- Jak ja mam znaleźć człowieka, który śmieci nie segreguje?- prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Piast" boi się nowej ustawy śmieciowej. Z Antonim Mikickim rozmawia Łukasz Opłatek
Panie prezesie, w projekcie regulaminu utrzymania czystości i porządku jest zapis, że w ciągu 14 dni właściciel nieruchomości musi zadeklarować wysokość opłaty za gospodarowanie odpadami. Zrobi Pan to? A na jakiej podstawie mam określać ilość osób, która będzie produkowała odpady? Obowiązek meldunkowy wygasa z dniem 31 grudnia 2013 roku, dane osobowe objęte są ochroną. Czy administracja spółdzielni jest uprawniona, żeby chodzić i pytać o to ludzi?
Jako zarządca ponad 2600 mieszkań z blisko ośmioma tysiącami lokatorów będzie Pan miał taki obowiązek. Albo Pan policzy, że lokatorzy śmieci segregować będą, albo nie. Jak mam określić, czy ktoś będzie zbierał odpady selektywne, czy zmieszane? Ludzie będą mówić, że segregują, bo to będzie tańsze, ale jak ktoś mi śmieci pomiesza, to jak ja znajdę tego człowieka, który zrobił ten bałagan?
Firma komunalna i tak te śmieci odbierze, ale jako niesegregowane. Czyli drożej. A ja deklarowałem wcześniej do ZGK inną kwotę. W ustawie ordynacja podatkowa, bo opłata za śmieci ma być quasi podatkiem, mówi się o odpowiedzialności karnej. Kto obniża wpływy do Skarbu Państwa podlega karze do 50 tys. zł.
[[reklama]]
Uważa Pan, że mieszkańcy bloków, którymi zarządza spółdzielnia, przystosują się do nowych zasad? Ten system jest żywcem przeniesiony z zachodu. Tyle że np. Niemcy mają duże kuchnio–jadalnie. Tak było za komuny i tak jest teraz. A w tych naszych klitkach 2,2 metra na 2,4 metra jak ludzie pomieszczą te wszystkie worki do segregacji? Nie wiem, gdzie to postawią. Nie sądzę, by biegali z każdym śmieciem.
Łatwiej będzie zapłacić więcej i wrzucić wszystko do jednego worka, tak? Ja tak zrobię. Jest nas w domu dwoje, więc zapłacę 30 złotych i będę miał problem z głowy. Moim zdaniem segregacja powinna się odbywać w punkcie zbiorczym. Trzeba by zatrudnić ludzi, którzy podzielą te śmieci.
Boi się Pan wprowadzenia nowego regulaminu utrzymania czystości i porządku? Przeciw tym przepisom protestują samorządy i nasz związek spółdzielców również. Dobrze by było dać nam okres przejściowy, dajmy na to trzy lata, na wdrożenie tych zapisów i potem dopiero karać za ich nieprzestrzeganie.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze