreżyserował w Zakrzewie szósty spektakl
Dziadkowie: Łucja Podlewska, Danusia Zdrenka, Maryla Trokowska, Ala Dąbek, Ula Chaubek, Gienia Płaczek, Jurek Podlewski, Edmund Bindek, Jan Wojciechowski, Janusz Okoński, Jan Cieślik, Bodziu Dąbrowski.
Wnuki: Ada Mielke, Kinga Szopińska, Edyta Radke, Pamela Borkowska, Klaudia Pioch, Hubert Mielke.
Reżyseria i choreografia: Mikołaj Mikołajczyk
Scenografia: Łukasz Błażejewski
Muzyka: Maciej Zakrzewski, Szymon Szopiński, Jakub Mitoraj
Taniec: Łukasz Rochna i Justyna Kalbarczyk
Śpiew: Małgorzata Wojciechowska
Realizacja dźwięku i światła: Henryk Szopiński
Producent spektaklu – Barbara Matysek–Szopińska, Dyrektor Domu Polskiego w Zakrzewie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze