Reklama

Nowa Święta jak magazyn pomocy humanitarnej

02/04/2022 07:00

W ciągu ostatnich tygodni dotarły tam cztery potężne transporty darów dla uchodźców i walczących w Ukrainie. Znaczna część przyjechała z Holandii. - Wysyłamy dalej ogromne ilości rzeczy. Nie ma dnia, by ktoś po coś nie przyjechał – mówi Mirosława Zakrzewska, sołtys wsi

Wszystko zaczęło się niemal zaraz po agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, czyli na przełomie lutego i marca. W poszczególnych wsiach i świetlicach wiejskich na terenie powiatu ruszyły zbiórki darów dla objętego wojną kraju i ucierających z niego ludzi.

Zbiórka w Nowej Świętej nabrała szczególnego wymiaru, stała się bowiem międzynarodowa. Połączyła Holandię, Polskę i Ukrainę. Za sprawą krewnych i znajomych m.in. pani sołtys Mirosławy Zakrzewskiej, którzy mieszkają w holenderskim miasteczku Helvoirt, w sobotę 5 marca dotarł pierwszy transport z pomocą przygotowaną przez Holendrów i mieszkającą w miasteczku od kilkunastu lat Polonię. Okazało się, że dwa busy, w tym jeden z przyczepą, choć przywiozły mnóstwo potrzebnych rzeczy (m.in. koce, ubrania, żywność, a nawet powerbanki), były jedynie zwiastunem tego, co ma się dziać w kolejnych tygodniach. Transporty przyjeżdżają co weekend. W minioną niedzielę dotarł już czwarty. Busy zastąpiły ciężarówki. Jedną z nich przyjechał sam właściciel firmy transportowej, który ją użyczył – Jose Strike. Na miejscu znaleźli się nie tylko ludzie, ale i sprzęt, by szybko i sprawnie przepakować dary.

Reklama

– Co weekend jest pełna mobilizacja naszej wsi, by to rozładować, posortować, przygotować do tego, by te rzeczy mogły wyjechać dalej. Nic nie zostaje tu długo. Przed kolejnym weekendem sala wiejska pustoszeje, bo mają dotrzeć kolejne transporty. Praktycznie non stop ktoś z naszych mieszkańców jest w świetlicy. Wysyłamy dalej ogromne ilości rzeczy. Nie ma dnia, żeby ktoś po coś nie przyjechał – mówi Mirosława Zakrzewska. Wieść o tym, że w Nowej Świętej działa taki punkt, rozeszła się po kraju lotem błyskawicy. Do pani sołtys dzwonią nawet ludzie z miejscowości pod granicą z Ukrainą. Wszystko to jest zorganizowane przez ludzi dla ludzi.

– Niedawno przeczytałam na Facebooku, że potrzeba żywności dla domu dziecka. Mamy ją, przekażemy. Mamy także mnóstwo zabawek. Pojadą tam. Bardzo pomaga nam Krzysztof Kassner z „Pilanie Ukrainie”– mówi pani Mirosława. Nie ukrywa, że w tak dużej akcji przydałaby się pomoc, zwłaszcza, że trudno ocenić, ile jeszcze transportów dojedzie oraz ile czasu przyjdzie koordynować tego typu działania.

Reklama

– Jestem dumna z mieszkańców i tego, co robimy. Chcemy pomagać, czujemy tę potrzebę, jednak sami już potrzebujemy pomocy, bo to przedsięwzięcie zaczyna nieco nas przerastać – mówi Mirosława Zakrzewska.

Dary z Nowej Świętej wyjeżdżają dalej, niemal do całego kraju, gdzie przebywają uchodźcy

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama