Rozmowy odbyły się 21 lipca. Uczestniczyli w nich burmistrz Złotowa Adam Pulit, Radosław Sieg z Referatu Rozwoju Lokalnego ds. pozyskiwania funduszy oraz Marta Młodzieniak, Regionalny Doradca z wrocławskiej firmy Progress Consulting.
Celem spotkania było ustalenie, jakie są możliwości skorzystania przez miasto ze środków unijnych w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
Jako gmina moglibyśmy skorzystać z tego rodzaju wsparcia, zwłaszcza w przypadku terenów, które są zielone i zdegradowane. Koncepcja programu POIiŚ pozwala na uzyskanie takiego dofinansowania, oczywiście jeśli spełnialibyśmy szereg wymogów
Reklama
– mówił Radosław Sieg.
Spotkanie miało pomóc ocenić, które tereny można wstępnie zakwalifikować do programu POIiŚ, a konkretniej – konkursu „Poprawa jakości środowiska miejskiego”. Marta Młodzieniak, od ponad 11 lat zajmująca się pomocą w pozyskiwaniu funduszy, omówiła najważniejsze z kryteriów. Zwróciła przede wszystkim uwagę na duże możliwości polepszenia stanu zieleni na terenie miasta i jego obszaru funkcjonalnego.
Mamy możliwość ingerowania praktycznie we wszystkie tereny zielone w mieście, jakie sobie potrafimy wyobrazić. Począwszy od zieleńców, które rozdzielają jezdnie, poprzez ekrany wyciszające, skwery w mieście, na parkach osiedlowych skończywszy. Poza tym ten program to nie tylko odnowa parków, ale też przeznaczanie na cele rekreacyjne również nowych terenów, do tej pory zaniedbanych
Reklama
– wyjaśniła.
Burmistrzowi nie brakowało pomysłów, które miejsca w Złotowie można by zagospodarować. Zaproponował m.in. kolejne prace nad Jeziorem Baba, ożywienie Góry Żydowskiej, zagospodarowanie miejskich parków, w tym parku przy PKP czy terenów przy Jeziorze Zaleskim. Marta Młodzieniak zapewniała, że konkurs w dużej mierze daje takie możliwości. Trzeba uwzględnić jednak, że jest on prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i w 70% finansowane działania (i powierzchniowo, i kwotowo) mają zmierzać do powstania terenów zielonych, a w 30% mogą być przeznaczone na infrastrukturę innego rodzaju. Na tym etapie rozmów miasto powinno więc zdecydować, które miejsca rzeczywiście warto zakwalifikować do konkursu, by spełnić jego kryteria. Według burmistrza Adam Pulit kolejnym niezbędnym krokiem jest nawiązanie współpracy z projektantem zieleni. Jeśli okazałaby się ona owocna i projekt spełniłby wymogi programu, miasto miałoby szansę uzyskać 85% dofinansowania do inwestycji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przyznam szczerze,że nie bardzo wiem o co tu chodzi,może tylko o to by wywołać temat niedługo udusimy się w tym mieście.
Dokładnie ale korzystajacy powinni być odpowiedzialni za korzystanie. Kilka grilli, lawek stołów na wolnym powietrzu i każdy by skorzystał. Miejsce spotkań różnych pokoleń. Po co stawiać drogie fonntanny które sie psuja.
Stół ma obdarte boki. Ale niech już będzie, trzeba oszczędzać.
kazde miejsce zabudowane w zlotowie jest blokami wiekszosc osob mieszka tam tylko na okres wakacji w zlotowie na czas urlopu, stada ceny mieszkan w zlotowie drozsze niz gdzie indziej plus brak miejsc parkingowych ale to to nie wazne
Zróbcie kolejną siłownie w mieście na powietrzu, tylko postawcie trochę mniej skomplikowane urządzenia aby emeryci i renciści którzy tam jeszcze zostali też mogli z nich korzystać. Po co szukać kolejnych miejsc zieleni i w nie inwestować skoro ostatnie skrawki poszły na budowę bloków w których pomieszkują wczasowicze mieszkający na stałe na zachodzie
szukacie oszczednosci i zamiast zatrudnic fachowcow do wszystkiego wynajmujecie zewnetrzne firmy, ktore kasuja was jak za zboze. gamonie.
zróbcie miejsce na grilla/ognisko, gdzie w kulturalny sposób i legalny będzie można napić się piwa. Młodzi ludzie nie będą się chować po krzakach tylko w cywilizowany sposób posiedzą na trawie i będą zadowoleni. Proponuję półwysep.
Przyznam szczerze,że nie bardzo wiem o co tu chodzi,może tylko o to by wywołać temat niedługo udusimy się w tym mieście.
Dokładnie ale korzystajacy powinni być odpowiedzialni za korzystanie. Kilka grilli, lawek stołów na wolnym powietrzu i każdy by skorzystał. Miejsce spotkań różnych pokoleń. Po co stawiać drogie fonntanny które sie psuja.
Stół ma obdarte boki. Ale niech już będzie, trzeba oszczędzać.