Te zachowania mają miejsce przede wszystkim w gniazdach do selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Wiele spośród nich jest od miesięcy grodzonych drewnianymi pergolami, w środku stoją pojemniki na plastik, szkło, papier i makulaturę i, zgodnie z przepisami, nic innego nie ma prawa się tam znaleźć. Na początku 2016 roku pisaliśmy na ten temat. Dyrektor biura Związku Gminy Krajny Andrzej Ruta przyznaje, że od tego czasu sytuacja nieznacznie się poprawiła. Mimo tego jednak, że aktualne przepisy dotyczące śmieci obowiązują już od 2013 roku, wiele osób wciąż się do nich nie stosuje.

Styropian - czy to do plastiku, czy do szkła?
W 2015 roku Związek Gmin Krajny, zrzeszone w nim samorządy, okoliczne nadleśnictwa, samorząd powiatowy oraz policja podpisały porozumienie o przeciwdziałaniu procederowi nielegalnego pozbywania się śmieci. Rozpoczęto monitorowanie wysypisk, nie tylko dzikich, ale też wspomnianych gniazd, które przeznaczone są do składowania odpadów komunalnych. Kamery pracują naprzemiennie na terenie wszystkich gmin, regularnie dostarczając dowodów na to, kto, gdzie i kiedy w niewłaściwy sposób pozbywa się nieczystości. Czasami są to typowe nielegalne wysypiska śmieci w lasach czy przy drogach, a niekiedy proceder uprawiany jest w miejscach na co dzień wystawionych na publiczne oko.
Nadal potwierdza się to, że w zdecydowanej większości robią to mieszkańcy, a nie osoby z zewnątrz
– mówi Andrzej Ruta. Przyznaje, że skala przewinień jest różna, od drobiazgów po takie sytuacje, gdy do gniazd trafia szkło, części samochodowe, odpady chemiczne, gruz czy nawet meble. Nagrane materiały przekazywane są do gmin. To samorządy decydują, co z nimi zrobić. Najczęściej utrwalony proceder trafia do straży gminnej czy do funkcjonariuszy policji. Na tej podstawie dochodzi do upomnień i nakładania mandatów.
Efekt 500+ – Widząc niekiedy nieład w gniazdach można wręcz odnieść wrażenie, że jest jeszcze gorzej niż było przed dwoma laty. – Może być takie wrażenie, ponieważ...
Punkty zapalne – Niewłaściwe zachowania to w szacunkach Andrzeja Ruty jakieś dziesięć procent spośród wszystkich. Dyskusyjne są sytuacje, gdy...
Widać jak na dłoni – Związek Gmin Krajny cyklicznie organizuje wydarzenia o edukacyjnym charakterze. – Jestem przekonany, że te akcje warto organizować. Coś zmieniają, widać to...
Tak można, tak należy – Tak nie musi być – mówi kierownik biura ZGK, przypominając że: każdą ilość odpadów komunalnych w przypadku nieruchomości
Widząc niekiedy nieład w gniazdach można wręcz odnieść wrażenie, że jest jeszcze gorzej niż było przed dwoma laty.
Może być takie wrażenie, ponieważ jest znacznie więcej odpadów komunalnych. Porównując do poprzedniego roku, w niektórych frakcjach zauważyliśmy wzrost nawet o sto procent. Podejrzewam, że ma to związek z zasobnością portfela mieszkańców. Częstsza zmiana mebli czy innego domowego wyposażenia, większe zakupy – to z tych rzeczy wynika większa ilość odpadów
– twierdzi kierownik biura ZGK. Czy zwiększenia zasobności portfeli upatrywałby również w programie 500+?
Myślę, że tak. Po odpadach widać, że od kilku miesięcy są to nieco inne zakupy niż wcześniej. Ale to nie jedyny powód, a zmiana nie dotyczy tylko ostatnich miesięcy. Te zakupy są inne również dlatego, że współcześnie robimy je odmiennie niż jeszcze kilka lat temu. Kiełbas nie kupujemy już na kilogramy, tylko po 10 czy 20 deko, a wszystko jest osobno pakowane
– wyjaśnia.

Najpierw zerknięcie w lewo czy nikt nie widzi...
Niewłaściwe zachowania to w szacunkach Andrzeja Ruty jakieś dziesięć procent spośród wszystkich. Dyskusyjne są sytuacje, gdy pojemniki są przepełnione, a ktoś stawia obok karton z butelkami. Nie powinien tego robić, z drugiej strony operator powinien na czas opróżnić pojemniki. Natomiast sytuacje z pozostawionymi w gnieździe odpadami budowlanymi czy meblami są już rażące.
Meble zbierane są podczas mobilnych zbiórek, można je też samemu zawieźć do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. W Złotowie jest on na terenie MZUK–u, w innych gminach także są zlokalizowane bądź są w trakcie budowy.
Do gniazd oddajemy wyłącznie te odpady, na które podstawione są kosze: szkło, pet, papier czy makulaturę. Nie można odstawiać tam innych, nie można też dowozić do PSZOK–ów odpadów mieszanych. Tym bardziej, że odbiór śmieci jest minimum dwa razy w miesiącu z terenu wiosek, a w miastach raz na tydzień. To nie jest rzadka częstotliwość
Reklama
– podkreśla Ruta.
Niestety, dla niektórych osób najważniejsze jest, żeby pozbyć się odpadów z obrębu swojej działki. Gdy śmieci zostaną już stamtąd wyprowadzone, wtedy jest dla nich porządek. Nieważne, co dalej się z tym dzieje
– dodaje. Złe praktyki skutkują większą odpłatnością dla samorządów i dodatkową pracą dla tych, którzy muszą to posprzątać.
W każdej gminie jest pod tym względem podobnie, każda ma swoje punkty zapalne
– opisuje dyrektor biura ZGK.

Meble w takim miejscu? Panowie poszli po najmniejszej linii oporu
Związek Gmin Krajny cyklicznie organizuje wydarzenia o edukacyjnym charakterze.
Jestem przekonany, że te akcje warto organizować. Coś zmieniają, widać to zwłaszcza po dzieciach. Po tych imprezach niestety, albo stety, refleksja jest taka, że dzieci wiedzą na temat odpadów więcej, i to zdecydowanie więcej, niż dorośli. Mieliśmy konkursy, w których przedszkolaki podpowiadały rodzicom prawidłowe odpowiedzi. To jest problem mentalności
– uważa Andrzej Ruta.
Na obszarze działalności ZGK jest ponad dwieście gniazd selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Kamery naprzemiennie pracują we wszystkich, zwłaszcza tam, gdzie proceder nielegalnego pozbywania się śmieci najczęściej się powtarza.
Zarejestrowanie każdego takiego przypadku to de facto złapanie osoby na gorącym uczynku. Tam wszystko widać jak na dłoni.
Tak nie musi być
– mówi kierownik biura ZGK, przypominając że: każdą ilość odpadów komunalnych w przypadku nieruchomości zamieszkanych (np. domów jednorodzinnych) operator jest zobowiązany odebrać sprzed posesji mieszkańca; w ilościach i częstotliwościach wskazanych przez podmioty gospodarcze każdą ilość odpadów komunalnych operator odbierze z terenu zakładu pracy; każdą ilość odpadów komunalnych w ramach opłaty zryczałtowanej wg. złożonej deklaracji operator odbierze sprzed domku letniskowego; każdą ilość odpadów komunalnych w ramach opłaty zryczałtowanej wg. złożonej deklaracji operator odbierze z pojemników będących w użytkowaniu Rodzinnych Ogrodów Działkowych; każdy właściciel nieruchomości zamieszkanej, który ma złożoną deklarację o wysokości ma prawo dostarczyć do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Złotowie przy ulicy Szpitalnej 38 takie odpady jak: papier, tektura, szkło opakowaniowe, tworzywa sztuczne, metale i opakowania wielomateriałowe, chemikalia, zużyte baterie i akumulatory, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, meble i inne odpady wielkogabarytowe, zużyte opony – oczywiście wszystkie te odpady będą przyjęte w ilościach świadczących na ich zużycie lub pozyskanie w warunkach normalnego funkcjonowania gospodarstwa domowego.
Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Złotowie przy ulicy Szpitalnej 38 czynny jest w godzinach: poniedziałek – piątek 8.00 – 18.00, sobota – niedziela 8.00 – 14.00.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Świętej segregacja śmieci raczkuje, ja segreguję od bardzo dawna śmieci, sprzedawałem za młodu złom, umiem zatem segregować odpady. Niestety jest trochę problemów np w tym że nie wszyscy segregują: co robią z plastikami ? - palą w piecu centralnego ogrzewania a potem np ja te spalone toksyczne śmieci wdycham! Wdychamy je wszyscy!!! Drugi problem to to że zbiórka segregowanych śmieci jest tylko 1 raz w miesiącu, przy dobrej segregacji dla 3 osób po miesiącu są 2 worki zgniecionych plastików i po worku szkła i papieru. Co inni z tym robią? I gdzie to wyrzucają? Czy dymu z kominów nikt nie widzi?!? Bezmyślność i głupota ludzka nie zna granic!
Popsuli cos co juz dobrze kiedys funkcjonowalo teraz monopol na zbiorke smieci doprowadzil do patologii ten system.
Ustawa ma sens ale wprowadzona ,,na wariackich papierach"" czyli ,,jakoś to będzie"". Pytając w kompetentnych instytucjach nikt nie potrafił do ostatniego dnia przed jej obowiązywaniem odpowiedzieć jak to w praktyce będzie wyglądało. W jednych miejscach postawiono odpowiednie pojemniki na każdy typ odpadów, w innych rozdają worki odpowiedni oznakowane. Społeczeństwo które uczyło Francuzów jeść widelcem nie jest odpowiednio wyedukowane w tym temacie i nie ma ,,we krwi"" nawyku dbania o porządek i szacunek dla otoczenia. Widać to szczególnie na posesjach wielorodzinnych, tam wszystko wspólne więc niczyje i można rozrabiać jak pijany zając w kapuście.
najlepsza jest kamera na Rodła, przytwierdzona została do żywego drzewa gwoździami/wkrętami plus wycięto część gałęzi żeby lepiej było widać śmietnik:), to jest dopiero podejście, podglądanie ponad wszystko, może ustawcie kamerę na kopcące/śmierdzące kominy i te rozległe kałuże wraz z błotem i strzelającymi kamieniami z pod opon na Bartosza i Rodła to jest ciekawy obraz.
Polska to trudny kraj = stan umysłu. Taki porządek ze śmieciami jaka ustawa. Już wiele zostało powiedziane w tym temacie i mentalności tego ciężko kapującego narodu nie zmienisz.
Nie rozumiem, po co w ogóle te punkty?! Przecież każdy obecnie płaci albo za segregowane odpady albo zmieszane. W tym sensie te punktu powinny zniknąć a wraz z nimi - problem!
W Świętej segregacja śmieci raczkuje, ja segreguję od bardzo dawna śmieci, sprzedawałem za młodu złom, umiem zatem segregować odpady. Niestety jest trochę problemów np w tym że nie wszyscy segregują: co robią z plastikami ? - palą w piecu centralnego ogrzewania a potem np ja te spalone toksyczne śmieci wdycham! Wdychamy je wszyscy!!! Drugi problem to to że zbiórka segregowanych śmieci jest tylko 1 raz w miesiącu, przy dobrej segregacji dla 3 osób po miesiącu są 2 worki zgniecionych plastików i po worku szkła i papieru. Co inni z tym robią? I gdzie to wyrzucają? Czy dymu z kominów nikt nie widzi?!? Bezmyślność i głupota ludzka nie zna granic!
Popsuli cos co juz dobrze kiedys funkcjonowalo teraz monopol na zbiorke smieci doprowadzil do patologii ten system.
Ustawa ma sens ale wprowadzona ,,na wariackich papierach"" czyli ,,jakoś to będzie"". Pytając w kompetentnych instytucjach nikt nie potrafił do ostatniego dnia przed jej obowiązywaniem odpowiedzieć jak to w praktyce będzie wyglądało. W jednych miejscach postawiono odpowiednie pojemniki na każdy typ odpadów, w innych rozdają worki odpowiedni oznakowane. Społeczeństwo które uczyło Francuzów jeść widelcem nie jest odpowiednio wyedukowane w tym temacie i nie ma ,,we krwi"" nawyku dbania o porządek i szacunek dla otoczenia. Widać to szczególnie na posesjach wielorodzinnych, tam wszystko wspólne więc niczyje i można rozrabiać jak pijany zając w kapuście.