Reklama

Nasi w „Rolnik szuka żony”

07/10/2016 07:00
W najnowszym sezonie programu realizowanego przez telewizyjną Jedynkę pojawiło się dwóch mieszkańców Łobżenicy

Pierwsza seria „Rolnik szuka żony” została wyemitowana w 2014 roku. Najpopularniejsze odcinki przyciągały przed ekrany nawet ponad pięć milionów widzów. O co w tym programie chodzi? Głównymi bohaterami jest grupa rolników, kobiet i mężczyzn – singli, którzy z pomocą telewizji szukają towarzysza bądź towarzyszki swego życia.  Przedstawiają przed kamerami siebie, swoje życie i proszą o przysyłanie listów od zainteresowanych nimi osób. Spośród całej nadesłanej korespondencji każdy z głównych bohaterów wybiera dziesiątkę osób, z którymi chce porozmawiać oko w oko i które mają szansę przejść do następnego etapu. W tym właśnie gronie znaleźli się Anna i Dawid z Łobżenicy.

Reklama

Łukasz zapamiętał, że Ania potrafi piec ciasta. Jej specjalnościami są wuzetka oraz sernik śmietankowy (fot. TVP)

To Ty?

Nikt nie namawiał mnie, żeby zgłosić się do tego programu. Postanowiłem przeżyć taką przygodę

– mówi Dawid, który postanowił napisać list do Moniki. Jego fragment mogliśmy usłyszeć w telewizji: „Dostrzegłem w Tobie swój ideał kobiety, matki moich dzieci, jak i osoby, z którą chciałbym spędzić swoje życie...”.

Nie wiem, czy tym ją przekonałem, ale list i zdjęcia musiały się spodobać, bo jednak zadzwoniono do mnie z TVP z zaproszeniem do wzięcia udziału w programie

Reklama

– mówi Dawid. Najpierw trafił do Warszawy, gdzie kandydaci na żonę, męża wsiadali do autobusu, by dotrzeć do pałacu w Łochowie, niedaleko stolicy.

Anię spotkałem już w autobusie. Nie mogłem uwierzyć, że to ona. Ponieważ się znamy zapytała mnie – to naprawdę Ty?

– o ciekawym zbiegu okoliczności wspomina chłopak. Co ciekawe o jego wyprawie nie wiedziała nawet najbliższa rodzina.

Nadal obowiązuje nas umowa z TVP i w sumie na temat programu, jego kulisów mówić mogę niewiele. Nie chciałem więc ryzykować, że coś się wyda przed emisją. Powiedziałem im dopiero na dzień przed premierą odcinka ze mną. Zaskoczenie było spore

Reklama

– dodaje z uśmiechem Dawid.

Oko w oko

Dlaczego ja? Co Ty tutaj robisz?

– Gdy zobaczyłem odcinek zerowy, nie mogłem uwierzyć, że takie kobiety jak Ty, tak kochające zwierzęta istnieją – to fragment dialogu Moniki i Dawida z drugiego odcinka programu. Chłopak przedstawił się też jako fachowiec od dużych zwierząt np. koni, nie ukrywając, że potrafi nawet samodzielnie wykastrować ogiera.

Mówiłaś, że ciasta pieczesz?

Tak. Wuzetkę, bardzo dobrą, sernik śmietankowy.

Sernik lubię

– tak z kolei Ania rozmawiała z Łukaszem.

Reklama

Trochę inaczej to sobie wszystko wyobrażałem, ale niczego nie żałuję, było bardzo pozytywnie

– udział w programie ocenia Dawid. Chociaż on i Ania nie przeszli do kolejnego etapu programu, gdzie główni bohaterowie wybierają trzy osoby, które jadą do ich gospodarstw, życie Dawida po nagraniach nieco się zmieniło.

To doświadczenie dodało mi sporo odwagi, przekonało, że czasem warto w życiu podjąć ryzyko i coś w nim zmienić. Ponieważ od pewnego czasu myślałem o zmianie pracy podjąłem decyzję, że to jest dobry moment

Reklama

– mówi Dawid, który Łobżenicę zamienił na Wrocław.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    W.R - niezalogowany 2016-10-07 10:51:33

    Oczywiście!! pomyślałem dokładnie o tym samym.Wspanialy początek przygody mógłby być

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tola - niezalogowany 2016-10-07 10:42:01

    Dawid i Ania w życiu nie ma przypadków. Spotkaliście się nie bez powodu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    obserwator - niezalogowany 2016-10-07 10:05:52

    Te durne programy to wytłoki dla dziewiedzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości