Reklama

Nowa metoda okradania seniorów - ostrzegamy!

12/02/2019 18:44

W ostatnim czasie odnotowano przypadki, w którym mechanizm postępowania sprawców jest podobny jak w oszustwach dokonywanych metodą „na policjanta” i „na członka rodziny”, przy czym sprawcy działają również metodą „na pracownika banku”.

Pierwsza sprawa dotyczyła 75-latki, do której zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku, oświadczył on, że z konta kobiety skradziono sumę 30 000 zł. W kolejnej rozmowie rzekoma policjantka potwierdziła ten fakt, a następnie poleciła kobiecie – z uwagi, że może paść również ofiarą kradzieży mieszkaniowej - przygotować kosztowności jakie ta posiadała w domu. Pod pretekstem zabezpieczenia biżuterii, fałszywa policjantka poleciła starszej pani by ta przekazała je wskazanej osobie, która się po nie zgłosi. Cała „akcja” przebiegła bardzo sprawnie, a w jej wyniku seniorka poniosła straty na łączną kwotę 3 800zł.


Kolejny przypadek zgłosiła 77-letnia pani. Na jej telefon stacjonarny zadzwoniła kobieta podająca się za siostrzenicę, a następnie mężczyzna przedstawiający się jako funkcjonariusz CBŚP. Fałszywy policjant poinformował ją o próbie kradzieży jej oszczędności znajdujących się na koncie. Aby zapobiec utracie pieniędzy, kobieta - uczestnicząc „w tajnej akcji Policji” - udała się do placówki w której podjęła środki. Starsza pani była tak zdeterminowana w próbie ochrony swoich pieniędzy, że taksówką pojechała we wskazane przez „policjanta” miejsce tj. z Krakowa  … aż do Łodzi, gdzie do kosza na śmieci, przy jednej z ulic wrzuciła 18 000 zł. Straty jakie poniosła, łącznie z rachunkiem za taksówkę wyniosły ponad 20 000zł.
Mechanizmy działania oszustów są coraz bardziej znane starszym osobom, wzbudzają ich podejrzliwość co sprawia, że nie zawsze dochodzą do skutku. Złodzieje o tym doskonale wiedzą i wyszukują nowsze metody, licząc na uśpienie czujności swojej ofiary. Wprowadzenie nowego elementu do utartego już schematu powoduje, że łupem padają nie tylko zgromadzone oszczędności, ale również przechowywane w domach kosztowności. 
Pamiętajmy, że zasada „ograniczonego zaufania” do nieznajomych obowiązuje nie tylko dzieci. Dorośli często o niej zapominają, stając się ofiarami własnej łatwowierności i braku rozwagi. Niespodziewane telefony osób podających się za policjantów, od dawno niewidzianych wnuków, siostrzenic czy kuzynów nie muszą zakończyć się naszą finansową porażką.
KGP

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama