Jak wyjaśnia Jacek Mościcki, od czasu gdy zaczęły się inwestycje wodociągowe wzdłuż głównych ulic Tarnówki, do sieci – profilaktycznie podawany jest chlor. Kilka dni temu otrzymaliśmy informację, że w trakcie prac miała miejsce awaria, na skutek której doszło do jednoczesnego przerwania zarówno wodociągu jak i rury kanalizacyjnej. Do awarii miało dojść w miejscu, gdzie sieci się krzyżowały, stąd informacja o tym, że do wody mogły dostać się nieczystości.
Z tego co wiem, na pewno nie stwierdzono obecności bakterii coli
Reklama
– usłyszeliśmy nieoficjalnie od jednego z mieszkańców Tarnówki. Inna osoba wspomniała z kolei o prawdopodobieństwie skażenia salmonellą.
Chloru było w wodzie tak dużo, że przy kąpieli łzy płynęły z oczu
– to także wypowiedź mieszkańca gminy.
Nie
– to zdecydowana odpowiedź wójta na pytanie o to, czy do sieci dostały się ścieki. Jacek Mościcki przyznaje, że od czasu rozpoczęcia prac inwestycyjnych awarie się zdarzają, ale nie było takiej, w której wodociąg byłby przerwany w bliskiej odległości od nitki kanalizacyjnej. Jak podkreśla, chlor jest podawany do sieci, ale wyłącznie zapobiegawczo, ze względu na to, że trwa inwestycja i w każdej chwili jest ryzyko awarii. Gdy do jakiejś ewentualnie dochodzi, ilość chloru jest zwiększana.
Jacek Mościcki zapewnia, że z pracownikami sprawdził dane dotyczące badań po awariach z ostatniego okresu i do żadnego skażenia nie doszło. Wyjaśnia, że gmina sama robi takie badania i tylko wtedy, gdy ich wyniki wskazują nieprawidłowości, próbki trafiają do Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej. W dotychczasowych przypadkach procedura zakończyła się na osobach pracujących w Urzędzie Gminy Tarnówka, które przeprowadzają badania wody, Janie Zającu i Krzysztofie Drągu.
Nie było potrzeby kierowania wyników do Sanepidu
Reklama
– zapewnia Jacek Mościcki, podkreślając, że o rzekomej historii z salmonellą po raz pierwszy usłyszał od nas. Dodaje też, że gdyby taka sytuacja zaistniała, to wodociąg zostałby zamknięty, i to natychmiast, o czym zawiadomiony zostałby Sanepid i mieszkańcy wsi Tarnówka i Ptusza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeśli gmina sama robi badania wody to znaczy że ma swoje laboratorium a jeśli nie ma to zleca to innej firmie nie musi to być sanepid. Wyniki badań są jawne i podawane powinny być dla każdej zainteresowanej osoby w tym przypadku dla mieszkańców miejscowości w której prowadzone są takie prace jak wyżej opisano.
Myślę, że głównym powodem awarii nie jest postawa P.Mościckiego czy innych urzędników gminy. Powód tkwi w pracownikach, którzy w żadnym calu nie wyglądają na kompetentnych. Polecam przyjrzeć się ich pracy. Albo jak bardzo podatni są na powiew wiatru :D powstała usterka i zawijaja się do domu, zamiast to naprawić. Jako szef czuł bym się odpowiedzialny i naprawił wszystkie szkody dla dobra mieszkańców...
Jeśli gmina sama robi badania wody to znaczy że ma swoje laboratorium a jeśli nie ma to zleca to innej firmie nie musi to być sanepid. Wyniki badań są jawne i podawane powinny być dla każdej zainteresowanej osoby w tym przypadku dla mieszkańców miejscowości w której prowadzone są takie prace jak wyżej opisano.
Myślę, że głównym powodem awarii nie jest postawa P.Mościckiego czy innych urzędników gminy. Powód tkwi w pracownikach, którzy w żadnym calu nie wyglądają na kompetentnych. Polecam przyjrzeć się ich pracy. Albo jak bardzo podatni są na powiew wiatru :D powstała usterka i zawijaja się do domu, zamiast to naprawić. Jako szef czuł bym się odpowiedzialny i naprawił wszystkie szkody dla dobra mieszkańców...