Reklama

No jak to wygląda?! To centrum Okonka

16/07/2018 18:00
– To jest beznadziejne – uważa H. Berczyński. – Stoi tam buda, w niej setki flaszek – wtóruje mu H. Peczyńska. Mieszkańcy skarżą się na wjazd do Okonka, a urzędnicy obiecują, że będzie lepiej

W pierwszym miała dziewczyna lumpeksik, później komuś sprzedała na te gry bandyckie, później to chyba zlikwidowali

– opowiada Henryk Wróbel. Nad rzeczką Czarną był też zakład kosmetyczny i jeszcze jeden sklep z odzieżą z drugiej ręki. Wszystko padło. Teraz dogorywa biznes pana Henryka, choć przez lata handel chemią i kosmetykami szedł mu doskonale. Coraz gorzej dzieje się od czasu pojawienia się marketów. W końcu zdrowie i wiek zmusiły H. Wróbla do powieszenia w witrynie kartki z wykrzyknikami „Wyprzedaż towaru” i zachęty do wynajęcia lub kupna pawilonu.

Reklama

To jest dobry punkt, w centrum, jeśli ktoś ma zdrowy pomysł, to na pewno się opłaca

– zachęca do otwarcia biznesu przy ulicy Szczecińskiej. Handlował w tym miejscu od 1989 roku, więc wie, o czym mówi. Miał nawet zapytanie od kogoś, komu marzyło się otwarcie zakładu naprawiającego maszyny do szycia (chyba każda rodzina w Okonku ma takową, w końcu kiedyś kwitł tutaj przemysł włókienniczy – przekonuje), ale konkretnej oferty nie ma. Od roku. Co ciekawe, pan Henryk pierwszy raz słyszy, że ktoś chciałby rząd stojących wzdłuż drogi krajowej sklepików zlikwidować. Że szpecą?

Reklama

Kiedyś to była ruina. My to przejęliśmy od urzędu, uporządkowaliśmy, chodniczki porobiliśmy

– przypomina początek lat 90–tych.

Teraz to słabiej wygląda

– przyznaje po chwili.

Radni za likwidacją

To jest beznadziejne

– w bawełnę nie owija Henryk Berczyński. Radny Rady Miejskiej w Okonku jednym zamachem sprzątnąłby z gminnej działki pierwszy i ostatni budynek. Tak szpecą Okonek, jego zdaniem.

Kapitalny remont bądź likwidacja

– twierdzi kategorycznie. Temat ten od dawna podnosi także Halina Peczyńska. Radna wygląd miasta opisuje jednym słowem: straszne.

Reklama

Każdy [burmistrz – red.]w priorytetach wyborczych miał zadbanie o wygląd miasta, ale jakoś tego nie słychać

– twierdzi rozgoryczona. Bo choć mówi o tym podczas sesji rady, to nic się nie zmienia. Nie pomaga nawet powoływanie się na wolę społeczeństwa.


Pozostało jeszcze 69% tekstu
Zaloguj się i zostań stałym Czytelnikiem

[[pay]]

Mieszkańcy się na to skarżą. Nie ma przejazdu ulicą Kowalską, więcej osób tędy chodzi i mówi, że wstydzą się za wygląd Okonka

– H. Peczyńska nie odpuszcza. Jej słowa potwierdza wracający z zakupów Henryk Zadrożniak:

Te budki powinny zniknąć. W ich miejscu zrobić coś ładnego, może jakąś zieleń. Byłem teraz na Ukrainie i Białorusi i tam ładniej to wygląda.

Reklama

Radni wywalczyli tyle, że gmina zmienia zapisy w umowach dzierżawy terenu pod pawilony handlowe. Czytamy w nich, że „Dzierżawca zobowiązuje się do dbania o estetyczny wygląd i porządek wokół pawilonu handlowego przez cały czas trwania umowy”. Co to oznacza w praktyce? Nie wiemy. Bronisława Ćwikła, wiceburmistrz Okonka mówi jednak, że w przypadku niezastosowania się do tego wymogu dzierżawa zostanie rozwiązana. Pierwsze umowy po zmianach zostały zawarte 25 czerwca.

Pani Beata jako jedyna trwa na posterunku przy ul. Szczecińskiej. I marzy o odnowieniu swojego sklepiku i zakładu krawieckiego

Reklama

Jak na szpilkach

Na decyzję władz czekała Beata Koryga. Jedyna krawcowa w Okonku biznes prowadzi właśnie w pawilonie przy ul. Szczecińskiej. Od 15 lat.

Uważam, że jestem tu potrzebna. Jako jedyna mam tutaj zakład krawiecki, bardzo dobrze prosperujący

– do tego bizneswoman handluje bielizną i odzieżą dziecięcą, więc interes rzeczywiście się kręci. Co chwilę ktoś wchodzi do budki z plastikowym frontem.

To jest kiepski wizerunek Okonka, wiem o tym

– mówi o rzędzie „bud’, jak mówią o nich mieszkańcy Okonka.

Zdaniem pani Beaty, gmina powinna przygotować projekt modernizacji tych pawilonów. Jeden dla wszystkich właścicieli i sprawa załatwiona. Albo też wydzierżawić jej ten teren na dłużej.

Reklama

Buda jest moja, ale nie mogę tu postawić niczego murowanego. Jak oni mi dają umowę na trzy lata, to nie zainwestuję 30 tys. złotych. I tak włożyłam sporo w remont środka

– kobieta wspomina rządy Romualda Duszary, który miał jej obiecać, że będzie tu mogła spokojnie działać.

To na początku, nie powiem, inwestowałam bardzo dużo, a teraz siedzę jak na szpilkach

– twierdzi. Problem w tym, że podobne odczucia mają urzędnicy. Też nie znają dnia ani godziny, bo choć teren, na którym stoją pawilony, jest Okonka, to jednak znajduje się on w pasie drogi krajowej.

Reklama

I oni mogą wystąpić o ten grunt

– przestrzega B. Ćwikła. Dlatego w umowie dzierżawy widnieje zapis, że gdy ziemia ta będzie potrzebna Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad lub gminie, najemcy będą musieli go oddać. To szpilka, o której mówiła Beata Koryga.

Z drugiej strony krawcowa nie zamierza przenosić biznesu. Raz, że nie widzi dla siebie innego lokalu w Okonku, dwa, że tu interes idzie jej dobrze. A i władze gminy nie podejmują rzuconego niegdyś pomysłu, by sklepiki te zlikwidować.

Była wcześniej taka analiza, ale osobom prowadzącym tam działalność bardzo zależało na tym miejscu. A my nie chcemy ograniczać możliwości prowadzenia działalności gospodarczej

Reklama

– twierdzi wiceburmistrz Ćwikła. Dlatego, choć urząd wezwał niedawno jednego z właścicieli do usunięcia pawilonu (stoi tam bez ważnej umowy), to gdy wyrazi on taką chęć, pewnie zezwoli mu na dzierżawę. Jej koszt to niespełna 27 zł za m².

Między knajpami

Pytanie „jak to wygląda?” dotyczy też terenu po drugiej stronie rzeki. Tych działek zarośniętych chaszczami i byłej knajpy wypchanej opróżnionymi butelkami po napojach wyskokowych. Ziemia przy niej jest wybrukowana kapslami i nakrętkami.

Nieraz tam na dołku piją wino, policji to zgłaszałem

Reklama

– denerwuje się Henryk Berczyński.

Na wjeździe do miasta jakieś chaszcze, pastwisko, tylko krów brakuje

– złości się też Władysław Zadrożniak.

Obaj wzywają gminę do działania. Działki są prywatne (pierwsze sprzedawane były w latach 90–tych XX wieku, ostatnie w roku 2011), ale burmistrz powinna wezwać ich właścicieli do uprzątnięcia terenu.

Niby jest coś prywatne, ale to burmistrz mówi: albo sprzątacie sami, albo my posprzątamy, a was obciążymy. To wszystko zależy od burmistrza. Wszyscy burmistrzowie coś obiecywali, złote góry, a nic z tym nie zrobili. Teraz pięciu ma startować, będą znowu obiecywać…

Reklama

– W. Zadrożniak nie kryje rozgoryczenia.

Jest jednak światełko w tunelu. Pokazuje je Bronisława Ćwikła.

Wysyłaliśmy monity, ale przeanalizujemy sprawę ponownie

– obiecuje. A Halina Peczyńska podpowiada, co zrobić później:

Można by pięknie zagospodarować teren nad rzeczką, posadzić zieleń, ustawić ławeczki, zrobić teren rekreacyjny.

[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Polo - niezalogowany 2018-07-18 18:41:30

    Ototo! Kolejne wspaniale reklamy jak obok na bloku przy pięknej fontannie i klamocie rowerze z wyschnietym kwiatkiem. Wszystko do siebie pasuje i cieszy oko nie tylko mieszkancow ale i kierowcow na krzyzowce! Ty masz łeb!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec okonka - niezalogowany 2018-07-18 18:05:41

    tam powinni zrobić miejsca pod reklamę i bilbordy więcej na nic to się nie nadaje bo nikt nie zezwoli na coś murowanego w tym miejscu a to że tak wygląda jak wygląda można mieć pretensje do właściciela danej posesji to należy do jego obowiązku jak wygląda lokal

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec Szczecińskiej - niezalogowany 2018-07-17 21:39:14

    Tam, gdzie wyścigi sobie robią.. ul.Cmentarna (Szczecińska, bloki nadleśnictw, Niepodległości - w stronę kaplicy )., Jak Pan H.B zbierał podpisy wiele osób mówiło mu o tym, z resztą sam tam mieszka i widzi szaleńców. Było "damy radę, zrobimy".. Brak do dziś. Dobrze, że J.B siedział w tym czasie za kratami za wykroczenia, bo ten to dopiero robił przejażdżki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości