Mieszkańcy mają zastrzeżenia do stanu nawierzchni i bezpieczeństwa na drodze powiatowej biegnącej przez ich wieś
Rozpoczęcie piątkowego zebrania wiejskiego poprzedziła wizyta policji. Mieszkańców Skica odwiedzili st. sierż. Karol Gajewski i st. sierż. Monika Drabowicz, reprezentujący Komendę Powiatową Policji w Złotowie. Od czerwca Karol Gajewski pełni zastępczą służbę dzielnicowego na terenie gminy Złotów. Z uczestnikami zebrania chciał porozmawiać o bezpieczeństwie w gminie. Mieszkańcy Skica wskazali, że problemem jest z pewnością nagminne przekraczanie prędkości 50 km/h przez pojazdy przejeżdżające przez ich wieś. Do ograniczenia mają nie stosować się nie tylko kierowcy aut osobowych, ale też ciężarowych, a nawet traktorów. Pod wątpliwość poddawano też tonaż, z jakim po drodze powiatowej przemieszcza się ciężki transport oraz fakt, że zwłaszcza sypkie ładunki są często nie zabezpieczone i gubione, brudząc jezdnię. Ruch TIR–ów kumulować ma się w nocy, zwłaszcza po godzinie 23:00. Wskazywano też na piractwo drogowe na wyremontowanym niedawno, gminnym trakcie, prowadzącym od Skica do Rudnej, gdzie miejscami obowiązuje ograniczenie do 30 km/h. Do tych informacji dla policji mieszkańcy dodali też problem wałęsających się psów, które bez opieki wypuszczają nieodpowiedzialni właściciele.
Karol Gajewski wskazał, że uwagi zostały zanotowane i będą podejmowane stosowne interwencje. Zaznaczył jednak, by mieszkańcy, gdy dostrzegają sytuacje, o których mówią – informowali o nich policję. Ponadto, gdy patrol pojawi się na miejscu, nie bali się współpracy z nim. Poinformował, że nie każda sprawa od razu musi zakończyć się mandatem. Ten w wielu przypadkach jest kolejnym krokiem, gdy nie działa upomnienie. Natomiast jeśli na łamiącego prawo nie podziała ani pouczenie, ani mandat, nie jest wykluczone, że będzie musiał się on liczyć z przekazaniem sprawy do sądu.

Fundusz sołecki przyjęto bez dyskusji oraz jednogłośnie
Następnie wójt Piotr Lach przedstawił zakres wykonanych, trwających oraz zakończonych inwestycji. Nawiązał też do dróg powiatowych, bowiem komentarze dotyczące ich stanu pojawiają się na każdym zebraniu wiejskim. W przypadku Skica chodziło o poszerzenie drogi w stronę Kleszczyny, co zaczęło się jeszcze przed wakacjami. Materiał o wartości około 200 tys. zł na ten cel został przekazany i zebrany przez okolicznych mieszkańców. Z budżetu gminy wyasygnowano pieniądze na jego pokruszenie. Ze strony powiatu pojawił się natomiast problem – wzrost cen masy asfaltowej, która miała przykryć kruszywo zaklinowujące pobocze. Wójt mówił, że dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg miał zwracać się do gminy z pytaniem, czy gmina dołoży coś jeszcze do tego zadania. Piotr Lach nie krył poirytowania, że dochodzi do tego typu sytuacji. Podał też przykład, gdzie zmienić miały się zasady współpracy, gdy gmina, prowadząc inwestycje np. budowy wodociągów lub kanalizacji przechodzi przez drogę powiatową. Wcześniej, gdy dochodziło do uszkodzenia asfaltu, był on naprawiany jedynie w uszkodzonym fragmencie, obecnie natomiast PZD ma wymagać odnowy nawierzchni na całej szerokości odcinka.
– Nie dość, że inwestujemy w infrastrukturę podziemną, spadło jeszcze na nas kładzenie asfaltu za PZD – mówił P. Lach. Tym samym wskazał, że przez takie działania nierzadko na samorząd gminny spadają negatywne opinie, dotyczące stanu dróg powiatowych. Współpracę z powiatem w zakresie infrastruktury drogowej ocenił jako trudną.
Na koniec spotkania jeszcze raz wrócono do tematu drogi powiatowej. Mieszkańcy skarżyli się, że od lat wskazują, iż jest ona zbyt wąska, z kolei wysypane kruszywo, ich zdaniem, także jest niebezpieczne, bo wystrzeliwuje spod kół pojazdów, które zjeżdżają na pobocze. Głos w sprawie zabrali m.in. Sławomir Czyżyk oraz Krystian Brzeziński. Obaj wyjaśniali kulisy trwającego długo poszerzania pobocza. Sławomir Czyżyk wskazywał, że ze strony starostwa padła deklaracja, że kruszywo jeszcze w tym roku pokryje asfalt.

W zebraniu w Skicu uczestniczyli policjanci. Dzięki temu mieszkańcy mogli się podzielić swoimi uwagami nt. bezpieczeństwa
Głównym punktem zebrania, które miało wysoką frekwencję, był podział Funduszu Sołeckiego na 2019 rok. Jego kwota to 28.685 zł. Projekt, skonsultowany z radą sołecką, przedstawiał Sławomir Czyżyk, przewodniczący Rady Gminy Złotów oraz sołtys Skica. Zapisano w nim, że 3.000 zł ma trafić na utrzymanie zieleni. Kolejne 2.000 zł będzie kosztowała organizacja sołeckich wydarzeń integracyjnych. Kwota 7.500 zł ma pozwolić na zakup garażu blaszanego oraz ławek i stołów, które posłużą podczas wydarzeń we wsi. 4.000 zł zaplanowano na ogrodzenie terenu wiejskiego w centrum miejscowości. Pozostała kwota, czyli około 12 tys. zł, ma być dofinansowaniem do gminnego projektu rozbudowy oświetlenia ulicznego na terenie sołectwa. Mieszkańcy nie wnieśli uwag do projektu i zaopiniowali go jednogłośnie.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
P. Wójcie nie można rozwalić drogi powiatowej wodociągiem a następnie żądać nowego asfaltu od powiatu. Przykładem jest droga Nowy Dwór - Stare Dzierżązno. Niech Pan czasami się zastanowi co ludziom mówi.
A ja chcę wykopać dziurę w drodze gminnej i niech ją gmina zasypie i naprawi nawierzchnię. :)
Sami robicie syf we własnej wiosce. Osobiście widziałem jak rolnik wywoził z posesji gnojówkę beczkowozem, której wiek pamięta czasy Gierka, a z zaworu z tyłu beczki wyciekała ciecz. Zapewniam, że nie było to perfumy CHANEL, a raczej SZALET. Druga sprawa. Droga przez tą pipidówę jest kręta i dziurawa. Kto więc przekracza prędkość? Chyba tylko ci co jeżdżą nie swoim samochodem. Gdyby była inna alternatywna droga w kierunku na Bydgoszcz o lepszej jakości asfaltu to omijał był tą wiochę szerokim łukiem. Ale niestety nie ma lepszej w okolicy. i jesteśmy skazani na niszczenie własnych aut.
Choćbym nie wiem ile miał koni w ciężarówce to w skicu nie ma możliwości przekroczenia prędkości, niestety ale uniemożliwiają to zakręty.
Zarządcą drogi powiatowej jest Powiat! To on odpowiada za drogę!
Panie Karolu G...nie podrywa się mężatek...
P. Wójcie nie można rozwalić drogi powiatowej wodociągiem a następnie żądać nowego asfaltu od powiatu. Przykładem jest droga Nowy Dwór - Stare Dzierżązno. Niech Pan czasami się zastanowi co ludziom mówi.
A ja chcę wykopać dziurę w drodze gminnej i niech ją gmina zasypie i naprawi nawierzchnię. :)
Sami robicie syf we własnej wiosce. Osobiście widziałem jak rolnik wywoził z posesji gnojówkę beczkowozem, której wiek pamięta czasy Gierka, a z zaworu z tyłu beczki wyciekała ciecz. Zapewniam, że nie było to perfumy CHANEL, a raczej SZALET. Druga sprawa. Droga przez tą pipidówę jest kręta i dziurawa. Kto więc przekracza prędkość? Chyba tylko ci co jeżdżą nie swoim samochodem. Gdyby była inna alternatywna droga w kierunku na Bydgoszcz o lepszej jakości asfaltu to omijał był tą wiochę szerokim łukiem. Ale niestety nie ma lepszej w okolicy. i jesteśmy skazani na niszczenie własnych aut.