Taka sytuacja to kolejny skutek trudności z tegoroczną rekrutacją do przedszkoli. Przypomnijmy, że było tak dużo zgłoszeń od rodziców dzieci, że w magistracie zadecydowano, iż powstanie oddział przedszkolny przy obecnym Zespole Szkół Samorządowych nr 1 (od nowego roku szkolnego Szkole Podstawowej nr 3 w Złotowie). W „trójce”, ale tej przedszkolnej, jest tylko osiemnaście miejsc dla najmłodszych przedszkolaków. Dlatego, że w przedszkolu została spora część dzieci sześcioletnich, a w mury placówki wraca też „zamiejscowy oddział”, który znajdował się przy Szkole Podstawowej nr 1 (pomieszczenie wygospodarowane na potrzeby przedszkolaków przy tamtejszej sali gimnastycznej).
Chcą zrobić jakieś dziwne połączenia grup. Do jednej miałyby uczęszczać dzieci z roczników od 2011 do 2014. Wszystkie miałby spędzać dzień w przedszkolu razem. W trakcie czasu przewidzianego na naukę, w jednym rogu sali miałoby się uczyć dziesięcioro sześciolatków, a w pozostałej części piętnaścioro pozostałych dzieci z mieszanych roczników
Reklama
– mówi nam jedna z mam, Barbara Cherek–Szram. Podkreśla, że część rodziców nie godzi na takie rozwiązanie. Z posiadanych przez nią informacji wynika, że w grupie byłby wprawdzie nauczyciel wspomagający, jednak nie tyle z powodu mieszanego charakteru grupy, ale przede wszystkim dlatego, że w grupie jest dziecko autystyczne.
Po zastrzeżeniach względem takiego pomysłu, zgłoszonych przez rodziców, oni i kierownictwo przedszkola są obecnie na etapie rozmów o tym, czy można zastosować inne rozwiązania.
Jesteśmy umówieni na spotkanie w najbliższych dniach. Liczymy na to, że grupy przedszkolne uda się zorganizować w inny sposób
– mówi Barbara Cherek–Szram.
Dwoje rodziców rzeczywiście u mnie było, spróbujemy zorganizować oddziały w inny sposób
– mówi pełniąca obowiązki dyrektor placówki, Gabriela Kawa. Zapewnia, że rozwiązanie z tak skrajnie mieszanym oddziałem nie będzie zastosowane, ale jakie inne wejdzie w życie w jego miejsce, na razie nasza rozmówczyni nie zdradza. Najpierw mają o nim usłyszeć rodzice.
Chcę poznać ich stanowisko, mam nadzieję, że zaakceptują taką propozycję
– mówi G. Kawa. Zastrzega jednak, że obojętnie jakiego rozwiązania by nie zastosowano, najprawdopodobniej nie zadowoli ono do końca wszystkich rodziców. Z tego względu, że będzie się wiązało z koniecznością rozdzielenia części dzieci z grup, do których dotychczas uczęszczały. Jak wyjaśnia Gabriela Kawa, takiego rozwiązania w przedszkolu chciano uniknąć, stąd wcześniej go nie proponowano.
Rozdzielenie grup będzie dość daleko idącą zmianą dla dzieci
Reklama
– mówi dyrektor placówki, przyznając, że jest to trudna sprawa i…
w tym problemie na pewno nie wszyscy rodzice będą zadowoleni z rozwiązania. Jest to duży kłopot
– mówi o zaistniałej sytuacji Gabriela Kawa.
Danuta Szewczuk, zajmująca się sprawami oświaty w złotowskim magistracie podkreśla, że gdy pracowała jako wizytator kuratorium oświaty niejednokrotnie spotykała się z sytuacjami, gdy w przedszkolach funkcjonowały mieszane grupy. Nawet skrajnie mieszane, składające się zarówno z trzylatków, jak i sześciolatków. Zwłaszcza w małych miejscowościach, na wsiach, gdzie niejednokrotnie trudno było skompletować jednorocznikowe grupy. Przytacza przypadek z Polski, w którym rodzice zgłaszali zażalenie w podobnej sprawie.
Ministerstwo Edukacji Narodowej odpowiedziało, że jest to jak najbardziej prawidłowe, zgodne z prawem
– mówi Danuta Szewczuk.
Takie praktyki potwierdza sekretarz gminy Zakrzewo Aneta Buława. Zaznacza, że prawo oświatowe pozwala na takie łączenie grup, a w obecnym roku szkolnym w gminie Zakrzewo funkcjonuje tak chociażby grupa w przedszkolu w Starej Wiśniewce. Przez lata w podobny sposób funkcjonował też oddział przedszkolny przy Szkole Podstawowej w Śmiardowie Złotowskim, gdzie trudno było o odpowiednią ilość dzieci z jednego czy nawet dwóch bliskich sobie roczników.
W tym roku szkolnym nawet w przedszkolu w Zakrzewie mamy łączone grupy, choć tutaj akurat na zasadzie 3– i 4–latki oraz 5– i 6–latki
– dodaje Aneta Buława.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
cieszcie się że się dostało Wasze dziecko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! żenada z przedszkolami !!!! z dostaniem się, z opieką w przedszkolach itd. jest inna możliwość - przedszkola prywatne ....... których są aż 3 i w których od ubiegłego roku brak miejsc na rok 2017/2018. pozostaje niania, do której dziecko się przyzwyczaiło i która zastąpi mu rówieśników w zabawie. nie wiem kto za to ponosi odpowiedzialność ale BRAWO !!!!!!!!!!!!
To trzeba brać co jest albo zatrudnić opiekunkę za 1000zl miesiecznie
A jeśli się pracuje, a nie "chce odpocząć"?
Mój synek jako niespełna 3 letnie dziecko, został umieszczony do mieszanej grupy z 5 i 6 latkami. Na początku nie widziałam w tym problemu. Cieszyłam się, że nauczy się czegoś od starszych dzieci. Jednak niechętnie uczęszczał do przedszkola. Musiał podporządkować się do starszaków, do ich toku pracy- nie mógł się bawić bo 6 latki miały zajęcia z pisania itd. Dla niespełna 3 letniego dziecka skupienie się na danej czynności przez 20 min to wielki sukces. Było za mało Pań , jeszcze te nieadekwatne komunikaty typu " zostaw teraz starszaki się uczą, nie może się teraz bawić itd". Dziecko po prostu chce się bawić i nie może zrozumieć, że w danej chwili przez 45 minut akurat nie może. Sale były zdecydowanie za małe w stosunku do ilości dzieci. Przedszkole nr 3 również nie posiada sal przystosowanych do tak licznej grupy. Obecnie dzieci w wieku 3 lat (krasnale) mają stworzone fajne warunki na sali gimnastycznej-przede wszystkim dużo przestrzeni do nauki i zabawy. Na początku też byłam sceptycznie do tego nastawiona. Nie ma konieczności rozkładania i chowania leżaków czy też stolików do posiłków. Jako mama jednego z dzieci uczęszczających właśnie na zajęcia przedszkolne do sali gimnastycznej stwierdzam, że mieszana grupa typu 3 latek z 6 latkiem nie jest dobrym pomysłem, znam to już z własnej autopsji.
Ja piernicze....wy to macie problemy.... Nie podoba sie to nie musicie dawać dzieci do przedszkola. Obowiązek jest dopiero od zerowki czyli 6 roku zycia. Na miejsce tych marudzacych jest masa innych dzieci które faktycznie potrzebują opieki. No a jak tak juz chcecie koniecznie kochać gdzies dziecko żeby sobie w domu odpocząć przez te parę godzin gdy dziecko byłoby w przedszkolu to zaprowadzcie do babci. Nie dość ze nie wezmnie kasy to i ulula i nakarmi
Mój syn był w przedszkolu tylko rok i był w grupie z dziećmi starszymi, poszedł do szkoły jako 6 latek i super sobie radzi... Zajęcia edukacyjne będą prowadzone oddzielnie, nie rozumiem to co 5 latek cofnie się rozwojem do 3 latka, będzie miał lepszy kontakt z dziećmi w różnym wieku... Cieszcie się że jest jakieś rozwiązanie...
Jeśli moje dziecko jako 4latek byłby w grupie 5latkow też byłabym zadowolona ,ale jeśli 6latek z 4i 3latkami to już odpada .
Problem jest ponieważ ostatni rok zerówki i nagle jakaś mieszana grupa bez przesady to nie jest wieś tylko miasto można prześwietlić grupy.6latki zaraz będą w szkole a 4latek będzie jeszcze budował z klocków pare lat.
Mój syn jako 4 latek chodził do grupy łączonej 4 i 5 latków ,dzisiaj jest w 4 klasie i uczy się b.dobrze jakoś nie odstepowały dzieci z jego rocznika od tych starszych wręcz ci starsi mieli większy problem w nauce..Ale w Złotowie co by nie zrobił to zawsze źle, są miejsca w przedszkolach źle, nie ma miejsc też źle. Zawsze jest opcja opiekunki...
WIEKOWO ROZDZIELIĆ DZIECI ale na różnym poziomie są te dzieci ponieważ jedne umieją pisać literki a inne nic.
cieszcie się że się dostało Wasze dziecko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! żenada z przedszkolami !!!! z dostaniem się, z opieką w przedszkolach itd. jest inna możliwość - przedszkola prywatne ....... których są aż 3 i w których od ubiegłego roku brak miejsc na rok 2017/2018. pozostaje niania, do której dziecko się przyzwyczaiło i która zastąpi mu rówieśników w zabawie. nie wiem kto za to ponosi odpowiedzialność ale BRAWO !!!!!!!!!!!!
To trzeba brać co jest albo zatrudnić opiekunkę za 1000zl miesiecznie
A jeśli się pracuje, a nie "chce odpocząć"?