Reklama

Niewesołe jest życie nauczyciela? [Sonda]

21/02/2019 11:50

W jaki sposób reforma oświaty niszczy nasze dzieci? Dlaczego nauczyciele uczą je oszukiwać system? I czemu sami chcą rzucać ukochaną pracę?

Rozmowa z panem Andrzejem, nauczycielem w szkole podstawowej.

Dlaczego krytykuje Pan reformę oświaty?
Ponieważ nasi rządzący podeszli do niej bardzo źle. Od środka. Przez to dzieciaki w klasie siódmej mają potężne braki w wiedzy. To jakby w matematyce wymagać od nich mnożenia, a one nie znają liczb.

Dziura powstała między podstawówką a gimnazjum, tak?
W Centrum Dokształcania Nauczycieli w Pile mieliśmy spotkania z twórcami podstawy programowej, którzy twierdzili, że uczniowie nadrobią te braki w szkole średniej. Wiem, papier wszystko przyjmie... A przecież można było zrobić reformę na spokojnie, zmieniając program od np. czwartej klasy, a nie wrzucać dzieci i nas na głęboką wodę.
Jeden z efektów jest taki, że w tej chwili dzieci mają po osiem lekcji dziennie. To jest standard. A gdy dziecko ma na ósmej lekcji np. matematykę, to czego się nauczy? Do tego dyrekcja wykombinuje jeszcze lekcje dodatkowe...

Reklama

A i tak na egzaminie liczy się tylko wynik?
Uczeń musi się wstrzelić w klucz odpowiedzi. To jest porażka totalna, bo nie ma pytań problemowych. Mówi się, że nie mamy wchodzić w wiedzę encyklopedyczną, ale tak to wygląda. Przykro mi to mówić, ale uczę dzieciaki jak oszukać system, żeby wynik był jak najlepszy. A często uczniowie 15 - , 16 - letni mają problem w wypowiedzią. Tak pisemną, jak i ustną. To jest wynik uczenia testowego.

Eksperci mówią, że polska szkoła to fabryka klonów.
Boję się szczególnie o obecne klasy siódme i ósme. Żyły sobie wypruwam, żeby dzieciaki były w stanie ogarnąć to, co zgubiła reforma. Obawiam się, że z tych roczników nie będzie lekarzy, prawników, przyrodników. Może ci bardziej ambitni to nadgonią?

Reklama

Rodzice pomogą korepetycjami. To kolejny paradoks, płacimy podatki, a szkoła nie wywiązuje się ze sowich zadań.
Oczywiście. Teraz proszę sobie wyobrazić co będzie w szkołach ponadgimnazjalnych, gdzie będą klasy ponad trzydziestoosobowe... Słyszę dziś argumenty ludzi, że dawniej też tak było (sam się w takiej uczyłem), ale dawniej było gorzej. Dlaczego mamy do tego wracać?

Przez pieniądze?
Wiem, że za uczniem idzie subwencja i urząd miasta czy powiat dostaje te pieniądze, ale zbyt duże klasy nie są dobrym rozwiązaniem. Dwudziestka uczniów w klasie byłaby super liczbą. Niestety samorząd często oszczędza na edukacji.

Reklama

Skoro mowa o pieniądzach, domagacie się Państwo podwyżek.
Dla mnie największym docenieniem nie jest nagroda dyrektora, bo te 200 czy 300 zł są śmieszne, lecz to, że moi absolwenci dziękują mi za to, że ich czegoś nauczyłem. Obecny maturzysta mówił mi ostatnio, że dzięki mnie nie ma problemów w szkole średniej. To jest prawdziwa satysfakcja, nie pieniądze.

Jednak Państwo protestujecie.
Cieszę się, że mam już najwyższy stopień, bo dzięki temu zarabiam ok. 2800 zł na rękę. Natomiast nauczyciel stażysta ma niewielkie pieniądze, naprawdę. Nie chcę ubliżać żadnej z grup zawodowych, ale początkujący nauczyciel zarabia mniej niż kasjer w markecie.
Wie pan, gdy wchodziłem do zawodu te kilkanaście lat temu, powiedziałem sobie, że po pięciu latach studiów za mniej niż tysiaka pracować nie będę. Nie ma mowy. A zacząłem za 850 zł i wytrwałem tylko dzięki pomocy rodziców. Zarabiałem, a nie byłem wstanie się z tej pensji utrzymać.

Reklama

To tylko fragment artykuł złożonego z rozmów z nauczycielami. Całość mogą Państwo już dziś przeczytać w Aktualnościach Lokalnych.

Tymczasem zachęcamy do wzięcia udziału w naszej sondzie

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-02-21 12:25:11

    może wypadałoby powiedzieć, że pełen etat ( pełne wynagrodzenie) nauczyciela przedmiotowca to tylko 18 godzin pracy w tygodniu ...każda następna godzina to godziny ponadwymiarowe za które ma płacone. Normalnie każdy z nas pracuje 40 godzin tygodniowo, a nadgodziny jeśli są to często niezapłacone..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-02-21 12:51:26

    Nie podoba się to do fabryki albo do prywaciarza nikt nikogo na siłę nie trzyma. ..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-02-21 13:16:08

    Racja, nie podoba sie, to do fabryki. No, to wyobraz sobie, ze nauczyciele grupowo zwalniaja sie z pracy i ida do fabryki, bo tam lepiej zarobia. W koncu maja tez rodziny na utrzymaniu. Ciekawe jak poradza sobie dyrektorzy szkol i organy prowadzace? Trzeba bedzie zamknac szkoly, bo zabraknie nauczycieli. Ciekawe co zrobisz, jak twoje osmioletnie dziecko bedzie musialo dojezdzac do najblizszej szkoly w Pile. Szkoda bedzie dzieciaka, co?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości