Reklama

Nie wszyscy rodzice będą zadowoleni

17/05/2017 07:00
W przedszkolu nr 3 miała powstać grupa z dziećmi z kilku roczników. Nie wszyscy rodzice zgodzili się na takie rozwiązanie. Kierownictwo placówki zaproponuje inne. Pytanie, co na to pozostali rodzice?

Taka sytuacja to kolejny skutek trudności z tegoroczną rekrutacją do przedszkoli. Przypomnijmy, że było tak dużo zgłoszeń od rodziców dzieci, że w magistracie zadecydowano, iż powstanie oddział przedszkolny przy obecnym Zespole Szkół Samorządowych nr 1 (od nowego roku szkolnego Szkole Podstawowej nr 3 w Złotowie). W „trójce”, ale tej przedszkolnej, jest tylko osiemnaście miejsc dla najmłodszych przedszkolaków. Dlatego, że w przedszkolu została spora część dzieci sześcioletnich, a w mury placówki wraca też „zamiejscowy oddział”, który znajdował się przy Szkole Podstawowej nr 1 (pomieszczenie wygospodarowane na potrzeby przedszkolaków przy tamtejszej sali gimnastycznej).

Trwają rozmowy

Chcą zrobić jakieś dziwne połączenia grup. Do jednej miałyby uczęszczać dzieci z roczników od 2011 do 2014. Wszystkie miałby spędzać dzień w przedszkolu razem. W trakcie czasu przewidzianego na naukę, w jednym rogu sali miałoby się uczyć dziesięcioro sześciolatków, a w pozostałej części piętnaścioro pozostałych dzieci z mieszanych roczników

Reklama

– mówi nam jedna z mam, Barbara Cherek–Szram. Podkreśla, że część rodziców nie godzi na takie rozwiązanie. Z posiadanych przez nią informacji wynika, że w grupie byłby wprawdzie nauczyciel wspomagający, jednak nie tyle z powodu mieszanego charakteru grupy, ale przede wszystkim dlatego, że w grupie jest dziecko autystyczne.

Po zastrzeżeniach względem takiego pomysłu, zgłoszonych przez rodziców, oni i kierownictwo przedszkola są obecnie na etapie rozmów o tym, czy można zastosować inne rozwiązania.

Reklama

Jesteśmy umówieni na spotkanie w najbliższych dniach. Liczymy na to, że grupy przedszkolne uda się zorganizować w inny sposób

– mówi Barbara Cherek–Szram.

Chcę poznać stanowisko

Dwoje rodziców rzeczywiście u mnie było, spróbujemy zorganizować oddziały w inny sposób

– mówi pełniąca obowiązki dyrektor placówki, Gabriela Kawa. Zapewnia, że rozwiązanie z tak skrajnie mieszanym oddziałem nie będzie zastosowane, ale jakie inne wejdzie w życie w jego miejsce, na razie nasza rozmówczyni nie zdradza. Najpierw mają o nim usłyszeć rodzice.

Reklama

Chcę poznać ich stanowisko, mam nadzieję, że zaakceptują taką propozycję

– mówi G. Kawa. Zastrzega jednak, że obojętnie jakiego rozwiązania by nie zastosowano, najprawdopodobniej nie zadowoli ono do końca wszystkich rodziców. Z tego względu, że będzie się wiązało z koniecznością rozdzielenia części dzieci z grup, do których dotychczas uczęszczały. Jak wyjaśnia Gabriela Kawa, takiego rozwiązania w przedszkolu chciano uniknąć, stąd wcześniej go nie proponowano.

Rozdzielenie grup będzie dość daleko idącą zmianą dla dzieci

Reklama

– mówi dyrektor placówki, przyznając, że jest to trudna sprawa i…

w tym problemie na pewno nie wszyscy rodzice będą zadowoleni z rozwiązania. Jest to duży kłopot

– mówi o zaistniałej sytuacji Gabriela Kawa.

Prawo oświatowe zezwala

Danuta Szewczuk, zajmująca się sprawami oświaty w złotowskim magistracie podkreśla, że gdy pracowała jako wizytator kuratorium oświaty niejednokrotnie spotykała się z sytuacjami, gdy w przedszkolach funkcjonowały mieszane grupy. Nawet skrajnie mieszane, składające się zarówno z trzylatków, jak i sześciolatków. Zwłaszcza w małych miejscowościach, na wsiach, gdzie niejednokrotnie trudno było skompletować jednorocznikowe grupy. Przytacza przypadek z Polski, w którym rodzice zgłaszali zażalenie w podobnej sprawie.

Reklama

Ministerstwo Edukacji Narodowej odpowiedziało, że jest to jak najbardziej prawidłowe, zgodne z prawem

– mówi Danuta Szewczuk.

Takie praktyki potwierdza sekretarz gminy Zakrzewo Aneta Buława. Zaznacza, że prawo oświatowe pozwala na takie łączenie grup, a w obecnym roku szkolnym w gminie Zakrzewo funkcjonuje tak chociażby grupa w przedszkolu w Starej Wiśniewce. Przez lata w podobny sposób funkcjonował też oddział przedszkolny przy Szkole Podstawowej w Śmiardowie Złotowskim, gdzie trudno było o odpowiednią ilość dzieci z jednego czy nawet dwóch bliskich sobie roczników.

Reklama

W tym roku szkolnym nawet w przedszkolu w Zakrzewie mamy łączone grupy, choć tutaj akurat na zasadzie 3– i 4–latki oraz 5– i 6–latki

– dodaje Aneta Buława.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2017-05-17 22:39:09

    cieszcie się że się dostało Wasze dziecko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! żenada z przedszkolami !!!! z dostaniem się, z opieką w przedszkolach itd. jest inna możliwość - przedszkola prywatne ....... których są aż 3 i w których od ubiegłego roku brak miejsc na rok 2017/2018. pozostaje niania, do której dziecko się przyzwyczaiło i która zastąpi mu rówieśników w zabawie. nie wiem kto za to ponosi odpowiedzialność ale BRAWO !!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    realia zlotowskie - niezalogowany 2017-05-17 12:14:54

    To trzeba brać co jest albo zatrudnić opiekunkę za 1000zl miesiecznie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    marta - niezalogowany 2017-05-17 11:54:40

    A jeśli się pracuje, a nie "chce odpocząć"?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości