Sprawa ciągnie się od miesiąca, od momentu zakończenia złotowskiej halowej ligi piłki nożnej. Jedną z nagród chciał ufundować Mirosław Jaskólski, ale okazało się że nie może.
W ubiegłym tygodniu na łamach „Aktualności Lokalnych” opublikowaliśmy sprostowanie, w którym zastępca burmistrza Małgorzata Chołodowska i szef ZCAS Sławomir Wilowski napisali, że żaden z pracowników Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej nie otrzymał i nie zwracał pieniędzy na zakup nagród, które miały być wręczane podczas zakończenia ligi futsalu. W dniu wydania tygodnika w redakcji pojawił się Mirosław Jaskólski, oburzony treścią sprostowania.
Pieniądze przekazałem pracownikowi ZCAS. W dniu finału w sobotę rano pracownik pojawił się przed moim domem, informując mnie, że jednak jest zmuszony zwrócić pieniądze, które miały być przekazane na opłacenie kolacji dla drużyny, która grała najbardziej fair play. Rozumiem, że taka była decyzja „góry”, nie miałem do niego o to pretensji
– wyjaśnia Mirosław Jaskólski.
Kiedy jednak przeczytałem sprostowanie, poczułem się jak kłamca. Na to nie mogę pozwolić
– mówił i wprost z redakcji udał się do siedziby ZCAS, podkreślając, że całe zdarzenie z przyjazdem pracownika ZCAS zarejestrował przydomowy monitoring.
Tam podczas konfrontacji z udziałem dyrektora Wilowskiego i pracownika ten ostatni przyznał się, że pieniądze otrzymał i zwrócił. Nie wiem, dlaczego wcześniej tego nie zrobił, stawiając mnie w bardzo złym świetle.
Dyrektor Sławomir Wilowski na pytanie dlaczego w sprostowaniu podpisanym przez zastępcę burmistrza Złotowa i dyrektora ZCAS została napisana nieprawda odpowiada krótko:
W dniu redagowania sprostowania, otrzymałem nieprawdziwe informacje od swojego pracownika.
Mirosław Jaskólski powiedział nam, że w ubiegły czwartek odwiedził Urząd Miejski w Złotowie.
Powiedziałem burmistrzowi Pulitowi i pani Chołodowskiej, że oczekuję przeprosin oraz sprostowania nieprawdziwej informacji
– opisuje powody swojej wizyty w magistracie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pycha kroczy przed upadkiem. Te słowa dedykuję, wiadomo komu. :)
Póki co, przez ponad dwa lata kadencji burmistrz nie przyznał się do żadnego błędu. Albo sprawy nie było, albo winny ktoś inny, albo wszyscy dookoła są bebe, a on jeden dobry. Normalnie, prawdziwy "idełał". Albo bufon, jak kto woli. Ja wybieram to drugie.
Dokładnie, były wielkie hasła o promocji miasta, zamiast tego jest autopromocja. Nie mogę doczekać się następnych wyborów i miny tego Pana, gdy zobaczy swój jednocyfrowy wynik. Jak dla mnie bezcenne.
A do tego traktują wyborców jak idiotow, którzy mają w tę historyjke uwierzyć. "Pracownik udzielił nieprawdziwych informacji", dobre sobie. Nieprawdziwych, bo nie powiedział, że kiedy oddawał kasę to został nagrany he, he. Robią z ludzi debili.
To teraz proponuję zastanowić się, ile podobnych spraw ta władza w ten spodob załatwiła i nie wyszły na jaw bo nie było monitoringu ani innych dowodów. Skoro w tej kłamali bezczelnie , to ilu innych ludzi też tak potraktowali? Nie każdy ma monitoring, żeby wszystko udowodnić, a szkoda..
Oczywiście, że pracownik dostał polecenie od pana W. A pan W też dostał odgórne polecenie. Każdy to widzi.
Współczuję temu pracownikowi. Nie dość, że musiał wziąć to na siebie, to teraz jeszcze wszystko na niego spadło. Pan W. i pani Ch. powinni mieć chociaż tyle odwagi, żeby się przyznać do zamiatania pod dywan, bo każdy widzi co się dzieje. WSTYD!!!!!!!! DOŚĆ TEJ WŁADZY!!!!
Cytat "W dniu redagowania sprostowania, otrzymałem nieprawdziwe informacje od swojego pracownika." Jak zawsze winny jet szary pracownik. Nikt z tzw. "góry" na siebie nie weźmie winy.
Wszystkiemu winny pracownik? Jaki głupi uwierzy w taką wersję wydarzeń? Popełnić błąd, rzecz ludzka, nie potrafić się do niego przyznać, to dopiero wstyd. Ale jak widać, niektórzy jeszcze do tego nie dorośli, a chcą piastować poważne funkcje. Komuś się chyba w głowie poprzewracało od błysku fleszów.
Za to obecny burmistrz unika fleszy jak ta lala :).
Pracownik ZCAS to raczej dostał odgórne polecenie. No ale tak to już jest, że zawsze winny jest pracownik.
Obecna obsada zajmuje się zwalczaniem wszystkiego co było i kreowaniem siebie :(
Ciekawe czy wziąl urlop czy byl w godzinach swojej pracy
Ten pan, gdy kandydował pojawiał się na wielu imprezach z nagrodami, zabierając komuś show. A już stawanie do zdjęć to cała historia. Płaczek.
Panie Mirosławie, proszę się zastanowić nad ponownym startem w wyborach na burmistrza. Z kim nie rozmawiam, wszyscy zawiedzeni obecną obsadą. Niech Pan to przemyśli.
Bardzo dobrze postąpił M.Jaskolski, śmieszność sytuacji polega na tym, że nie pozwolono wręczyć nagrody, a potem pracownik ZCAS poszedł w zaparte. Decyzja wcześniej polityczna i dużo śmiechu.
Mirek - proszę nie bądź śmieszny.
Pycha kroczy przed upadkiem. Te słowa dedykuję, wiadomo komu. :)
Póki co, przez ponad dwa lata kadencji burmistrz nie przyznał się do żadnego błędu. Albo sprawy nie było, albo winny ktoś inny, albo wszyscy dookoła są bebe, a on jeden dobry. Normalnie, prawdziwy "idełał". Albo bufon, jak kto woli. Ja wybieram to drugie.
Dokładnie, były wielkie hasła o promocji miasta, zamiast tego jest autopromocja. Nie mogę doczekać się następnych wyborów i miny tego Pana, gdy zobaczy swój jednocyfrowy wynik. Jak dla mnie bezcenne.