Reklama

Nie dla śmieci!

07/06/2013 00:00
- Płacę tylko za odpady, które u mnie powstają - Dariusz Żurek protestuje przeciwko zapisom ustawy śmieciowej. Zbiera podpisy i apeluje o zmianę prawa

-Puszki po piwie nie uświadczysz, bo one są zbierane – D. Żurek powołuje się na własne obserwacje. - Gdyby była kaucja, chociaż 10 – 20 groszy za butelkę plastikową, to ktoś by je zebrał. Myślę, że nawet bardzo szybko lasy by zostały oczyszczone – mieszkaniec Krajenki uważa, że są prostsze sposoby na selektywną zbiórkę odpadów niż stawianie w każdym domu pięciu pojemników. - Przebywałem długo w Niemczech i wiem, że butelki pet są tam kaucjowane i są w obrocie – twierdzi inicjator Inicjatywy na rzecz.

[[reklama]]

Akcja mieszkańca Krajenki polega na zbieraniu podpisów osób przeciwnych nowej ustawie śmieciowej. Dariusz Żurek jeździ na sesje rad gmin i przekonuje rajców do zajęcia stanowiska w tej sprawie. Rozmawia też z mieszkańcami.

– Nie chcę tego wiązać z polityką, ale z ludzkim działaniem. Ja wiem, że te przepisy uderzają w kieszeń Kowalskiego. Ludzie mówią, że nie wiedzą, jak segregować, że nie chcą, że nie będą tego robić – mężczyzna pokazuje listę z osiemdziesięcioma podpisami mieszkańców Skórki.
– Zgłaszają się też do mnie ludzie ze Złotowa czy Łobżenicy – chwali się absolwent Technikum Samochodowego we Wrocławiu o specjalności maszyny i urządzenia oczyszczania miasta.
[[nowa_strona]]
Równi wobec prawa
Zdaniem inicjatora protestu, nowa ustawa łamie konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. Zwłaszcza zapis o naliczaniu opłaty za śmieci na podstawie ilości osób zamieszkujących nieruchomość.

- Wnosimy o ustawowe wprowadzenie dodatkowej metody naliczania opłat za wywóz nieczystości stałych z nieruchomości zamieszkałych, tj. umożliwienie deklaracji zapotrzebowania ilości i wielkości pojemników na odpady powstające na nieruchomości. „Płacę tylko za odpady, które u mnie powstają” – czytamy w odezwie przygotowanej przez Dariusza Żurka. Pobieranie opłat od osoby ma być demotywujące. - Co mam z tego, że ja segreguję - a oni zarabiają? – pyta mieszkaniec.

[[reklama]]

Autor „Inicjatywy na rzecz” proponuje także: zwiększenie kar za wywóz odpadów w miejsca do tego nieprzeznaczone (parki, lasy itp.) z jednoczesnym zagwarantowaniem nieuchronności tej kary, budowę nowoczesnych instalacji do unieszkodliwiania odpadów w obrębie dużych i średnich aglomeracji miejskich czy wspomaganie programu opracowania technologii wykorzystujących surowce wtórne.
[[nowa_strona]]
Mogę się przydać
Dariusz Żurek zwraca uwagę nie tylko na obrót śmieci, ale i pieniędzy: - Skoro ustawa przewiduje pomoc gminy dla ludzi mniej zamożnych, to są to i tak nasze pieniądze. Do tego trzeba doliczyć bardzo dużą grupę ludzi, którzy są na pograniczu i nie korzystają z pomocy społecznej.

Przeciętny Kowalski też na zmianach nie skorzysta. - Jak wyliczyłem na swoim przypadku (rodziny czteroosobowej), to zapłacę 300 - 400 złotych rocznie więcej. To będą pieniądze, których nie wydam na lokalnym rynku – zapewnia pomysłodawca akcji.

[[reklama]]

Pozostaje pytanie, dlaczego człowiek nie pełniący żadnej funkcji w samorządzie angażuje się w takie działania. - Dla własnej satysfakcji też, bo chcę być przydatny dla społeczeństwa. Nie oczekuję z tego korzyści – zapewnia zbierający podpisy.

Dariusz Żurek liczy, że na jego akcję zareagują radni i zajmą stanowiska popierające zmianę sposobu naliczania opłat. Z zebranymi podpisami poparcia zamierza przyłączyć się do podobnych akcji prowadzonych na skalę ogólnopolską. – Zmiana jest możliwa. Ostatnim przykładem jest przepis o matkach pierwszego kwartału. Wystarczyła jedna mądra decyzja i zapis został zmieniony – mówi D. Żurek.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości