Reklama

(Nie) jest bezpiecznie

05/06/2019 18:00

Zdania na temat zjazdu na ścieżkę wokół Jeziora Zaleskiego od ulicy Jastrowskiej są podzielone. Jedni zwracają uwagę na niebezpieczeństwo, zdaniem innych to zwykłe czepianie się do jakości wciąż powstającej inwestycji.

O podziale opinii najlepiej świadczy nasza ubiegłotygodniowa informacja zamieszczona na ten temat na portalu zlotowskie.pl. W części komentarzy skrytykowano nas za sygnalizowanie problemu, podczas gdy zamieszczenie informacji to reakcja właśnie na uwagi napływające od mieszkańców. We wspomnianym materiale wideo spotkana przez nas na miejscu mieszkanka miasta potwierdziła zresztą, że poruszać się w tym miejscu nie jest łatwo, zwłaszcza gdy chodzi o podchodzenie pod sporą stromiznę. Trudno wyobrazić sobie, jak mają tędy poruszać się starsze wiekiem osoby, rowerzyści czy osoby na rolkach, zwłaszcza dzieci. Dla matek z wózkami pokonanie odcinka też będzie nie lada wyczynem. Przekonała się o tym inna z mieszkanek miasta, która zadzwoniła do nas w tej sprawie z prośbą o poruszenie problemu na łamach „Aktualności Lokalnych” i zlotowskie.pl. Nie zdecydowała się wypowiadać pod nazwiskiem. Przyznała wprost, że jej niedawny spacer z dwójką dzieci przerodził się w tym miejscu w terenowe wyzwanie.

Nie wyobrażam sobie

– Prowadziłam wózek z młodszym dzieckiem, córka jechała na rowerze. Naprawdę było ciężko. Najpierw sprowadziłam córkę z rowerem, przy tym sama prawie się przewróciłam, bo był tam jeszcze posypany piasek. Później zeszłam z wózkiem. Tam są takie wodne oczka. Są też wprawdzie barierki, ale nie wiem, czy w razie czego lepiej w nie uderzyć, czy wpaść do wody. Nie wyobrażam sobie, żeby córka sama zjechała tam rowerem – mówi o 2,5–letniej dziewczynce. Uważam, że jest tam bardzo niebezpiecznie, tym bardziej, że czasami takiego dziecka po prostu się nie upilnuje – nasza rozmówczyni zwróciła też uwagę na fakt, że odcinek wyłożono kostką polbrukową.

Reklama

– Wiosną i latem, gdy jest sucho, przeszkadza piasek, gdy popada będzie jeszcze gorzej, bo ślisko. Gdy jesienią dojdą do tego jeszcze liście – o zimie w ogóle nie mówi, bo nie sądzi, żeby o tej porze roku dało się tutaj spacerować.

– Nie tylko na zejściu, ale też po samej ścieżce.

– Proszę zwrócić uwagę na dość wysokie zbocza ścieżki w niektórych miejscach, gdzie w ogóle nie ma żadnych barierek – jakość nawierzchni traktu to, w opinii naszej rozmówczyni, kolejny, zasadny powód do prawienia uwag. Jej zdaniem o niedzielnym spacerze w szpilkach można zapomnieć. Nie tylko zresztą w szpilkach, bo zastosowane kruszywo po prostu mocno się kurzy.

Reklama

– Wózkiem ciężko się jedzie, nie wyobrażam sobie jazdy na jakiejś hulajnodze czy tym bardziej na rolkach, gdzie koła są jeszcze mniejsze.

Pozwolić zjechać tędy małemu dziecku? Nie każdy rodzic na to pozwoli


Czas i woda

Na jakość stosowanego przy budowie ścieżki kruszywa (powstaje właśnie druga część inwestycji) zwracał niedawno uwagę były burmistrz miasta, radny Stanisław Wełniak. Kwestionował zastosowanie takiego materiału, zauważając, że nie tylko się kurzy, ale ma nietrwałą strukturę – wystarczy przejechać rowerem, a nawet zrobić ślad krawędzią buta, by przekonać się, jak jest sypka (powstają koleiny). Burmistrz tłumaczył podczas sesji, że z czasem struktura zwiąże się pod wpływem wody.

Reklama

– Użyliśmy kruszywa, które ma substancje wiążące pod wpływem wilgoci – mówił to, gdy przez dłuższy czas we znaki dawała się susza, zanim jeszcze w ostatnich kilkunastu dniach padał deszcz.

– Nie ma deszczu od długiego czasu i stąd może być sytuacja, kiedy ta nawierzchnia pod kołem roweru, wózka, przemieszcza się czy pyli – zaznaczył jednocześnie, że w niektórych miejscach ścieżki, gdzie nastąpił podciąg wilgoci z gruntu, ten proces już zaistniał. Dodał jednak, że z informacji wykonawcy inwestycji wynika, że procesy te mogą zachodzić nawet do… dwóch lat. Dopiero z czasem ścieżka ma się zagęścić, utwardzić, a problem zniknąć. Burmistrz dodał, że kompleksowo inwestycja ma być gotowa na początku lipca.

Reklama

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-05 18:20:34

    Tak to jest jak osoba, która to "zaprojektowała" nie zna się na przepisach i obowiązujących norm dotyczących m. in. pochylni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-05 19:09:36

    Nie ma przepisów do tzw. pochylni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-05 19:20:12

    Przestańcie biadolić ,dzieciaki się pilnuje paniusiu,a nie łeb w komórce a potem lament.Schody by były albo pochylnia z poprzecznym zejściem z barierkami to byście do TVN 24 dzwonili.Nie dogodzisz.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości