Ja umrę, ty umrzesz, on umrze. My umrzemy. To nic osobistego.
To jak u panów znalezionych kilka dni po śmierci. Jeden nie gasił światła, czym zastanowił listonosza. Drugi przestał wychodzić z domu, więc sąsiadka zadzwoniła po strażaków. Trzeci niepokoił już nozdrza sąsiadów...
Nikt nie wsłuchiwał się w ich ostatni oddech. Nikt nie czuł, jak z opuszek ich palców odpływa resztka życia.
- Umarł sam i leży sam? To chyba najgorsze co może człowieka spotkać
- uważa Hanna Olencka, której zdarzyło się towarzyszyć człowiekowi w odchodzeniu. Przypadkiem, w szpitalu...
Artykuł na temat śmierci w samotności znajdą Państwo w Aktualnościach Lokalnych.
Już jutro w sklepach i kioskach!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziękuję Pani za te miłe słowa. Pozdrawiam
Panie Łukaszu. Piękny artykuł, aż sie wzruszyłam. Daje do myślenia. Częściej będę odwiedzać schorowanych już rodziców. Przez ten wyścig szczurów zapomina się czasem co jest najważniejsze. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
Panie Łukaszu. Piękny artykuł, aż sie wzruszyłam. Daje do myślenia. Częściej będę odwiedzać schorowanych już rodziców. Przez ten wyścig szczurów zapomina się czasem co jest najważniejsze. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
Wszystkich ona czeka ale może to dobrze bo co to by było gdyby bogaci mogli się od niej wykupić. Na szczęście medycyna nie zna jeszcze leku na długowieczność i oby tak zostalo.
skłania do refleksji
Dziękuję Pani za te miłe słowa. Pozdrawiam
Panie Łukaszu. Piękny artykuł, aż sie wzruszyłam. Daje do myślenia. Częściej będę odwiedzać schorowanych już rodziców. Przez ten wyścig szczurów zapomina się czasem co jest najważniejsze. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
Panie Łukaszu. Piękny artykuł, aż sie wzruszyłam. Daje do myślenia. Częściej będę odwiedzać schorowanych już rodziców. Przez ten wyścig szczurów zapomina się czasem co jest najważniejsze. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.