Reklama

Mocna grupa pod wezwaniem

04/06/2013 00:00
- to jakby o nas, rowerzystach...

Trzymamy się dzielnie, pokonując kolejne kilometry.Poznajemy nowe miejsca, ich historię i ludzi. Przyjaźń wśród nas coraz silniejsza.

Trudno opowiedzieć o wszystkich wyprawach, wybierzmy niektóre:
1 Maja uczciliśmy majówką z ogniskiem i zabawami. Spotkanie odbyło się dzięki życzliwości p. Grabowskiego, szefa Nadleśnictwa Lipka. To tu w szkółce leśnej Nowy Dwór mianowaliśmy naszego opiekuna Bolka „Nadzwyczajnym Kucharzem Ogniska”. Sprawował swoją funkcję, jakby wygrał „Master Chief”.

15 maja na parkingu przy promenadzie odbyło się spotkanie z Burmistrzem Panem Wełniakiem. Trasa miała zaprowadzić nas do jego rodzinnego Osieka. Przekazał upominek dla dyrektora skansenu pana Ruty. Ciekawostką geograficzną tej wycieczki było przekroczenie granicy powiatu pilskiego. Droga długa, więc i zabawnych sytuacji nie brakowało, np. jedna z uczestniczek wjechała do Osieka na rowerze, w ogóle nie pedałując…
[[reklama]]
Jak to dobrze, że w czasie dłuższych wypraw możemy liczyć na pomoc w usuwaniu awarii wytrawnego kolarza Pana Zbyszka Bechtera.

Zwiedzanie zakończyło się poczęstunkiem. Poznaliśmy prawdziwy smak chleba, masła, maślanki, przygotowanych specjalnie dla nas i Zarządu ZUTW, który przyjechał na spotkanie autobusem.

Na długo pozostanie… w nogach wyprawa na Wrzosy.
Wójt Tarnówki Pan J. Baran wskazał nam rozdroże siedmiu dróg i właściwy kierunek. Na miejscu odnaleźliśmy Kamień Papieski, a po drugiej stronie jezioro Krępsko Średnie. Leśnicy – wolontariusze z Nadleśnictwa Nowa Szwecja oprowadzili nas po skansenie leśnym, gdzie zgromadzili sporo eksponatów. Wrzosy to miejsce corocznych pielgrzymek do miejsca bliskiego naszym sercom turysty – późniejszego Papieża Jana Pawła II.
Co zrobić, gdy rowerem za daleko?
Pakujemy się wtedy do pociągu i jazdaaaaaa!

Z Chojnickiego dworca ruszyliśmy poznać miasto. Potem objechaliśmy Jezioro Charzykowskie, zwiedziliśmy w Charzykowie Ośrodek Żeglarstwa, w Funce widzieliśmy przedwojenny ośrodek, podarowany harcerzom przez samego Prezydenta J. Mościckiego.

W Swornychgaciach zwiedziliśmy Muzeum Rękodzieła Kaszubskiego, a wracając minęliśmy dąb Bartek i Krzyż Napoleoński, upamiętniający przemarsz wojsk Napoleona.
Gdzie nas jeszcze nie było? Na Helu!

Wynajętym busem z przyczepą dojechaliśmy do Władysławowa, skąd w słońcu, wdychając morskie powietrze, mijaliśmy znane miejscowości: Chałupy, Kuźnica, Jastarnia, Jurata aż dotarliśmy na sam cypel półwyspu. Zmęczeni ale szczęśliwi sfotografowaliśmy się na tle Bałtyku. Urozmaiceniem było spotkanie z delfinami i zwiedzenie latarni morskiej. Wszędzie budziliśmy zainteresowanie czerwonymi koszulkami z logo ZUTW.
[[nowa_strona]]
We Władysławowie spotkaliśmy znajomego ze Złotowa, kpt. M. Wiśniewskiego, który oprowadził nas po porcie, a nawet zaprosił do swego pensjonatu. Odpoczęliśmy, słuchając jego opowieści, a niektórzy mieli okazję obejrzeć gabinet pełen niezwykłych pamiątek i eksponatów. Przyznacie, że po tylu trudach należał nam się wypoczynek. Krótsza trasa, piękna pogoda i spokój wśród przyrody. Marzyliśmy. I znaleźliśmy –„Łowisko u Czesia”!

Stawy pełne ryb, przestronna wiata, duża łąka, miejsce na ognisko, możliwość łowienia ryb. Przyjął nas serdecznie gospodarz pan Cz. Słupkiewicz z Rodziną. Wypoczęliśmy, a ile zjedliśmy ryb i tak się nie przyznamy.
[[reklama]]
Chyba sporo, bo wstąpiły w nas nowe siły, to tam narodził się pomysł przedstawienia „Rzepki”. Wyjechaliśmy wzbogaceni wiedzą o hodowli ryb, podziwem dla pracowitości właścicieli oraz z przekonaniem, że wrócimy w to gościnne miejsce.

Podczas „Nocy w Zagrodzie u Bolka” bawili się świetnie wszyscy uczestnicy UTW, wystawiliśmy „Rzepkę’, która pokazała, że potrafimy śmiać się także z siebie. Długo trwała biesiada, a nieskoordynowane śpiewy próbowała ujarzmić swym akordeonem kol. Ola Wawrzyńczyk. O północy zjawiły się duchy (to rowerzyści), które strasząc i wyjąc zmusiły Bolka do ślubowania, że będzie sumiennie wykonywał wszystkie obowiązki związane z funkcją głównego Ducha Zagrody.
Dziękujemy wszystkim, którzy służyli nam jakąkolwiek pomocą, oprócz ww. także p. R Jaszczykowi, nadleśniczemu Nadleśnictwa Złotów,p. Gindom na Hawajach, p. Kurcinom z Barankowa, p. Dołkowskim, u których tak wesoło świętowaliśmy 2000 kilometr, funkcjonariuszom miejscowej Policji, którzy przybyli na inaugurację tegorocznego sezonu i zapoznali nas z zasadami bezpiecznego poruszania się po drodze. Cieszy nas wspólne z nimi zdjęcie.

W tej chwili many „na koncie” 2700 km!
Do tej pory nikt z nas nie zapłacił mandatu i nie przekroczył dozwolonej prędkości!
Zapewniamy, że obecny sezon zapowiada się równie bogato.

Grupa Rowerowa ZUTW


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama