Reklama

NIE dla pomysłów burmistrza i starosty! Podstawy sobotniego protestu

07/01/2016 17:15
Pracownicy szkoły podstawowej i przedszkola w Krajence wraz z rodzicami uczęszczających tam dzieci są przeciwni proponowanym przez samorząd powiatu i gminy przeprowadzkom jednostek oświatowych. Swoje niezadowolenie głośno przedstawili podczas czwartkowej sesji

Temat wywołał kontrowersje niemal od razu, gdy na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Krajence, zwołanej na 30 listopada, zaprezentowali go: członek zarządu powiatu złotowskiego Andrzej Pietrzak i burmistrz Krajenki Stefan Kitela. Przypomnijmy, że ze strony zarządu powiatu kilka dni przed krajeńską sesją padła propozycja przekazania gminie drugiej części budynku dawnego Zespołu Szkół Spożywczych, mieszczącego się przy ulicy Stanisława Polańskiego. Obecnie w jednej z części, przekazanej przed dwoma laty na cele oświatowe, funkcjonuje publiczne gimnazjum.

Zarząd powiatu podczas rozmów z burmistrzem Krajenki zaznaczył, że na potrzeby prowadzonego przez siebie szkolnictwa ponadgimnazjalnego chciałby zarezerwować cztery klasy, które zajęłyby jedno piętro w jednym ze skrzydeł budynku byłego ZSS. Przekazana druga część nie mogłaby zostać pusta. Pomysł przeprowadzki wziął się także z tego, że gdyby od 1 września 2016 roku zaczęła obowiązywać zapowiadana reforma oświaty, znosząca obowiązek szkolny 6-latków, które pozostałyby w przedszkolu oraz gdyby zaczęto wygaszać gimnazja, w budynkach przy Bydgoskiej miałoby zrobić się za ciasno. Na Polańskiego przenieść miałaby się więc szkoła podstawowa. Do jej budynku na Bydgoskiej, po przystosowaniu, trafić miałyby przedszkolaki. Pojawiłaby się także możliwość powiększenia Warsztatu Terapii Zajęciowej, który zajmuje część parteru podstawówki. Wówczas nie było jeszcze pewnym, co stałoby się z budynkiem przedszkola. Zakładano, że być może powstanie tam dom opieki dziennej dla seniorów. W świetle najnowszych informacji miałby tam być przeniesiony dom dziecka, funkcjonujący obecnie w Jastrowiu. Jest to jednostka powiatowa.

Reklama

Przedszkolną kuchnię modernizowano w 2014 roku

Choć przedstawiona koncepcja szkolnych przeprowadzek nieformalnie zyskała aprobatę większości radnych na sesji, z czasem zaczęło pojawiać się coraz więcej wątpliwości. O tym, jak szeroko komentowany jest to temat świadczyć mogą np. internetowe komentarze na portalu www.zlotowskie.pl, które nie budzą wątpliwości, co o tych zmianach sądzą rodzice i pracownicy szkoły podstawowej i przedszkola.

Jesteśmy na nie!

Na czwartkowej sesji Rady Miejskiej w Krajence burmistrz Kitela informował, że odbył szereg spotkań z gronem pedagogicznym i pracownikami przedszkola, szkoły podstawowej, gimnazjum oraz WTZ. W dwóch pierwszych jednostkach zaprezentowany przez niego pomysł wzbudził sprzeciw, w dwóch pozostałych - wręcz przeciwnie. Choć nie był zaproszony, w ubiegły wtorek pojawił się także na zebraniu trójek klasowych krajeńskiego przedszkola. Burmistrz przekonywał tam, że w konsekwencji wszystkie zmiany za kilka lat przyniosą pozytywny efekt oraz że zależy mu, aby w gminie Krajenka do oddziałów publicznego, a nie prywatnego przedszkola mogły trafiać wszystkie dzieci już od trzeciego roku życia. To, jego zdaniem, nie będzie możliwe ze względu na brak miejsca w obecnym budynku. Wskazywał, że przeniesienie przedszkola nie nastąpiłoby we wrześniu 2016 roku, lecz najpewniej rok później, gdy zaadaptowany zostałby budynek podstawówki. Tymi argumentami nie przekonał jednak słuchających go, którzy wzięli przedszkole w obronę. Efektem tej dyskusji stał się list otwarty do burmistrza i radnych, który na czwartkowej sesji odczytał Damian Żyłka, przedstawiciel rodziców. - Jesteśmy zadowoleni z organizacji placówki, jaką jest obecne przedszkole - począwszy od oceny pracy dyrekcji, nauczycieli, na pracownikach obsługi kończąc. Dzieci w tym budynku czują się bardzo dobrze i bezpiecznie, mają swoje miejsce na ziemi w swojej miejscowości, mają swój plac zabaw. Panuje tam wręcz bajkowa atmosfera i dzieci chętnie korzystają z tej formy opieki dziennej. Obecny budynek przedszkola został wybudowany z myślą i przeznaczeniem na pełnienie takiej funkcji. Jest odpowiednio dostosowany i wyposażony. Budynek obecnej szkoły podstawowej w tej kwestii pozostawia wiele do życzenia. Ogrodzony plac zabaw zapewnia komfort przebywania na świeżym powietrzu. Podpierając się opinią psychologów dziecięcych wiemy, że miejsce, w którym przebywa dziecko często ponad siedem - osiem godzin na dobę, w znaczny sposób wpływa na jego rozwój, wychowanie i zdrowie – przekazał D. Żyłka. Poinformował też radnych o przeprowadzonej w przedszkolu ankiecie. Tylko jedna, na blisko sto ankiet, była przychylna zmianom. Zabrakło na niej jednak uzasadnienia, dlaczego. - Jako przedstawiciele rodziców pragniemy przedstawić nasze argumenty: Obecne miejsce przedszkola jest najlepszym z możliwych miejsc w Krajence. Nie przeprowadzono - oprócz jednej poglądowej rozmowy - wcześniej planowanych konsultacji społecznych. Nie zwrócono się z pytaniami i nie poproszono o opinie rodziców, nauczycieli, wychowawców, psychologów. Obecne przedszkole jest częściowo wyremontowane i wyposażone. Szkoła to zupełnie inny obiekt pod względem architektonicznym i społecznym - duże korytarze, znacznie większa kubatura. Małe dzieci będą wystraszone, przerażone, przytłoczone. Sala gimnastyczna jest wręcz za duża, ma niewłaściwą wentylację i kiepską akustykę - wskazywał rodzic. Poprosił też o zorganizowanie w styczniu spotkania informacyjnego z ogółem rodziców.

Reklama

Pomieszczenia dydaktyczne w przedszkolu przeszły remont w minione wakacje

W dyskusję włączył się radny Arkadiusz Michalski, który przedstawił m.in. symulację tego, ile w razie potrzeby powiększenia przedszkola kosztowałoby dobudowanie 100-metrowego skrzydła budynku według stawek podanych w biuletynie cen, a ile całkowita przebudowa szkoły podstawowej. Pierwszy wariant, jego zdaniem, mógłby zamknąć się w kwocie 300-350 tys. zł. Czas potrzebny do jego wykonania ocenił na 7 miesięcy. Wariant drugi wycenił na ponad milion złotych. - Dajmy sobie spokój z przenosinami szkół. Pomyślmy lepiej nad dobrym wykorzystaniem budynku technikum - mówił A. Michalski.

Reklama

List przygotowany przez pracowników i rodziców dzieci z SP w Krajence prezentowała Małgorzata Matysiak - nauczyciel.
- W budynku szkoły podstawowej przeprowadzono wiele kosztownych remontów. Sale lekcyjne są wyremontowane, świetnie wyposażone (między innymi w tablice multimedialne) i dostosowane do potrzeb zarówno najmłodszych, jak i starszych uczniów. W szkole działa kuchnia i szkolna stołówka, funkcjonuje przyjazna dzieciom biblioteka, a uczniowie dojeżdżający korzystają z dwóch świetlic. Teren wokół szkoły jest ogrodzony, bezpieczny, uczniowie mogą odpoczywać podczas przerw zarówno na szkolnym boisku, jak i w przyszkolnym parku. Obok znajduje się kompleks boisk orlik oraz plac zabaw. Przy szkole działa sala sportowa, z której korzystają wyłącznie uczniowie szkoły podstawowej. Ponadto w obecnym budynku znajdują się odremontowane i funkcjonalne pomieszczenia administracyjne i gabinety specjalistyczne. Naszym zdaniem budynek szkoły ponadgimnazjalnej, do którego pan burmistrz planuje przenieść naszą szkołę, nie jest w stanie spełnić tych wszystkich warunków, które spełnia obecna siedziba. Uważamy, że w budynku dawnego technikum jest za mało pomieszczeń. Ponadto spodziewamy się, że będą one wymagać wielu remontów i nakładów związanych z dostosowaniem klas, świetlic i toalet do potrzeb najmłodszych uczniów. Uważamy, że przy planowaniu tego typu zmian nie może być tak, że głównym argumentem jest fakt, iż przy budynku dawnego technikum znajduje się duża sala gimnastyczna. Tym bardziej, że będzie ona dzielona z uczniami innych szkół, na czym uczniowie z podstawówki bez wątpienia stracą – wskazywała M. Matysiak. Argumentem przeciw przenosinom na ul. Polańskiego był też m.in. brak kuchni, ogrodzonego terenu, placu zabaw czy bezpiecznego wyjazdu dla autobusów szkolnych. - W związku z przytoczonymi powyżej argumentami przychylamy się do stanowiska Związków Zawodowych i rekomendujemy przeniesienie do budynku dawnego Technikum Warsztatu Terapii Zajęciowej oraz stworzenie tam placówki pobytu dziennego dla osób starszych. To mogłoby stanowić uzupełnienie dla podstawowej działalności, czyli funkcjonowania w tym budynku szkoły średniej. Dzięki temu szkoła podstawowa zyskałaby dodatkowe pomieszczenia lekcyjne, w zupełności wystarczające na zabezpieczenie miejsca dla klas siódmych i ósmych, jeśli będzie taka potrzeba. Uważamy, że takie rozwiązanie będzie korzystniejsze dla uczniów. Pozwoli także na zaoszczędzenie środków w gminnym budżecie – przekazała nauczycielka.

Reklama

Burmistrz przekonywał rodziców, że przeniesienie przedszkola nie nastąpi we wrześniu 2016 oraz, że w nowym obiekcie warunki też będą bardzo dobre

Głos zabrała też Anna Gola- Kleszcz, reprezentująca zarząd ZNP w Krajence, która wskazała, że w temacie przeprowadzek szkół samorządowcy powinni wsłuchać się głównie w głos nauczycieli, bo to oni są w tej kwestii najlepszymi specjalistami. Zaproponowała również zorganizowanie w gminie „oświatowego okrągłego stołu”.

Jesteśmy na tak...

- Pozwolę sobie w imieniu nauczycieli i pracowników gimnazjum przedstawić także nasze stanowisko w tej sprawie – głos zabrała również wicedyrektor gimnazjum Elżbieta Żujew. - Gimnazjum doświadczyło przeprowadzki i mogę państwa uspokoić, że przeprowadziliśmy się w tydzień. Koszty tego były naprawdę minimalne. Z uwagą zapoznaliśmy się z propozycją burmistrza na temat dalszego funkcjonowania oświaty na terenie Krajenki. Wszystkie podejmowane decyzje powinny jak najlepiej zabezpieczyć warunki edukacji dzieci. Ponad dwuletni okres funkcjonowania gimnazjum potwierdza trafność podjętych w 2013 roku decyzji. Uczniowie uczą się w dużych, jasnych salach, na przerwach mają do dyspozycji przestronne korytarze, a przede wszystkim położoną przy szkole halę sportową, z której mogą jednocześnie korzystać dwie lub trzy klasy. Cieszy nas budowa nowego boiska lekkoatletycznego. Zapowiadane przez rząd zmiany w oświacie wymagają podejmowania niełatwych decyzji. Nauczyciele i pracownicy gimnazjum w pełni popierają działania burmistrza, Rady Miejskiej w Krajence oraz Zarządu Powiatu Złotowskiego, zmierzające do zagospodarowania najnowszego budynku oświatowego w Krajence. Wspólne funkcjonowanie szkoły podstawowej i gimnazjum poprawi warunki nauki uczniów SP – przekazała E. Żujew. - Gmina Krajenka stoi przed niepowtarzalną szansą przejęcia najlepszego kompleksu oświatowego z zapleczem sportowym, który rozwiązałby w nadchodzących latach wszystkie problemy lokalowe i zapewnił dzieciom komfortowe warunki edukacji – dodała.

Reklama

Wrócimy do tematu

Podczas czwartkowych obrad radni nie decydowali o przyszłych losach szkół. Po wysłuchaniu niemal wszystkich poza WTZ stron zainteresowanych przenosinami zdecydowano, że szeroka debata na ten temat odbędzie się w styczniu. Poprzedzić mają ją konsultacje społeczne. Z zarządem powiatu zaproponowano również dyskusję, czy przejęcie drugiej części budynku dawnego ZSS musi wiązać się jedynie z prowadzeniem tam działalności oświatowej, czy ten katalog może być jednak szerszy.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z sobotniego protestu:

Reklama

[[gal=12480]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    M - niezalogowany 2016-01-15 16:39:08

    http://zlotowskie.pl/galerie/szkolnym-przeprowadzkom-mowia-nie/82246 Link do artykułu z komentarzami, bo niestety nie mogłam go już znaleźć na stronie w informacjach...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kibole - niezalogowany 2016-01-14 21:53:34

    Wara od pochodu wazeliniarskie platformiarze !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Polanin - niezalogowany 2016-01-13 15:56:55

    Krajenka od wielu lat jest przykładem marnotrawienia publicznych pieniędzy oświatowych. Przykładem lokalnej gigantomanii w tej dziedzinie. Po wybudowaniu ogromnego internatu TPS-u, nastąpiło "rozdęcie" tej elitarnej wówczas szkoły do granic wytrzymałości, co stało się powodem jej powolnej agonii. W konsekwencji m. in. internat stoi od wielu lat ...pusty i nie wiadomo, co z nim zrobić (pytanie: ile kosztuje samo ogrzewanie budynku w sezonie?). Podobnie jak z salą przy ul. Jagiełły. Obiekty te i pałac oraz sala po zniszczonym kinie (do celów "oświatowych") muszą być nie tylko ogrzewane, ale i konserwowane. Ponadto budowa nowego budynku TPS-u nazywanego "stodołą" (będącego swego czasu sztandarową inwestycją oświatową powiatu) od początku okazała się nietrafioną (niecelową), ponieważ był już m. in. wówczas zauważalny spadek poziomu szkoły i było wiadomo, że zbliża się wielkimi krokami niż demograficzny. Aktualnie planuje się przeniesienie doskonale zorganizowanej SP do stodoły (nie zważając na koszty utrzymania przez gminę wówczas już całego obiektu) i przedszkola do SP z koniecznością dużych nakładów inwestycyjno-adaptacyjnych - uniemożliwiających w przyszłości powrót do stanu wyjściowego. W ogóle należy wiedzieć ile dzieci uczęszcza do SP i ile do przedszkola oraz jakie są rokowania demograficzne? I czy uczniowie SP mogą uczyć się ("spotykać" się) przed lekcjami, na przerwach i po lekcjach z gimnazjalistami i uczniami szkoły średniej na terenie szkoły? I czy wolno przedszkolakom przebywać na piętrach? Powszechnie przedszkole kojarzy się z budynkiem kameralnym - parterowym, co najwyżej jednopiętrowym. Po przeniesieniu SP dotychczasowa lokalizacja orlika będzie bezcelowa, bo służy przede wszystkim on do uprawiania gier sportowych. Jakby tego było mało planuje się wybudowanie stadionu tartanowego przy stodole w miejscu istniejącego. Wszystko wskazuje na to, że inwestycje te i przeniesienie urzędu do wystawnego pałacu (celowe?) z jego ekskluzywną adaptacją będą realizowane ze świadomością społeczeństwa, że zostały zmarnowane kolejne duże środki. Zachodzi pytanie, czy gminę, która nie jest gospodarczo, np. Złotowem będzie stać na ich ponoszenie. Jakim kosztem: mieszkańców, wyprzedaży majątku gminy, dalszego zadłużenia? W wypadku stadionu, którego nie tylko budowa, ale i eksploatacja będzie słono kosztowała chodzi prawdopodobnie o "pokoślawienie" dzieci (jakby ktoś nie wiedział ich stawów i kości od biegania po betonie). Mówiąc krótko nadszedł czas, żeby ludzi znanych z nazwiska i imienia odpowiedzialnych za tę rażącą wieloletnią niegospodarność przestać wynosić na stanowiska i piedestały!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości