Jednym z opiekunów grupy jest prezes miejscowego stowarzyszenia Dariusz Kowalski. Jego zdaniem trudno ocenić, czy coś, co będzie miało kilkadziesiąt stron, można od razu nazwać książką, ale przekonany jest, że historyczna wartość publikacji jest niezaprzeczalna. Realizację projektu pilotuje Stowarzyszenie Odnowy i Rozwoju Wsi Plecemin. Organizacja zdobyła wiosną blisko pięć tysięcy złotych na stworzenie publikacji z projektu Wielkopolska Wiara.
Nad przygotowaniem publikacji pracuje kilkanaście młodych osób, w wieku od 13 do 21 lat. Wszyscy są mieszkańcami naszej wsi
Reklama
– podkreśla sołtys Plecemina Elżbieta Filip. Obok Dariusza Kowalskiego drugim opiekunem grupy jest mąż sołtys, Waldemar Filip.
„Plecemin – nasza historia według młodszej Wiary”
– małżonek sołtysowej mówi o tym, jaki tytuł ma projekt i jaki też będzie nosiła wydana publikacja. Treść będzie dotyczyć przede wszystkim powojennych wydarzeń, ale znajdzie się również odrobina miejsca na krótki rys historyczny miejscowości. Jak podkreśla Dariusz Kowalski, pierwszy zapis dotyczący wsi pochodzi z 1400 roku.
Historia Plecemina jest ciekawa już tylko z tego względu, że to wieś, która nieustannie jest na granicy.
Bezpośrednio po wojnie podlegaliśmy pod Wałcz, później do gminy Tarnówka, po tym do gminy Krajenka, a następnie ponownie do gminy Tarnówka. Ciągle jesteśmy na szarym końcu
– mówi Kowalski. A Waldemar Filip uzupełnia, że chociaż wieś przynależy do gminy Tarnówka, to jednak pocztowo podlega Pile, a uczniowie jeżdżą do szkoły w Starej Łubiance. To też sprawiło, że twórcy publikacji, w celu zbierania materiałów, odwiedzili wiele, również odległych miejsc. Nie tylko Urząd Gminy w Tarnówce, ale też państwowe archiwa w Pile, Szczecinku, a w najbliższym czasie pojadą również do Szczecina.
Są tam dokumenty wydziału przesiedleńczego z Wałcza z lat 1945–1948. Będziemy szukać informacji o tym, kto w tamtych latach tutaj przyjechał, skąd dotarł, co przywiózł i gdzie zamieszkał. Część tych informacji mamy od mieszkańców, ale z przekazów tych nie znamy szczegółów. Dlatego potrzebujemy dokumentów
– mówi Kowalski.
Żeby umiejętnie zbierać materiały, w instruktażowych celach grupa odwiedziła też szkołę policji w Pile, a także złotowską komendę. Tam młodzież dowiedziała się, jak szukać informacji i jak je katalogować. Kluczem do zebrania materiału były jednak spotkania z mieszkańcami wioski. Część odbyła się w większym gronie, niektóre indywidualnie, w domach. Młodzież podzielono na trzy grupy, a wieś na trzy obszary. Każda pracowała z mieszkańcami danej części Plecemina. Udało się pozyskać nie tylko wiele informacji, ale też map, a także kilkadziesiąt zdjęć.
Grzebaliśmy w tym, co jest tam zapisane i zapamiętane o Pleceminie i jego powojennej historii
– mówi jeden z młodych uczestników projektu, Maciej Filip. Przyznaje, że niejedna rzecz, która znajdzie się w publikacji, zaskoczy zapewne czytelników. Czy mieszkańcy byli chętni do rozmów?
Bywało różnie, ale generalnie udało się zebrać sporo informacji
– mówi Dariusz Kowalski. Wydanie publikacji przewidziane jest na wrzesień.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo fajna inicjatywa brawo.
Bardzo fajna inicjatywa brawo.