Reklama

Moczy się w piwnicy

11/03/2013 00:00
Kosztowała miasto prawie 70 tys. złotych, ale były to pieniądze wyrzucone w błoto. Zamiast grać ludziom melodie, pogrywa na ich nerwach

Latem skończy piec lat i jak na pięciolatkę przystało, pewnie nadal będzie doprowadzać dorosłych do szału. Raz się czymś zapcha, potem stanie i nie wyda ani dźwięku choćbyś karmił ja monetami. Kaprysi jakby była jedyna gwiazda w mieście. Może i jest, skoro co jakiś czas bezkarnie moczy się w piwnicy sąsiadów. Wszystko jest zalane. Pan zobaczy jakie mam drewno – Grażyna Laskowska ma dość skarżenia się na irytująca „sąsiadkę”. Kobieta nie może znieść fanaberii pięciolatki.

Z chimeryczna sąsiadka użera się od 2008 roku, chociaż początkowo nic nie zapowiadało
kłopotów. Pani Grażyna, jak inni mieszkańcy Placu Paderewskiego, z uśmiechem przyglądała się jej harcom. Bawiła się woda, a przy tym ładnie grała. Złotowiance nie przeszkadzało, ze w jej piwnicy stanęły zabawki nowej sąsiadki: beczka na wodę i wypełniona elektronika szafa.

Przyszli do nas z miasta czy byśmy się nie zgodzili na wynajęcie tego małego rogu. W zamian obiecali nam wymianę okien – G. Laskowska pokazuje około 30 metrowa piwnice. Urządzenia stanęły, wymiany okien kobieta się nie doczekała. – Wszystko miałam na gębę – żałuje, ze uwierzyła w obietnice urzędników. Dziś już im nie wierzy.
[[reklama]]
Jest 26 lutego. Pracownicy Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji wypompowują wodę z beczki wkopanej w podłogę piwnicy. Woda leje się na chodnik. Jakby się coś zacięło, to kazali mi kijem od miotły w ten mechanizm walić – skarży się mieszkanka Placu Paderewskiego. – Kto zostawia na zimę wodę w beczce? – dodaje. Dzień później pięciolatka znowu moczy jej piwnice. Wystąpił tam problem techniczny, który pracownicy usuną – mówi prezes MZWiK Edyta Iwanska. Zakład od początku opiekuje się fontanną.

To pracownicy wodociągów usunęli z placu szafę grającą. – Wiele razy była ona dewastowana i nie będzie uruchamiana – twierdzi prezes Iwańska. Z urządzenia sterującego udało się uratować laptopa. Reszta rdzewieje podlewana woda z beczki. – Ja już tego nie wytrzymam – denerwuje się mieszkanka Placu Paderewskiego.

Łukasz Opłatek


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości