Stowarzyszenie odżyło pod nową nazwą. Jego władze chcą jak najszybciej zapomnieć o wydarzeniach sprzed roku
Na początku stycznia prezes Stowarzyszenia Pomocy Zespołowi Szkół Spożywczych w Krajence Stanisław Mińko wyraził nadzieję, że być może na walnym zebraniu, które miało się odbyć 26 stycznia, zapadną jakieś decyzje, które pozwolą na pociągnięcie do odpowiedzialności poprzednie kierownictwo za sprzeniewierzenie publicznych pieniędzy. Mimo, że sąd wydał wyrok w tej sprawie i były prezes oraz skarbnik muszą oddać zagrabione pieniądze, to Stanisław Mińko chciał, aby odpowiadali oni również z powództwa cywilnego. Okazało się to niemal niemożliwe, bowiem ówczesna komisja rewizyjna nie stanęła na wysokości zadania i nie „zauważyła” nieprawidłowości. Na walnym zebraniu, w którym wzięło udział 41 spośród 62 członków stowarzyszenia, nie zajmowano się tą sprawą w ogóle. [[reklama]] Przyjęto sprawozdania: zarządu, finansowe księgowej i komisji rewizyjnej. Komisja rewizyjna udzieliła absolutorium zarządowi. Dokonano zmian w statucie stowarzyszenia, który, poza dwiema niewielkimi zmianami, obowiązuje od ponad dwudziestu lat. Ponieważ nie ma już Zespołu Szkół Spożywczych w Krajence, musiano również zmienić nazwę stowarzyszenia. Dzisiaj nazywa się ono Stowarzyszeniem Edukacyjnym im. Stanisława Staszica w Krajence.
Na zebraniu z członkostwa w zarządzie zrezygnowała Krystyna Witkowska i Zbigniew Szydłowski, a z komisji rewizyjnej odeszła Dorota Kruk. W ich miejsce nikt nie został powołany.
Obecnie przygotowywane są dokumenty w celu zgłoszenia zmian w Krajowym Rejestrze Sądowym w Poznaniu.
Stanisław Mińko ma nadzieję, że stowarzyszenie w obecnym składzie i pod nową nazwą będzie funkcjonować sprawniej, a niechlubne lata będą za jakiś czas tylko wspomnieniem.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze