- Płacę tylko za odpady, które u mnie powstają - Dariusz Żurek protestuje przeciwko zapisom ustawy śmieciowej. Zbiera podpisy i apeluje o zmianę prawa
-Puszki po piwie nie uświadczysz, bo one są zbierane – D. Żurek powołuje się na własne obserwacje. - Gdyby była kaucja, chociaż 10 – 20 groszy za butelkę plastikową, to ktoś by je zebrał. Myślę, że nawet bardzo szybko lasy by zostały oczyszczone – mieszkaniec Krajenki uważa, że są prostsze sposoby na selektywną zbiórkę odpadów niż stawianie w każdym domu pięciu pojemników. - Przebywałem długo w Niemczech i wiem, że butelki pet są tam kaucjowane i są w obrocie – twierdzi inicjator Inicjatywy na rzecz.
[[reklama]]
Akcja mieszkańca Krajenki polega na zbieraniu podpisów osób przeciwnych nowej ustawie śmieciowej. Dariusz Żurek jeździ na sesje rad gmin i przekonuje rajców do zajęcia stanowiska w tej sprawie. Rozmawia też z mieszkańcami.
– Nie chcę tego wiązać z polityką, ale z ludzkim działaniem. Ja wiem, że te przepisy uderzają w kieszeń Kowalskiego. Ludzie mówią, że nie wiedzą, jak segregować, że nie chcą, że nie będą tego robić – mężczyzna pokazuje listę z osiemdziesięcioma podpisami mieszkańców Skórki. – Zgłaszają się też do mnie ludzie ze Złotowa czy Łobżenicy – chwali się absolwent Technikum Samochodowego we Wrocławiu o specjalności maszyny i urządzenia oczyszczania miasta. [[nowa_strona]] Równi wobec prawa Zdaniem inicjatora protestu, nowa ustawa łamie konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. Zwłaszcza zapis o naliczaniu opłaty za śmieci na podstawie ilości osób zamieszkujących nieruchomość.
- Wnosimy o ustawowe wprowadzenie dodatkowej metody naliczania opłat za wywóz nieczystości stałych z nieruchomości zamieszkałych, tj. umożliwienie deklaracji zapotrzebowania ilości i wielkości pojemników na odpady powstające na nieruchomości. „Płacę tylko za odpady, które u mnie powstają” – czytamy w odezwie przygotowanej przez Dariusza Żurka. Pobieranie opłat od osoby ma być demotywujące. - Co mam z tego, że ja segreguję - a oni zarabiają? – pyta mieszkaniec.
[[reklama]]
Autor „Inicjatywy na rzecz” proponuje także: zwiększenie kar za wywóz odpadów w miejsca do tego nieprzeznaczone (parki, lasy itp.) z jednoczesnym zagwarantowaniem nieuchronności tej kary, budowę nowoczesnych instalacji do unieszkodliwiania odpadów w obrębie dużych i średnich aglomeracji miejskich czy wspomaganie programu opracowania technologii wykorzystujących surowce wtórne. [[nowa_strona]] Mogę się przydać Dariusz Żurek zwraca uwagę nie tylko na obrót śmieci, ale i pieniędzy: - Skoro ustawa przewiduje pomoc gminy dla ludzi mniej zamożnych, to są to i tak nasze pieniądze. Do tego trzeba doliczyć bardzo dużą grupę ludzi, którzy są na pograniczu i nie korzystają z pomocy społecznej.
Przeciętny Kowalski też na zmianach nie skorzysta. - Jak wyliczyłem na swoim przypadku (rodziny czteroosobowej), to zapłacę 300 - 400 złotych rocznie więcej. To będą pieniądze, których nie wydam na lokalnym rynku – zapewnia pomysłodawca akcji.
[[reklama]]
Pozostaje pytanie, dlaczego człowiek nie pełniący żadnej funkcji w samorządzie angażuje się w takie działania. - Dla własnej satysfakcji też, bo chcę być przydatny dla społeczeństwa. Nie oczekuję z tego korzyści – zapewnia zbierający podpisy.
Dariusz Żurek liczy, że na jego akcję zareagują radni i zajmą stanowiska popierające zmianę sposobu naliczania opłat. Z zebranymi podpisami poparcia zamierza przyłączyć się do podobnych akcji prowadzonych na skalę ogólnopolską. – Zmiana jest możliwa. Ostatnim przykładem jest przepis o matkach pierwszego kwartału. Wystarczyła jedna mądra decyzja i zapis został zmieniony – mówi D. Żurek.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze