Pyta matka dwunastolatka oburzona tym, co stało się na pływalni i składa zawiadomienie na policję. Dyrektor ZCAS uważa zastrzeżenia za bezpodstawne i pyta, czy dziecko z napadami epilepsji powinno w ogóle być w wodzie
Katarzyna Boryczka nie była świadkiem zdarzenia. Zarzuty opiera na podstawie tego, co wie z relacji dzieci, które razem z jej synem były na basenie na lekcji wychowania fizycznego. Dwunastoletni chłopiec stracił przytomność podczas zajęć w dziecięcej niecce. Zdarzenie miało miejsce w jej głębszej części.
– Prawdopodobnie dostał napadu epileptycznego. U syna objawia się on nagłą utratą przytomności, nie ma drgawek – opisuje kobieta. Nie ma zastrzeżeń do nauczyciela wychowania fizycznego. Wedle jej wiedzy zachował się on prawidłowo. Pretensje rości do ratowników Laguny.
– Nie było właściwej reakcji ze strony osób, które są przeszkolone w tym zakresie. Mój nieprzytomny syn dryfował na powierzchni. Nie może być tak, że dzieciak dryfuje, a ratownik tego nie widzi – na podstawie swoich doświadczeń i rozmów z innymi uważa, że to nie pierwszy raz, kiedy ratownicy nie obserwują należycie wody.
– Chociażby po to, aby zapobiec ewentualnym podobnym zdarzeniom – wyjaśnia, dlaczego zgłosiła sprawę na policję.
– Pod kątem narażenia zdrowia i życia przez niedopilnowanie tego, co dzieje się na basenie – opisuje charakter zgłoszenia.
– Nauczyciel zachował się przytomnie. Musiał nawoływać ratowników gwizdkiem, bo nic nie słyszeli. Z tego, co się orientuję, nie było ich w tej części basenu – dodaje nasza rozmówczyni. Nie wiadomo, ile sekund chłopiec unosił się na wodzie. Na szczęście twarzą na powierzchni. Pierwszy zareagował jego kolega.
– Chłopiec, który był z synem, dociągnął go do brzegu, wtedy zareagował nauczyciel – relacjonuje matka. Na pływalni pojawiły się służby medyczne. Dwunastolatka zabrano na obserwację do złotowskiego szpitala.
– Był w stanie po napadzie. Będzie miał robione badania w kierunku tego, czy się nie zachłysnął. Do żadnego podtopienia na szczęście nie doszło. Lekarzowi nie podoba się jednak gardło syna. Chcą też sprawdzić go pod kątem ewentualnego zachłystowego zapalenia płuc… – mówiła nam kilka dni temu. Przyznaje, ostatnio chłopcu często zdarzają się utraty przytomności. Co to znaczy często? Kiedy miał miejsce ostatni?
– Pod koniec kwietnia – odpowiada. Natychmiast też zastrzega.
– Przy czym nie ma przeciwwskazań lekarskich, żeby nie wchodzić do wody. Jeżeli chodzi o dzieci neurologiczne, pływalnia wręcz wspiera w zakresie rehabilitacji. Wycisza i pomaga – podkreśla.

Mama Marcela jest dumna, że chłopak tak rozsądnie zachował się widząc nieprzytomnego kolegę
– Syn wie o chorobie kolegi, przyjaźnią się. Tłumaczyłyśmy mu, co należy robić, gdy straci przytomność. Jestem najdumniejszą mamą na świecie po tym, jak Marcel zachował się na basenie. Widząc, że kolega dryfuje, podszedł, podłożył pod niego ręce i powoli podszedł do brzegu. Zdążył jeszcze zdjąć okulary, sprawdził tętno na ręce, na szyi i, schylając się, sprawdził, czy oddycha. Wtedy podszedł nauczyciel, pan Mariusz Ziatyk i wołał ratownika– mówi Karolina Megger, matka jedenastoletniego Marcela, który doholował będącego trzy–cztery metry od brzegu kolegę. Kobieta nie wie, jak dokładnie było tym razem, gdzie rzeczywiście stali ratownicy, choć od chłopców słyszała, że nie byli obecni w tej części basenu. Nie kryje jednak uwag na podstawie własnych, wcześniejszych obserwacji. Jej zdaniem z tym, jak niektórzy ratownicy podchodzą do obserwowania kąpiących się w Lagunie, różnie bywa.
Dyrektor Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej w ostatnich dniach rozmawiał z ratownikami, analizował przebieg zdarzenia i jest przekonany, że ich postawa była jak najbardziej właściwa. Przyznaje, że podczas tej lekcji wychowania fizycznego ratowników nie było w tej części basenu.
– Tam, gdzie jest rekreacyjna część i zjeżdżalnia, było jednak aż pięcioro instruktorów, którzy obserwowali tę nieckę – wyjaśnia. Jak dalej relacjonuje, dwóch ratowników było w tym czasie przy dużej niecce.
– Mieliśmy informację, że jedno z pływających w niej dzieci szczególnie trzeba chronić – wyjaśnia, że stąd taki podział obowiązków między ratowników i instruktorów.
Podkreśla, że taką wiedzę ratownicy powinni mieć również o dwunastolatku, który stracił przytomność i dryfował.
– Jeżeli dziecku coś dolega, powinniśmy o tym wiedzieć w pierwszej kolejności. Powinna nas powiadomić szkoła albo rodzice. Nie oczekujemy medycznych szczegółów. Wystarczy informacja, że na to dziecko trzeba zwrócić szczególną uwagę – mówi Sławomir Wilowski. W tym przypadku ma jednak wątpliwości, czy chłopiec powinien w ogóle wchodzić do wody.
– Ja nie wiem, czy tutaj lekarz nie powinien zaopiniować, czy takie dziecko może i, ewentualnie w jaki sposób, korzystać z basenu. To jest bardzo istotne.
Zdaniem dyrektora ZCAS przykład sprzed kilku dni wręcz udowadnia, że system zadziałał.
– Po to są instruktorzy ze szkół, żeby w razie trudnych sytuacji alarmować. I tak też było. W momencie, kiedy to się stało, ktoś podniósł rękę do ratowników, którzy przybiegli na to zdarzenie, udzielili fachowej pomocy, krok po kroku, zresztą widać to na monitoringu – Wilowski podkreśla, że ratownicy przynieśli deskę ortopedyczną, podłączyli dziecko pod tlenoterapię, cały czas nawiązywali z nim kontakt i wezwali karetkę pogotowia.
– Po przyjeździe lekarza ten kazał się chłopcu ubrać i zabrali go na obserwację.
– Nie złamaliśmy żadnych przepisów – podkreśla Sławomir Wilowski, potwierdzając, że policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu.
Mariusz Ziatyk nie chciał komentować przebiegu zdarzenia. Uznał, że są od tego właściwe służby, które mają dostęp do nagrania z monitoringu, a na nim wszystko zapewne widać.
Dyrektor ZCAS nie kryje oburzenia nagonką na ratowników.
– Takie przypadki niestety się zdarzają, bo to jest basen. Nie znaczy to jednak, że tych chłopaków trzeba linczować – stwierdza i przypomina zdarzenie sprzed zaledwie kilkunastu dni, kiedy ratownicy ratowali osobę, która zasłabła na pływalni.
– Było bardzo niebezpiecznie. Ta osoba upadła, ratownicy zareagowali, nie wyczuli u niej pulsu i udzielili pierwszej pomocy – podkreśla, że walka o życie się powiodła.
fot. autorstwa matki dwunastolatka, K. Megger
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wszyscy ratownicy, źle tam pracują,..... a zatrudniony synuś Dyr jako ratownik czy daje przykład?
Znieczulicą jest pływanie z kiłą.
ja nie mam dziecka i pływam i ty się mną zajmuj jak zależy ci na 500 nędznych złotych i na mnie uważaj bo kto inny nie jak ty lewaku !!!
Widzę kompletny brak rozumienia tematu- nie chodzi mi o sam brak reakcji- bo była- a o sam czas reakcji na zdarzenie. I do tego mam największe zastrzeżenia. Co do konsekwencji- poczekam na efekty postępowania przygotowawczego Policji i prokuratury. Mimo wszystko dziękuję za wskazówki
To może dokładniejsze pytanie, czy ten konkretny ratownik (zespół ratowników) przed wejściem chłopca na basen dostał informację o jego chorobie?. Jeśli, tak to proszę domagać się od Dyrektora ZCAS dyscyplinarnego zwolnienia ratownika/-ów. W przeciwnym wypadku (tzn. jeśli informacja była przekazana ogólnie na początku roku), to wina jest Pani. Ratownicy/Pracownicy też się zmieniają, przychodzą nowi itp... przed każdorazowym wejściem na basen wypadało by przekazać bieżącym osobą tą informację.
jak Każdy rodzic, ja mam dziecko i 500 zł ale niech ktoś inny sie nim zajmuje i na nie uważa
Bzdura!!!! O tym że masz kiłę lub grzybicę - zgłaszasz ratownikowi przed wejściem do basenu? Ludzie co was wszystkich wzięło? Co to za znieczulica.
Kiedyś byłam na tym basenie, siedziałam w Jacuzzi, bo zimno ... mąż pływał obok.. kilku ratowników siedziało w swojej kanciapie i głupio się uśmiechało, nagle jeden z nich dla wpadł na świetny pomysł i dla zabawy wyłączył Jacuzzi pozostali ratownicy mieli ubaw :D Gdy jeden z nich spostrzegł mój srogi wzrok.. wtedy zabawa się skończyła i szybko włączyli Jacuzzi.. od tamtej pory omijam ten basen szerokim łukiem.. brak profesjonalizmu ... polecam basen w Koszalinie! Ciepło , basen idealny dla rodziny, ratownicy bacznie obserwują co się dzieje w wodzie!
Pływam tam bardzo często... Zaczynam się bać, bo ostatnio złapał mnie dość mocny skurcz w udzie (Wcześniej był trening na siłowni stąd to przemęczenie mięśnia)... Na sczęście byłem przy końcu toru... Co byloby gdybym był na środku, w podobnej sytuacji?
Naprawdę drodzy Państwo, widać że niektórym się bardzo nudzi i wypisuje bzdury. Prawda jest taka po to są ratownicy na basenie żeby strzec bezpieczeństwa korzystającym z pływalni. Najlepiej to zlinczujcie Matkę i wmówcie ze to Jej wina. Co za płytkość umysłu.
Tak w ramach formalności i ucięcia niewybrednych komentarzy- zarówno szkoła jak i ratownicy wiedzieli o chorobie. Syn uczęszcza na zajęcia basenu od 4 lat w ramach zajęć w-f. Więc tłumaczenia o braku informacji o chorobie są wyssane z palca i nędzną wymówką rażącego zaniedbania
Najlepiej posadżmy dziecko na rower, zgłośmy dyżurnemu oficerowi policji,i niech jeżdzi, a w ślad za dzieckiem dwa radiowozy, i niech pilnują i dbają o jego bezpieczeństwo.Przecież to nonsens.
Witam.Powiem tak, jestem ojcem pięciorga dzieci,na szczęście zdrowych,nigdy nie dopuścił bym do tego by którekolwiek chore, znalazło by się na basenie samo, bez mojej tam obecności,no ale ja jestem tylko ojcem.Pozdrawiam.
Jeśli ktoś jest świadkiem jehowy to z tego powodu raczej nie straci przytomności w wodzie.Ale chyba dla ciebie to za trudne do zrozumienia :)
Winny jest i ratownik i matka. Ratownik jest od tego żeby na bieżąco pilnować osoby w wodzie i tu nie powinno być żadnej dyskusji! Matka powinna zgłosić do ratowników problemy zdrowotne syna, tym bardziej aż tak poważne. To, że tego nie zrobiła świadczy o jej ignorancji (albo wstydzi się).
O problemach zdrowotnych jest obowiązek informowania.
A następnym razem zaproponujesz że rodzice powinni zgłosić że dziecko jest świadkiem Jehowy. Żenująca dyskryminacja. Pomyśl zanim coś napiszesz.
Czy ktoś zgłosił ratownikowi,że na basenie będzie dziecko z epilepsją?A chyba powinien.
Wszystko jest dobrze dopóki nie chodzi o nasze dzieci. Nie bronie żadnej ze stron, ale co w przypadku gdyby utrata przytomności byla bez podstawna??? Zwykly przypadek?? Jak Szanowny Pan drektor by to zaargumentował? "Dzieci które przypuszczają że mogą za 5minut zaslabnąć nie powinny korzystac z basenu" to nie zabawa ! A ratownik jest od pilnowania, a nie od siedzenia. Idąc tym tokiem, ratownik medyczny przeprowadzający Resuscytacje ma zaprzestać bo nie jest robotem i należy mu się przerwa ?
Czy słowo ratownik do Ciebie nie przemawia? To nie babcia klozetowa.
Zapytam inaczej... Czy Ratownik jest człowiekiem czy robotem?
Ktoś się broni! Promując ratowników i basen!!! I tak wszyscy widzieli haha pomimo że zdjęcie zostało już usunięte !!!! Takie zdjęcie ratownika .... nawet po pracy Ale w koszulce firmowej daje jedno do myślenia
Po pierwsze - "genitaliów", nie "genitali", po drugie - jego konto, może wrzucać na nie co chce, dopóki nie koliduje to z regulaminem portalu, po trzecie - nie wiesz w jakich okolicznościach było robione to zdjęcie, jeśli faktycznie mówisz prawdę i to zdjęcie istnieje, mogło być robione np. po pracy, czy w chwili, gdy na basenie nie było klientów.
Oczywiście dyrektora.
Myślę ,że czas na zmianę panie burmistrzu.
Jeden z ratowników ostatnio wstawił na instagram piękne zdjęcia z pracy :) W stroju ratownika z zadartą koszulką ratownika i serduszkiem z dłoni na jajach! Widać czym zajmują się ratownicy ! Promocją własnych genitali
Na miejscu matki postąpiłabym tak samo, po to jest na obiekcie ratownik żeby zapewniał poczucie bezpieczeństwa, w razie konieczności udzielił natychmiastowej pomocy. Wstyd i hańba Panie Dyrektorze, żenujące tłumaczenie niekompetencji!
Podążając za tokiem myślenia dyrektora ZCAS proponuję wszystkich z chorobami przewlekłymi umieścić na bezludnej wyspie. Wstyd panie dyrektorze, oj wielki wstyd...
Niestety ratownicy maja inne zajęcia np granie na telefonie czy picie kawy A nie interesuje ich co się dzieje na basenie
Nie wszyscy ratownicy, źle tam pracują,..... a zatrudniony synuś Dyr jako ratownik czy daje przykład?
Znieczulicą jest pływanie z kiłą.
ja nie mam dziecka i pływam i ty się mną zajmuj jak zależy ci na 500 nędznych złotych i na mnie uważaj bo kto inny nie jak ty lewaku !!!