Reklama

Nie sponsoruję horrorów

14/11/2016 12:00
Podczas sesyjnych obrad Antoni Kapeja jeszcze raz odniósł się do uwag Ryszarda Biniaka, stawianych na komisji, o sposób prowadzenia sesji, uznając je za bezzasadne. - Przedstawiam konstruktywną krytykę - mówiła z kolei Irena Kachel

Obwodnica w planie

Czwartkowe posiedzenie Rady Miejskiej w Łobżenicy otworzyło sprawozdanie burmistrza. Piotr Łosoś poinformował radnych m.in., na jakim etapie przygotowywane i prowadzone są inwestycje. W przypadku tych drugich (np. budowa drogi w Izdebkach czy Walentynowie) pewnym utrudnieniem stała się pogoda. Przedstawił również, jak po zmniejszeniu zakresu prac, ze względu na koszty, ma wyglądać dokończenie ścieżki nad Łobżonką. Zadanie już się rozpoczęło, a efektem finalnym ma być spacerowy deptak wokół rozlewiska rzeki. Po nieoświetlonej do tej pory stronie ma się pojawić trzydzieści jeden latarni, w tym osiem potrójnych i dwadzieścia trzy podwójne. Zadanie realizuje Zakład Usług Wielobranżowych Zul Bud Leon Migawa z Witrogoszczy Osady, a jego wartość po przetargu to 300 tys. zł. Ponadto bogatszy o dwadzieścia dwie tablice informacyjne, przekazujące wiedzę m.in. na temat jezior w gminie Łobżenica, ma być trakt spacerowo–rowerowy biegnący od miasta w stronę Trzebonia.

Burmistrz Łosoś mówił również o przebudowie parkingu za przychodnią zdrowia przy ul. Pawła Szczuki. Wartość kosztorysową tego zadania oceniono na 250 tys. zł. Po przetargu, który wygrała firma Zul Bud Leon Migawa, kwota zatrzymała się na poziomie 210 tys. zł. Poinformował także o inwentaryzacji gminnego oświetlenia, które ma być początkiem jego kompleksowej wymiany i uzupełniania w newralgicznych miejscach w 2017 roku. Oszczędności w zużyciu energii, generowane przez nowe lampy uliczne miałyby pokryć koszty takiej inwestycji. Wspomniał też o kontrakcie z 100. Batalionem Łączności w Wałczu, dzięki czemu możliwym ma stać się pozyskiwanie na rzecz sołectw sprzętu i rzeczy z Agencji Mienia Wojskowego. Nawiązał także do rozmów z władzami powiatu o inwestycjach drogowych planowanych w przyszłym roku oraz tym, że łobżenicka obwodnica została wpisana do katalogu zadań inwestycyjnych województwa wielkopolskiego.

Reklama

To znacznie przyspiesza temat

– stwierdził Piotr Łosoś.

Odmienne zdania

W temacie przejść dla pieszych na ul. Wyrzyskiej w Łobżenicy i w Dźwiersznie Małym mówił Jan Marek Pikulik, radny sejmiku wojewódzkiego. Poinformował on o efekcie swojej interpelacji u marszałka, którą wniósł na prośbę łobżenickich radnych. Wniosek o stworzenie w ciągu drogi wojewódzkiej nr 242 przejść dla pieszych spotkał się z odmową. W przypadku ulicy Wyrzyskiej uzasadniono to ograniczeniami technicznymi i prawnymi. By powstało tam choć jedno przejście musiałyby zostać zlikwidowane dwa miejsca parkingowe przy banku spółdzielczym. Z kolei w przypadku Dźwierszna uznano, że ruch pieszych przez jezdnię jest tam znikomy. Jan Marek Pikulik zapewnił, że będzie interpelował ponownie. Poprosił też, by w przerwie radni i goście obecni na sesji pod tą interpelacją się podpisali. Do dyskusji włączył się burmistrz Piotr Łosoś, który poinformował, że odbyło się spotkanie w terenie m.in. z przedstawicielami WZDW, które w przypadku ul. Wyrzyskiej już wcześniej dało takie same spostrzeżenia. Wówczas jednak prezes banku odmówił likwidacji miejsc parkingowych. Dodał też, że ponowna interpelacja zakończy się tak samo, a on zamierza jeszcze raz wystąpić z oficjalnym pismem do władz banku. By nie rezygnować z interpelacji przekonywał przewodniczący RM Antoni Kapeja.

Reklama

Kropla drąży skałę

– podsumował.

Obrady odwiedził m.in. poseł na sejm Grzegorz Piechowiak. Wspomniał on m.in. o swoich działaniach podejmowanych w Dębnie

Do komisji rewizyjnej

Po przyjęciu informacji o stanie realizacji zadań oświatowych oraz realizacji inwestycji na terenie gminy radni zatrzymali się nad raportem z kontroli Komisji Rewizyjnej RM w Łobżenicy. Uwagi do niego wniósł przewodniczący Antoni Kapeja. Poszło o sprawozdanie z przeglądu świetlicy w Piesnach, w którym, jego zdaniem, nie zabrakło złośliwych komentarzy np. dotyczących zarośniętych rynien. Stwierdził też, że całość była rozbieżna z tematem kontroli. Przypomniał, że w dniu wizytacji komisji nie mógł jako sołtys być na miejscu, by otworzyć świetlicę. Chociaż zostawił klucze, zbieg okoliczności sprawił, że członkowie komisji do środka nie weszli.

Reklama

Miałem 16 lat, gdy w czynie społecznym budowaliśmy tę świetlicę

– wspominał A. Kapeja, wskazując, że ostatni remont, który był tam przeprowadzany, nie był kompleksowy. 

Pierwotnie miały być robione trzy świetlice, w tym nasza. Z tego zrobiło się pięć za te same pieniądze

– dodał. Środków zabrakło m.in. na remont dachu, sufitu czy instalacji elektrycznej. – Nikt nikomu nie chciał dowalić – ripostował Marek Czerczak z komisji.

W raporcie piszemy to, co widzimy na miejscu

– radny odniósł się do, jak określił: „drzewek wyrastających z rynny” czy przysypanych piaskiem elementów mocowania siłowni zewnętrznej, które w jego opinii wskazują na pewne zaniedbania porządkowe. Antoni Kapeja miał żal, że w opisie pozostałych, skontrolowanych świetlic nie użyto określeń wskazujących na niegospodarność.

Reklama

Kończąc tę dyskusję radni uchwalili studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego na terenie gminy.

To nie horror

Przewodniczący RM w Łobżenicy swoje niezadowolenie wyraził także w związku z sytuacją, która miała miejsce na wspólnym posiedzeniu komisji. Wtedy radny Ryszard Biniak poruszył temat niewłaściwego, jego zdaniem, prowadzenia kilku ostatnich obrad sesji i możliwości interwencji przewodniczącego. Antoni Kapeja jeszcze raz podkreślił, że nie to było tematem głównym spotkania, a radny Biniak wywołał temat, bo jego wniosek o dyskusję nad tym został odrzucony.

Reklama

Uznałem, że nie ma ku takiej debacie powodów. Prawda zawsze zwycięży, a ja nie sponsoruję żadnych horrorów, nikogo nie linczuję

– mówił Antoni Kapeja, podkreślając, że głos na sesji może zabrać każdy i on, jako przewodniczący, tego głosu odbierać nie zamierza.

Do tego wystąpienia nawiązała także Irena Kachel.

Ja przychodzę tutaj i przedstawiam państwu konstruktywną krytykę. Jako radni jesteście zobowiązani, żeby pewne rzeczy regulować. Wymaga się od was interwencji w sprawach ważnych. Mnie, jako mieszkance Łobżenicy, nikt nie może ograniczać praw obywatelskich, tym bardziej pan przewodniczący, który tego prawa przestrzega

Reklama

– mówiła.

Przedstawiamy tutaj sprawy, które nie są obojętne dla mieszkańców gminy Łobżenica. Ja tracę swój prywatny czas, sprawdzam BIP oraz pozostałe, ukazujące się informacje po to tylko, żeby przychodząc tutaj zwrócić uwagę państwa, burmistrza, wiceburmistrza, pani skarbnik na pewne elementy, które są ważne. Czekamy uczciwie do końca. Ja nie wstaję, nie przeszkadzam, nie komentuję – czekam do końca, aż będzie mi udzielony głos. Jeśli mam odwagę spojrzeć wszystkim prosto w oczy, to świadczy to o mojej wysokiej kulturze. Nie interesuje mnie obgadywanie państwa za plecami

Reklama

– mówiła.

Chwilę później zwróciła się do Piotra Łososia z pytaniami m.in. o koszty szkoleń burmistrza i urzędników oraz o to, kto był zatrudniony na stanowisku kierownika placówki wsparcia dziennego „Przystań” w Łobżenicy.

Chciałbym odpowiedzieć na wszystkie pytania, jakie pani mi zada, na piśmie, żeby być precyzyjnym

– odpowiedział na pierwsze z pytań burmistrz Łosoś. W odpowiedzi na drugie głos zabrał wiceburmistrz Lewandowski, mówiąc, że kierownik „Przystani” nie był powołany, lecz te obowiązki pełniła dyrektor MGOPS w Łobżenicy Anna Gryniewicz. Po tej informacji Irena Kachel wskazała, że przez 1,5 roku w tej roli oficjalnie przedstawiano zupełnie inną osobę. Wskazywała też na duże rozbieżności w dokumentacji dotyczącej tej sprawy, które niosą za sobą konsekwencje prawne.

Reklama

Nie wiem, czy macie państwo świadomość, że odpowiedzi, które dostałam w dwóch pismach są zupełnie różne i teraz która jest prawdziwa? Bo nieprawdę poświadczyć mogła albo p. Gryniewicz, albo trzech innych pracowników urzędu, w tym burmistrz Łobżenicy. Tak robić nie wolno

– mówiła I. Kachel. Wskazała również m.in. na brak wymaganych prawem regulaminów MGOPS dostępnych na BIP.

Paweł Kachel natomiast zwrócił się z podziękowaniem do przewodniczącego RM, za możliwość wypowiedzi. Przypomniał również, że to co mówi opiera na faktach.

Reklama

Na wszystkie pytania odpowiem na piśmie

– jeszcze raz odpowiedział P. Łosoś.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jan - niezalogowany 2016-11-15 19:55:03

    Jak to jest możliwe, ze przewodniczący rady krytykuje faktyczne ustalenia KR? To tylko w Łobzenicy jest mozliwe. A dlaczego nie protestowali inni sołtysi gdzie były uchybienia?! Co bo ktoś czyma kilka srk za ogon ne może byc skrytykowany? Tym bardziej powinien dbać o swoje mienie. brawo KR

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości