Złotowscy wędkarze, przedsiębiorcy żyjący z turystyki oraz rynku nieruchomości i mieszkańcy Nowego Dworu boją się, że planowana budowa chlewni niekorzystnie wpłynie na środowisko. Zamierzają temu zapobiec
Do spotkania osób, które nie godzą się, by w sąsiedztwie powstała chlewnia, doszło w minioną środę w Nowym Dworze. Uczestniczyli w nim m.in. Sabina i Marek Jarscy, Barbara i Henryk Sobieraj, lokalni przedsiębiorcy i delegacja przedstawicieli miejskiego koła PZW. Zaproszono też wójta gminy Złotów Piotra Lacha oraz naszą redakcję. Inicjatorem spotkania był m.in. Edward Frydryczek.
– Od lat walczę ze smogiem, propagując odnawialne źródła energii. Tymczasem może się okazać, że gdy już z czasem wygramy walkę o czyste powietrze w Złotowie i okolicach, rozpocznie się batalia ze smrodem, który zafunduje nam przemysł rolniczy – wskazał, podkreślając, że skala planowanej produkcji nie ma, jego zdaniem, wiele wspólnego z rolnictwem. Podawał też przykłady, gdzie za sprawą podobnych inwestycji tego typu i m.in. nieodpowiedzialnego wylewania gnojowicy na pola w zbyt dużych ilościach doszło do degradacji środowiska naturalnego, zwłaszcza zbiorników wodnych.
– Nie trzeba daleko szukać. Okolice Jeziora Sławianowskiego, jak i samo jezioro, zmagają się z tym od lat. Nie lepiej jest w przypadku jeziora Gogolin. Dobitnym przykładem jest miejscowość Brodna w gminie Kaczory, gdzie właściciel jeziora przez dziesięć lat procesował się w sprawie o zanieczyszczenie swojego jeziora wylewaną gnojowicą. W całości musiał je wypompować, rujnując się przy tym. Wygrał tę batalię, jednak jeżeli ktoś chce zobaczyć, co nas może czekać, jeżeli dojdzie do zanieczyszczenia, może tam pojechać i przekonać się na własne oczy – mówił E. Frydryczek.
Jako jeden z głównych powodów do niepokoju przedstawiano dane dotyczące obszaru, z którego woda zbiera się do okolicznych zbiorników, w tym do Jeziora Miejskiego. Wskazują one, że zlewnia zbiorników Uroczyska Henrykowo to blisko 280 hektarów. Mają się one też łączyć z Jeziorem Miejskim, na co mieli wskazywać znający teren melioranci. Podkreślano, że jeżeli dojdzie do wylewania gnojowicy w nadmiarze, może to spowodować realne zagrożenie zanieczyszczeniem okolicznych wód.
– Jako koło PZW, do którego należy 1600 wędkarzy, będziemy chcieli dokładnie przyjrzeć się tej sprawie – mówił Edward Frydryczek.
W toku dyskusji stwierdzono, że należy podjąć konkretne kroki, by uzyskać fachową pomoc prawną, by zatrzymać inwestycję. Sprawa ma też być oprotestowana np. banerami i nagłośniona w mediach, nie tylko lokalnych. Nawiązano ponadto do spotkania, które w Nowym Dworze, kilka tygodni temu, zorganizował złotowski oddział Polskiego Klubu Ekologicznego, określając jego zaangażowanie jako niewystarczające.
– Wnioskują o park krajobrazowy, a dopuszczają do takich rzeczy? – stwierdził Edward Frydryczek. Wójta pytano o to, na jakim etapie w gminie jest wydanie decyzji środowiskowej dotyczącej chlewni. Piotr Lach wskazał, że inwestor musi uzupełnić informacje w raporcie oddziaływania. Chodziło o bliskość obiektów zabytkowych od planowanej inwestycji. Pytano również, czy gmina może zlecić swój raport oddziaływania na środowisko. Piotr Lach wyjaśniał, że same obawy mieszkańców to za mało, by gmina mogła odmówić wydania decyzji środowiskowej. Do opracowania przez nią raportu mogłoby dojść, gdyby pojawiły się np. ekspertyzy, wskazujące, że inwestycja może zagrozić środowisku, np. okolicznym wodom. Dodał, że podobnie wygląda to jeżeli chodzi o dalsze organy, gdzie składać można odwołania. One także muszą bazować na dokumentacji, a nie na przekonaniach. Wskazał przy tym, że uwagi może wnosić każda ze stron. Inwestor także może podważać ocenę gminy.
Na koniec rozmawiano jeszcze o tym, czy inwestor ma obowiązek wskazać, gdzie wywożona będzie gnojowica. Zdania były podzielone, bowiem dotychczas nie miał on obowiązku o tym informować. Od nowego roku jednak miał wejść przepis, który zakłada opracowanie tzw. planu zrzutu gnojowicy. Uczestnicy zebrania wypracowali też kilka wniosków. Pierwszy z nich to oprotestowanie planowanej inwestycji oraz przygotowanie dokumentacji, mającej udowodnić, że obawy o możliwość zanieczyszczenia środowiska są uzasadnione. Kolejny to przeprowadzenie jak najszerszych konsultacji społecznych. Planowane jest zwołanie zebrania ogólnego w tej sprawie z zaproszeniem inwestora i mediów. Jego termin będzie podany niebawem do publicznej wiadomości. Ostatni z wniosków dotyczył uzyskania fachowej pomocy prawnej oraz włącznie w temat samorządu miasta Złotowa.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wreszcie ktoś - jezioro sławianowskie zdegradowane. Po stronie gminy Łobżenica Wiktorówko, Kruszki, Kunowo(największą chlewnia przy samym jeziorze) Gnojowice wylewają po kilka razy na to samo pole. Chlewnie zbudowane przy rowach melioracyjnych, które płyną bezposrednio do jeziora. Nikt nic nie robi. Plany-zapowiadają nowe chlewnie.
Oj tam praca będzie...
Zarobi kilku a stracimy wszyscy
Popieram ten protest chwała dla tych mieszkańców,którzy się nie boją prawdy.Fakty są takie,gdyby powstały te chlewnie,to w promieniu 7 km,by unosił się smród,który by szkodził mieszkańcom na zdrowiu a agroturystka,by całkowicie upadła.Ceny działek budowlanych jak ci którzy już się wybudowali,wartość ich by spadła gwałtownie o 50%.Nie Dajcie się !!!
Nie możemy do tego dopuścić żeby zanieczyścili nam jeziora będziemy walczyć ale czy damy radę z tak potężną mafią
Gdzie maja byc chlewnie ?Na ksiezycu?Wiadomo ze nikt nie sasiada ktory jest uciazliwy ale jednak to wies.Kiedy mieszkam w miescie musze liczyc sie z duzym halasem,gwarem,spalinami ,smrod smieci,ogolna ciasnota,smogiem,fabrykami,,nocnymy imprezami,pijanstwo korkami,brakiem miejsc parkingowych i ogolna drozyzna itd.Wies to nie sanatorium w bieszczadach normalne ze sa tam hodowcy sadownicy rolnicy krowie placki itd. Tez chcialbym miec w sasiectwie SPA i rezerwat przyrody a mam droge wojewodzka spaliny w pokoju i halasujacy zaklad produkcyjny .Trudno tak jest
Popieram was walcz ie, bo będziecie mieli jak w Kruszkach- kilka chlewni i biogazownie. Mieszkańcy chcą walczyć, ale są zastraszani przez tych co nie potrafią produkować polskiej swini. Oni muszą się sprzedać za około 7 zł za tucznika a Kaczyński daje 100 za świnie.
Wypad mieszczuchy z wiosek 500m nikt nie ma prawa się wybudować przy takim obiekcie.Takie będzie prawo od lipca obowiązywało.Dziekuje za uwagę.
Gdyby stosowne służby państwowe zechciały reagować we właściwy sposób, to podobnych problemów nie byłoby wcale. Nie stwierdzają tego o czym okoliczni mieszkańcy od dawna informują. Wystarczyłby monitoring czystości wód jeziora np. wyżej wspomnianego Sławianowskiego w sąsiedztwie ferm. Czarnych plam na tafli jezior nie byłoby wcale?! Czy inwestujący w duże chlewnie mają dzieci? Dorobek życiowy ich rodziców kładą się cieniem nad ziemią wodą i powietrzem. Pewnie tylko kamień to wytrzyma.
Pseudo po papranych ekologów którzy twierdzą że wszystko szkodzi a zwłaszcza rolnik trzeba może wybić jak zdrowe świnie w chlewni?? O co tutaj chodzi?? W Polsce wiecznie są problemy z tym żeby rolnik się rozwijał. Nagle gdy ma powstać chlewnia to pojawiają się ekolodzy... A gdy zdrowe świnie są wybijane przez niby ASF to żadnego z tych frajerów nie ma!!!! Gdzie byliście gdy w Niemczech wybijane były dziki albo w Belgii?? Pytam się?? Gdzie wam zapłacą to Jesteście?? A miastowych to wyjebac ze wsi i będzie święty spokój dla rolnika!!! Owszem nie wszyscy miastowi są tacy którym wszystko przeszkadza.... Tyle mam do powiedzenia!!!!
Ma tyle hektarow ziemi to niech wybuduje z dala od zabudowań pod lasem i nikt problemów nie będzie robić. A chce zrobić tak jak pod Łobżenica że dostanie zgodę na jedną chlewnie a potem następna następna i następna. Gdzie ustawa odorowa??
Skoro juz piszecie o tym to zacznijcie od jeziora miejskiego gdzie od lat wpuszczane sa chemikalia ze szpitala miejskiego scieki i tym podobne a i tez podlaczone sa rury z kanalizacji deszczowej gdzie najgorsze najciesze metale z drogi wplywaja do wody i jakos tu tego nie widzicie !!!!A chlewnia wam prszeszkadza gnojownice moze wykorzystac do produkcji bio gazu!!!
Dzięki miastowym to te wiochy jakoś wyglądają BURAKU.
Najgorzej odczuje osiedle przy Wiatraku....i Złotów .... w Nowym Dworze jest 2 rolników i to takich z prawdziwą polską produkcją rolną tak jak to było kiedyś z ojca na syna i te zapachy nikomu nie przeszkadzają bo są naturalne i swojskie ...
Witam widząc komentarze , moim skromnym zdaniem nie tylko przeszkadza to miastowym ,ale również i miejscowym rolnikom , tu nie chodzi o spa , ale niby jesteśmy Eko , rozumie biznes świnki itp rzeczy , ale będzie miało to konsekwencja w dalszych latach produkcji trzody chlewnej , skarżenie środowiska itp akcje. Jak widać co niektórym to pasuje bo praca będzie ok , ale nie to tutaj jest najwyższym priorytetem , tak ? Jestem przeciwko budowie bynajmniej na tym terenie gdzie miasto Złotów jest wizytówką Eko miasta , że świniarnia przy boku nieźle to razem wygląda , prawda ? NIe Dla Świniarnia
Powinna się jednak zająć CBA,ABW,UKS i prokuratura Generalna, Renatą B.,która za rządów komunistycznych M.Borowskiego,jako ministra finansów,kupiła ponad 200 ha,byłego PGR za 500 złotych za ha,bez przetargu.
Niech śmierdzieli opodatkują tak jak nas zwykłych przedsiębiorców. Precz ze smrodem dunskim świń. Jeśli chcesz robić taki biznes to wypierdalaj do swoich pracodawców.
Sam będziesz sral pod siebie szmaciarzu!
Ty miastowy ty jesteś burak ale pastewny i tak wyglądasz jak mieszczuch z plastiku.
Dobry wieczór Państwu. Chciałem poinformować jedynie, że chlewnia nie będzie budowana, gdyż ona już jest, funkcjonuje i ma się dobrze co nie raz czuć, szczególnie przy wietrze z północnego -zachodu :-). Będzie tylko rozbudowana na większą ilość trzody. Pierwsza partia kabanów była przywieziona pod osłoną nocy po cichutku, co mogą potwierdzić niektóre osoby. Miejcie oczy otwarte,patrzcie co się dzieję, nagrywajcie i monitorujcie posunięcia Pani B. i jej "parobków" To jedyna rada.
Świńskie trole się uaktywniły-pewnie z gminy Łobżenica.
Dobranoc wszystkim śmierdziuszkom nie zapomnijcie dzisiejszej nocy wylać swojej pachnacej gnojowicy. Pa Pa rozwojowi.
Niech ci gnojowica się przyśni w której się tarzasz a masaż błotny bardzo zdrowotny.
Wreszcie ktoś - jezioro sławianowskie zdegradowane. Po stronie gminy Łobżenica Wiktorówko, Kruszki, Kunowo(największą chlewnia przy samym jeziorze) Gnojowice wylewają po kilka razy na to samo pole. Chlewnie zbudowane przy rowach melioracyjnych, które płyną bezposrednio do jeziora. Nikt nic nie robi. Plany-zapowiadają nowe chlewnie.
Oj tam praca będzie...
Zarobi kilku a stracimy wszyscy