Zaniepokojony czytelnik zaalarmował naszą redakcję o niebezpieczeństwie w swojej wsi
Zdaniem naszego czytelnika, pozostałości po nieskończonej inwestycji w Debrznie Wsi zagrażają życiu i zdrowiu, zwłaszcza młodych ludzi.
– Czy redakcja mogłaby zadziałać w tej sprawie? – pyta i daje wskazówki: – ustalić właściciela i zapytać go, jakie ma plany wobec tego budynku? – dodaje zdenerwowany. Stan zagrożenia w i obok budynku potwierdza sołtys wsi Marcin Woźniczka.
– Teraz, w czasie pandemii – mówi – nie ma tam oczywiście nikogo, ale normalnie młodzież tam przesiaduje. Jest to miejsce niebezpieczne: popękane ściany nośne, luźne pustaki...
Mowa o działce położonej na tak zwanej „górce” w sąsiedztwie dwóch zamieszkanych bloków i garaży, której właścicielem (częściowym) jest Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w Poznaniu, zarządzający kilkoma tysiącami budynków na terenie województwa wielkopolskiego. Udało nam się skontaktować telefonicznie z kierownictwem oddziału Ośrodka w Pile.

Zdaniem mieszkańców ten budynek zagraża życiu i zdrowiu
– Dziękujemy za informację – mówi kierownik wydziału, Danuta Klawińska–Mozelewska.
– Postaramy się, tuż po zakończeniu pandemii, podesłać tam najszybciej jak się da odpowiedniego pracownika terenowego celem potwierdzenia zgłoszenia. Niestety – zaznacza – nasze działania są mocno ograniczone, z wiadomych względów.
Pani kierownik z Piły póki co radzi mieszkańcom Debrzna Wsi napisanie pisma lub maila skierowanego do ośrodka wojewódzkiego w Poznaniu, z wnioskiem o podjęcie działań w tym zakresie, tak by sprawa weszła już w system, została odrejestrowana i, mówiąc potocznie, poszła w ruch.
– Jeśli to zagraża życiu i zdrowiu to będzie zapewne z naszej strony podjęta natychmiastowa interwencja. Niestety – dodaje – dopiero po zakończeniu pandemii.
Julita Milczyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie tylko w Debrznie, takie miejsca są również w Okonku m.in. na ul.spółdzielców czy też na zdobywców wału pomorskiego tam to już nawet drzewo wyrosło i nikt tym się nie interesuje od 20 lat
bym kupil ten blok i zrobil sobie jedno wielkie mieszkanie, ale widac ze dzialka nieatrakcyjna bo juz by jakis developer sie zainteresował dawno temu
Pani kierownik powiedziała i tyle, po to jest. Co do budynku, stanowi własność no uboczu i nic nikomu do niej a jak tam przesiaduje młodzież to albo za zgodą właściciela albo nie. W takim przypadku należy powiadomić policję.
Jeden mądry komentarz. Nie twoje, nie właź.
Nie chcę oczywiście mówić, że to niepotrzebny temat, bo oczywiście takie miejsca powinny być zabezpieczane. Mimo tego, że sam jako dzieciak biegałem po budowach )) Ale zapraszam do Łodzi, tutaj by mógł zgłaszać takie miejsca na pełnym etacie )
A dlaczego rolnicy robią oprysk we wietrznej dni? Nie powinni tego robić. W całej Podróżnej śmierdzi chemią
Nie tylko w Debrznie, takie miejsca są również w Okonku m.in. na ul.spółdzielców czy też na zdobywców wału pomorskiego tam to już nawet drzewo wyrosło i nikt tym się nie interesuje od 20 lat
bym kupil ten blok i zrobil sobie jedno wielkie mieszkanie, ale widac ze dzialka nieatrakcyjna bo juz by jakis developer sie zainteresował dawno temu
Pani kierownik powiedziała i tyle, po to jest. Co do budynku, stanowi własność no uboczu i nic nikomu do niej a jak tam przesiaduje młodzież to albo za zgodą właściciela albo nie. W takim przypadku należy powiadomić policję.