Kilka tygodni temu pisaliśmy o rozpoczęciu akcji zbiórki suchego chleba dla zwierząt gospodarskich. Choć pojemniki stoją, nie udało się zebrać zbyt wiele
Przypomnijmy, zbiórkę zainicjował Włodzimierz Paprocki z Formacji Dźwierszno, który we współpracy z Zakładem Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej przygotował specjalne pojemniki, do których mieszkańcy Łobżenicy mogą wyrzucać chleb nie nadający się już do spożycia przez ludzi. Pomysłodawca akcji podkreśla, że zależy mu głównie na wyrażeniu szacunku do chleba, który jest nie tylko zwykłym pokarmem, ale swoistym symbolem pracy ludzkich rąk. W związku z tym powinien być traktowany w szczególny sposób, a nie lądować na dnie koszy na śmieci, a później na wysypisku, pośród innych odpadów. Stojąca obok pojemników tablica, pod której treścią podpisała się Formacja Dźwierszno, informuje: W racjonalny sposób zagospodarujmy go, posłuży jako karma dla koni, kur, świnek. [[reklama]]
Tymczasem trudno zauważyć jakikolwiek odzew na tę akcję. Prezes ZGKiM Kazimierz Wasiak mówi, że odzew jest dużo mniejszy od tego, którego się spodziewano. Dodaje, że zdarzają się sytuacje, iż chleb jest z pojemników podbierany. – Wiemy, że w danym dniu ktoś wrzucił chleb, my go w tym dniu nie odebraliśmy – bo nie robimy tego codziennie, a za trzy dni okazuje się, że pojemnik jest pusty. Zdarza się także, że pomimo wyraźnego oznaczenia pojemników trafiają tam odpady zupełnie innego rodzaju i odwrotnie, w koszach na śmieci, które ZGKiM Łobżenica wywozi - nierzadko znaleźć można resztki jedzenia, które mogłyby posłużyć dla celów tej akcji.
Prezes Wasiak zapewnia, że kosze będą wystawione nadal, jednocześnie ponownie prosi, aby z pozostałych pojemników na szkło, plastik czy papier również korzystać zgodnie z ich przeznaczeniem, gdyż pomimo apeli i ostrzeżeń jego i burmistrza Cerlaka można często znaleźć tam wszystko inne, tylko nie to co powinno się tam znajdować.
Sz. Chwaliszewski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze