Reklama

Nie puszczę dzieci do szkoły! O tragedię na tej drodze nietrudno

29/01/2018 11:00
W tym roku droga Ciosaniec - Pniewo miała nie doczekać się remontu. Miała, bo wzburzeni mieszkańcy sołectwa powiedzieli: DOŚĆ

Czytasz tekst premium, który został udostępniony dla wszystkich Czytelników portalu.
Zostań stałym Czytelnikiem. Zaloguj się i subskrybuj treści portalu .


W ubiegłym tygodniu z blisko setką mieszkańców spotkali się starosta Ryszard Goławski i Mirosław Jaskólski, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg. Starosta wyjaśnił dlaczego przebudowa drogi Ciosaniec – Pniewo ciągle jest odkładana. Powodem są pieniądze. Ponadto powiat w pierwszej kolejności rezerwuje w budżecie kwoty na te zadania, na które otrzyma dofinansowanie. Ta droga niestety nie kwalifikuje się do żadnych programów. Całkowity koszt jej przebudowy dyrektor PZD w Złotowie oszacował na ponad milion złotych. Takich pieniędzy powiat nie jest w stanie zagwarantować od razu. W tym miejscu mieszkańcy zapytali zatem, po co powiat inwestuje w trasę Borucino – Podgaje, gdzie nie ma tak wielu domostw jak w ich przypadku. Wkład własny, który musi tam wyłożyć, można by wykorzystać na ich drogę. Przy okazji nie omieszkali wspomnieć, że być może chodzi o to, że mieszka tam rodzina Ryszarda Goławskiego. Starosta wyjaśnił jednak, że jedynym powodem jest fakt, iż powiat może dostać nawet 3 miliony złotych na to zadanie. Błędem byłoby niewykorzystanie takiego wsparcia. Poza tym do inwestycji dokłada się firma Okechamp. Skorzystać mają na tym niemalże wszyscy mieszkańcy gminy, gdyż tą drogą mają jeździć ciężarówki do firmy, odciążając tym samym lokalne trasy. Mieszkańcy nie do końca dali się przekonać. Ich zdaniem kierowcy samochodów tak czy inaczej będą wybierali skróty, np. z Jastrowia przez Pniewo, na czym ucierpią kolejne drogi.

Lepszy wróbel w garści...

Spotkanie było okazją do wyjaśnienia wielu kwestii, a przynajmniej do polemiki i wymiany argumentów. Udało się na nim wypracować jednak pewne ustalenia. Propozycja powiatu to poszerzenie drogi o metr na całej długości około 4 kilometrów, z podbudową z kruszywa, która będzie ustabilizowana asfaltem. Koszt tego przedsięwzięcia to ponad 300 tys. złotych. W ten sposób zrobiony zostanie pierwszy krok. Prace mają być wykonane nie wcześniej jak na wiosnę, gdy warunki atmosferyczne będą sprzyjające (obecnie teren jest zbyt podmokły). Co do kolejnego etapu, czyli położenia nakładki asfaltowej na całej szerokości i długości, nie ma żadnych konkretnych decyzji, a tym bardziej obietnic ze strony starostwa.

Reklama

10 stycznia mieszkańcy byli zadowoleni z panującej aury. Dzięki niej starosta mógł się przekonać, jak wygląda podróż ich drogą

Spotkanie przebiegło w dobrej atmosferze. Tego wieczora nikt nie musiał udowadniać, że trasa wymaga remontu – każdy musiał przecież do Ciosańca dojechać. Ku zadowoleniu miejscowych, 10 stycznia warunki nie były najlepsze.

Jest ciemno, pada deszcz, widoczność jest słaba, a do tego w każdej chwili na drogę może wbiec zwierzyna. Pan starosta będzie mógł się przekonać, jak wygląda dojazd tą drogą. O ile z Pniewa jedzie się jeszcze w miarę, bo jest pobocze, to w drugą stronę jest już tragicznie

Reklama

– mówiła jedna z mieszkanek. Przy omawianiu tego tematu nie sposób było nie wspomnieć o dojeżdżających stąd do szkoły w Pniewie dzieciach. W imieniu rodziców głos zabrała dyrektor K. Jakubowska, która przekazała gościom informację o tym, że w trosce o bezpieczeństwo małoletnich rodzice rozważają protest poprzez nie puszczenie uczniów na zajęcia. Zimą warunki są katastrofalne. O tragedię nietrudno. Dyrektor zaznaczyła, że komu jak komu ale mieszkańcom Ciosańca ta droga się należy. Są to zaangażowani, pracowici ludzie, na których zawsze może liczyć.

Po frekwencji w sali wiejskiej było to zresztą widać. Temat drogi Ciosaniec – Pniewo jest najważniejszą sprawą we wsi.

Reklama

Żeby nas nie zaorano!

– dobiegał głos z tłumu. Zebrani nie kryli, że czasami mają wrażenie, że o nich zapomniano. Ta droga prowadzi w końcu tylko do nich, więc kto by się tym przejmował. Tymczasem nie brakuje tutaj rolników i przedsiębiorców. Co więcej, jak zapewniał jeden z nich, byliby i kolejni, ale jak widzą taką drogę to wszystkiego się im odechciewa, a tymczasem tyle się mówi o rozwoju.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Cv - niezalogowany 2018-03-14 00:47:00

    Ktos kto zagłosuję na opasłego pisiora musi byc niespełna rozumu. Nie pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Alicja - niezalogowany 2018-02-08 12:34:39

    gorszym odcinkiem drogi jest Lotyń - Drzewice. 1,5 km drogi do wyremontowania a od kilku lat władze gminy twierdzą, że nie mają pieniędzy. Lepiej dawa kas na kościól w Lotyniu. Parodia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mphk - niezalogowany 2018-01-30 06:15:11

    Za to w Jastrowiu to są same czerwone i ta sama stara władze

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości