Chodzi o betonowy zbiornik na wodę deszczową, znajdujący się między ulicami Jastrowską a Rozdroże. Jeden z okolicznych mieszkańców zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie potopiły się tam jeże. Otaczająca konstrukcję barierka jest, jego zdaniem, niewystarczającym zabezpieczeniem przed tym, aby nie wpadały tam zwierzęta, ale przede wszystkim mężczyzna zwraca uwagę na zagrożenie dla dzieci. Obok prowadzi wydeptana przez uczniów ścieżka.
Większość dzieciaków właśnie tędy idzie do i ze szkoły, jest bliżej niż mieliby iść Wielatowską i Leśną
Reklama
– mówi złotowianin. Niejednokrotnie widział, jak uczniowie przebywają przy barierkach, siadają na nich, bujają się…
Te dzieci dyndają tak tutaj. Moim zdaniem powinna być tutaj jakaś siatka czy inne zabezpieczenie. Przecież to dużo nie kosztuje
– przestrzega. Mężczyźnie trudno ocenić, ile w zbiorniku może być wody. Jak zauważa, nawet gdyby było jej niewiele, jest może nawet bardziej niebezpiecznie, bo upadek z takiej wysokości na beton mógłby się tragicznie skończyć.
W zbiorniku (piaskownik) stoi woda do głębokości jednego metra
Reklama
– wyjaśnia prezes Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Złotowie Edyta Iwańska.

Upadek z barierek z tej wysokości mógłby tragicznie sie zakończyć
Po naszym telefonie i przekazaniu uwag zgłoszonych przez złotowianina, prezes zadeklarowała, że sprawdzi warunki pozwolenia wodno–prawnego dla tej konstrukcji i na miejscu przyjrzy się sytuacji. Jeszcze tego samego dnia Edyta Iwańska zadeklarowała w kolejnej rozmowie, że MZWiK zabezpieczy miejsce.
Byliśmy je obejrzeć i zdecydowaliśmy, że faktycznie założymy siatkę. Być może rzeczywiście jest to w jakiś sposób niebezpieczne
Reklama
– choć podkreśliła, że przez około dwadzieścia lat istnienia zbiornika nikt nie zwrócił na to uwagi.
Zrobimy to w przyszłym tygodniu, pojawi się też tam zakaz wstępu na tę konstrukcję osobom nieupoważnionym
– prezes zapowiedziała, że podobne zabezpieczenia pojawią się również na innym takim obiekcie przy ulicy Grudzińskich. Jak wyjaśniła, nie wszystkie zbiorniki wyglądają jak ten przy Jastrowskiej.
Każdy spośród dwudziestu trzech wylotów wygląda inaczej. Niektóre są całkowicie ukryte, ludzie nawet nie wiedzą, że w danym miejscu znajduje się wylot deszczowy. Ten akurat jest największy ze wszystkich i otwarty
Reklama
– przyznała o piaskowniku przy Jastrowskiej.
Będąc dzisiaj w tym miejscu spojrzałam na to jak kobieta, czy chciałabym, żeby moje dziecko tamtędy chodziło i przebywało w pobliżu takiego miejsca. Rzeczywiście lepiej zabezpieczyć zbiornik. Dziękujemy za interwencję
– stwierdziła prezes Iwańska.
P. S. Przed zamknięciem wydania poinformowano nas, że zbiornik został zabezpieczony.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Popieram "Złotowiankę" najbardziej wkurza mnie głupota i krótkowzroczność decydentów odnośnie segregacji śmieci, zimą są wywożone na wsiach tylko 1 raz , w Złotowie cały czas 4 !!! Skandal!!! A nasi radni jak zwykle śpią??? Przed wyborami się obudzą???
Chyba macie sezon ogórkowy, nic ciekawego nie ma.
Fajnie, że zdecydowano się lepiej zabezpieczyć zbiornik, brakuje tylko zdjęcia po. Cieszę się, że spojrzano na problem „po ludzku”, a nie wyłącznie w oparciu o przepisy, jak to często bywa.
Popieram "Złotowiankę" najbardziej wkurza mnie głupota i krótkowzroczność decydentów odnośnie segregacji śmieci, zimą są wywożone na wsiach tylko 1 raz , w Złotowie cały czas 4 !!! Skandal!!! A nasi radni jak zwykle śpią??? Przed wyborami się obudzą???
Chyba macie sezon ogórkowy, nic ciekawego nie ma.
Fajnie, że zdecydowano się lepiej zabezpieczyć zbiornik, brakuje tylko zdjęcia po. Cieszę się, że spojrzano na problem „po ludzku”, a nie wyłącznie w oparciu o przepisy, jak to często bywa.