Sprawa z Kwiatowej dotyczy protestu, jaki kilka miesięcy temu zorganizowali mieszkańcy tej ulicy oraz kilku pobliskich. Podjęli się jej po tym, jak dowiedzieli się, iż w ich okolicy ma być wybudowany dom wielorodzinny. Burmistrz wydał deweloperowi decyzję o warunkach zabudowy, na podstawie której inwestor może przystąpić do realizacji inwestycji. Mieszkańcy oparli swój protest na tym, że nie wiedzieli o inwestycji, a wydając decyzję burmistrz nie uznał ich stroną postępowania, która powinna mieć w sprawie coś do powiedzenia. Odwołali się do SKO, a kilka dni temu otrzymali niezadowalającą ich odpowiedź, że kolegium orzekło o utrzymaniu w mocy decyzji burmistrza.
Uzasadnienie ma kilka stron. Uznano, że nie wskazaliśmy, w jaki sposób planowana inwestycja zakłóci korzystanie z naszych nieruchomości, a wskazanie, że może mieć wpływ na stosunki sąsiedzkie stanowi w ocenie SKO interes faktyczny, a nie prawny. SKO cały czas twierdzi, że nie wykazaliśmy interesu prawnego
Reklama
– mówi radny Roman Głyżewski, który przed kilkoma miesiącami zainicjował akcję mieszkańców.
Decyzja SKO jest ostateczna, ale mieszkańcom przysługuje złożenie zażalenia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu.
Może się to odbyć z powodów naruszenia prawa lub interesu prawnego. Sęk w tym, że na ile zapoznałem się z literaturą, pojęcie interesu prawnego nie zostało dotychczas jasno sprecyzowane w przepisach obowiązującego prawa. Pojęcie to zostało ukształtowane w judykaturze sądów administracyjnych
Reklama
– podkreśla radny.
Mamy miesiąc na odwołanie się do sądu od tej decyzji
– dodaje.
Niezależnie od tego, jak sprawa dalej się potoczy, radny nie kryje żalu do burmistrza, że mimo wszystko od początku nie uczynił stroną postępowania przynajmniej najbliższych mieszkańców.
Tak to jest, jak nie ma obowiązujących planów zagospodarowania przestrzennego. W takich przypadkach ścieżka do robienia takich rzeczy, do działania w oparciu o decyzje o warunkach zabudowy, jest niestety bardzo krótka. Wojewódzki sąd administracyjny będzie miał do pół roku na to, żeby ustosunkować się do sprawy
Reklama
– mówi o sytuacji, jeśli mieszkańcy złożą zażalenie w sądzie.
Zbliżona sytuacja miała miejsce w ostatnich miesiącach w przypadku mieszkańców ulic Rozdroże i Wielatowskiej. Tam również planowana jest budowa wielorodzinnego budynku. Miałby powstać na terenie istniejącej już nieruchomości. Mieszkańcy oprotestowali inicjatywę, podnosząc m.in. to, że wyższy niż istniejąca jednorodzinna zabudowa obiekt powstanie bezpośrednio przy ich ogrodach i absolutnie nie zostanie zachowana zbliżona, szeregowa zabudowa.
Dlatego również skierowaliśmy sprawę do SKO
– potwierdził nam jeden z podpisanych pod petycją. Podpisani pod pismem mieszkańcy czekają na decyzję kolegium.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Januszom się wydaje ze wykupili teren wokół i mogą się domagać czego tylko chcą. To mieszkańcy przyszłego wielorodzinnego domu powinni zgłosić sprzeciw ze nie chcą mieszkać między januszami z patologi i marginesu palącymi śmieciami. Kto zna to środowisko wie ze na ,,bronxie"nie ma aniołków tylko sterydy dilerzy ćp**y itp. nie będę wymieniał kto co bierze bo im się głupio zrobi ale trzeba znać to środowisko a nie myśleć ze ma sie święte dzieci.
przecież niech budują, lepiej taki dom wielorodzinny, niż kolejny Janusz palący śmieci żeby zagrzać wodę,
A jaki w bloku jest smog? Bo co do tych domków to bym się spierała w kwestii smogu.
No wlasnie tam jest przestrzen. W centrum buduja - zle, buduja poza centrum - zle. To, gdzie budowac? Na ksiezycu?
Blok tam pasuje jak świni siodło, w tym mieście gdzie pies nasra, tam blok budują. Całe osiedle spaskudzą cymbały.
Pani radny dlaczego pan się zajął tą sprawą? Odpowiedź prosta!!! Bo budynek budują w bliskiej odległość Pana nieruchomości. Jak kilka lat temu blok był budowany w dalszej części od Pana domu to pan się sprawa nie przejmował. Umiemy reagować tylko w swoich interesach. Na tym rola radnego nie wygląda. Myślę że to ostatnia kadencja
popieram p. Romana, mieszkańcy kupili własne działki postawili na nich domy po to żeby mieć święty spokój ,na blokowiska są inne miejsca w mieście, i nikt niczego się nie boi ......kopciuchy ssą wszędzie, wszystko zależy od ludzi...osiedle domków jednorodzinnych a nie bloki...... POPIERAM
Zgoda jest? jest. Koniec tematu
Haha Janusze osiedla wszędzie, wszystko źle. Weźcie się za coś normalnego, znajdzcie jakieś hobby, a nie uprzykrzać życie. Te bloki deweloperskie generują mniej jak to mówią Ci mieszkańcy "smogu" niż ich chatki palone węglem i śmieciami...
tak nawiasem mówiąc nic nie uzyskacie prawo od 2018 roku jest po stronie iwestora. blok nie szkodzi srodowisku koniec kropka
protestuja bo tak chcą boja sie że ludzie zobaczą z bloku czym palą zimą, te domki bedą przeszkadzać mieszkancom tego bloku bo tak jest ogrzewanie gazowe a nie zwykłe kopciuchy, a pan radny niech zobaczy co robi skład węgla jak zapyla pyłem węglowym miasto, niech sie zainteresuje wiaduktem na powstańców jak zatarasowane jest o 8 rano tirami itd, obwodnicą złotowa bo ja widze prywatny interes, jeszcze niech zobaczy jak posadzili drzewa w parku od ul słonecznej jak gałezie zalegaja na linii elektrycznej w czasie gdy są mokre może byc tragedia i wiele innych kwiatów / bubli/
Panie Romku ja osobiście dziękuję Panu za tą walkę i niech pan nie czyta tych trolli co w tym interes maja
Wciskaja byle gdzie te bloki, byle developer ze wsi ma więcej do powiedzenia niż ludzie którzy mieszkają tam od 30lat.Za granicą jest to nie do pomyślenia że jest 50 domów jednej wielkości, o podobnej architekturze a obok prostokątny klocek z diu.py wzięty niepasujacy do reszty, wiocha że hej!!!! Dla korzyści majątkowej jednej osoby olewa się wszystkich innych. Niech budują, tworzą osiedla itd. w miejscach odpowiednich. Np. Za PSP. Złotów nie dba o mieszkańców,olewa ich sprzeciw!!!
Chodzi o to zeby nie bylo jak na starym miescie budynek przy budynku brak przestrzeni miedzy a smog lubi takie miejsca .No ale mamy architekta miejskiego to on chyba decyduje
Wciskanie wszędzie tych bloków to paranoja. To jest osiedle domków jednorodzinnych a nie puste pole. Zapomniany skrawek miasta, które ożyło po wybudowaniu Dino i Biedronki. Nawet odśnieżanie to podobno trzecia kategoria. Kto panuje nad tym bałaganem? Do budowy bloków potrzeba przestrzeni i niech wypowiadają się mieszkańcy a nie zazdrośnicy i utyskiwacze.
Budować i kropka...Co im do tego.Jak nie chcą bloku to im wysypisko zbudować. .Paranoja, ,protestować z powodu budowy domów. ..Czego jeszcze będziecie się czepiać. .Nowe drzewa przeszkadzają, domy przeszkadzają. Może burdel wam postawić. .oooo wtedy będzie dobrze. ..
A tak w ogóle o co chodzi mieszkańcom domów? Nie chcą"bo nie?" czy mają jakieś racjonalne powody? Ktoś wie? Bo pomimo tego,że śledzę tę sprawę jakoś nikt z protestujących nie przedstawił sensownego powodu tego protestu.
i bardzo dobrze, niech budują
Januszom się wydaje ze wykupili teren wokół i mogą się domagać czego tylko chcą. To mieszkańcy przyszłego wielorodzinnego domu powinni zgłosić sprzeciw ze nie chcą mieszkać między januszami z patologi i marginesu palącymi śmieciami. Kto zna to środowisko wie ze na ,,bronxie"nie ma aniołków tylko sterydy dilerzy ćp**y itp. nie będę wymieniał kto co bierze bo im się głupio zrobi ale trzeba znać to środowisko a nie myśleć ze ma sie święte dzieci.
przecież niech budują, lepiej taki dom wielorodzinny, niż kolejny Janusz palący śmieci żeby zagrzać wodę,
A jaki w bloku jest smog? Bo co do tych domków to bym się spierała w kwestii smogu.