Reklama

Nie mogę ich tak zostawić

22/06/2013 06:20
Zebrać jednego dnia, w jednym miejscu, o tej samej godzinie ponad trzystu emerytów to niewątpliwy sukces. Koło Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Krajence dokonało tej sztuki

Co roku na „Powitanie lata” do Tarnówki zjeżdżają członkowie kół ze Złotowa, Zakrzewa, Radawnicy, Lipki, Krajenki, w sumie ponad trzysta osób.

Organizatorem tych imprez, również tegorocznej, jest koło PZERiI w Tarnówce z jej przewodniczącą Janiną Szczerbniak. - Bawili się wszyscy pięknie. Orkiestra przestała grać po dwudziestej drugiej, ale gdyby grali dalej, nikt by nie zszedł z parkietu. No i pogoda nam sprzyjała – zauważa przewodnicząca. Z zaproszenia skorzystała również przewodnicząca Zarządu Powiatu PZERiI Sieglinda Szymańska.

Każde koło w swoim zakresie postarało się o kiełbasę na ognisko (zrezygnowano z grilla) i pieczywo. Na stołach pojawiły się sałatki, surówki, mięsa i wypieki. – Jak oni się cieszą z takich spotkań. Kiedyś robiłam bigos z młodej kapusty, bo nikt takiego jak ja nie robi. Musiałam skroić pięćdziesiąt główek, i tak było mało. Potem z koleżanką powiedziałyśmy, że koniec, bo nie dajemy rady – tłumaczy Janina Szczerbiak.


Takie spotkania to doskonały czas...

[[reklama]]


...na wspominki i na ploteczki

Przywitanie lata w Tarnówce odbyło się po raz piąty. Ale nie tylko tą imprezą żyją tu ludzie spod znaku trzeciego wieku. Jeśli wgłębić się w sprawozdania, to średnio w roku odbywają oni pięć wycieczek poza Tarnówkę i tyleż samo imprez dzieje się na miejscu. Ale, zdaniem przewodniczącej koła, tak potrafią bawić się tylko ludzie szczęśliwi i spełnieni. Obserwuje młodzież od kilku lat. – Dla mnie jest to przegrane pokolenie. Moi emeryci mogą być przykładem, jak można się bawić – mówi. Za zasługi otrzymała z Zarządu Ogólnopolskiego Związku Emerytów list pochwalny i Złotą Odznakę. Jest z tego bardzo dumna, chociaż nie dla nagród i splendorów robi to wszystko. A robi wiele: w tym roku byli już na wycieczce w Chorwacji, pod koniec września jadą w Bieszczady i chcą zahaczyć o Lwów, marzy im się jeszcze w tym roku wycieczka na Węgry. Niedawno byli w Warszawie. Zwiedzili całe polskie wybrzeże. – Kiedyś patrzę jak na plaży stoi jedna z pań i spogląda na morze. W ogóle się nie ruszała, myślałam, że się coś stało, a ona mówi, że dzięki mnie po raz pierwszy zobaczyła Bałtyk –przyznaje z satysfakcją.


Po małym kieliszeczku na pewno nie zaszkodzi. Tym bardziej, gdy panie polewają

[[reklama]]


Niemal od pierwszego kawałka parkiet się zapełniał


Kolego, trzy kiełbasy to trochę nie przesada :)

Ale nie wszystko idzie tak dobrze, trzeba walczyć o pieniądze na to wszystko, chociaż znaczną część kosztów wycieczek ponoszą sami emeryci. – Przed wyborami zastanawiałam się, czy w ogóle zgodzić się na kandydowanie. Wówczas wszyscy mówią: „bez ciebie nic nie zrobimy”. No i zostałam przewodniczącą koła. Nie mogę tych ludzi tak zostawić – mówi na zakończenie Janina Szczerbiak.

Ryszard Mikietyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości