Sprawy ciągną się od kilku miesięcy. Latem ubiegłego roku doszło do zawalenia ściany budynku jednorodzinnego przy ulicy Łowieckiej. Katastrofa miała miejsce w trakcie prac budowlanych, które trwały na sąsiedniej działce. Kilka tygodni później dom z zawaloną ścianą zburzono. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Ewa Radeberg potwierdziła nam kilka dni temu, że Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej WOIIB w Poznaniu przekazał sprawę na drogę sądową w trybie odpowiedzialności zawodowej.
Mamy informację od rzecznika, że skierował sprawę do Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego w Poznaniu
Reklama
– jak precyzuje Ewa Radeberg, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego rzecznik skierował do sądu wniosek o ukaranie. Zarzuty dotyczą osób, które odpowiadają za kwestie projektowe, a także kierownika budowy. Sytuacja jest o tyle złożona, że względem jednej z tych osób zarzuty dotyczą innej sprawy z ubiegłego roku, kiedy doszło do zawalenia fragmentów ściany budowanego w ziemi zbiornika. Ten wypadek miał miejsce na terenie mieszalni pasz Złotowskiej Spółdzielni Handlowo–Produkcyjnej. Fragmenty ściany spadły na dwóch pracowników.
Potwierdzam, że w obydwu sprawach, na wniosek powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego w Złotowie, Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wszczął postępowanie wyjaśniające w trybie odpowiedzialności zawodowej w stosunku do osób pełniących samodzielne funkcje techniczne w budownictwie związane z tymi dwiema inwestycjami
Reklama
– mówi Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Poznaniu, Łukasz Gorgolewski. Jak dodaje nasz rozmówca, przeprowadzone postępowania wyjaśniające wykazały, że sprawy kwalifikują się do wniosku o ukaranie, stąd złożył go do Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego WOIIB. Sprawy są w toku.
Czy skierowanie ich do sądu dyscyplinarnego oznacza, że OROZ dopatrzył się błędów po stronie tych osób?
W sytuacji, która wystąpiła, mają zastosowanie przepisy prawa budowlanego dotyczące odpowiedzialności zawodowej związane z art. 95 pkt. 3 prawa budowlanego, który mówi, że odpowiedzialności zawodowej w budownictwie podlegają osoby wykonujące samodzielne funkcje techniczne, które wskutek rażących błędów lub zaniedbań spowodowały zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia lub środowiska bądź znaczne szkody materialne
Reklama
– rzecznik podkreśla, że kolejny punkt tego paragrafu traktuje o niedbałym wypełnianiu obowiązków.

Do zawalenia ściany przy Łowieckiej doszło wskutek błędów fachowców
Przepisy mówiące o odpowiedzialności zawodowej zawierają katalog kar w takich przypadkach: może to być upomnienie, upomnienie z jednoczesnym nałożeniem obowiązku złożenia w wyznaczonym terminie ponownego egzaminu na uprawnienia budowlane, a także zakaz wykonywania samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie na okres od roku do pięciu lat, również połączony z obowiązkiem ponownego złożenia egzaminu w określonym terminie.
Przy czym przy wymierzaniu kary należy wziąć pod uwagę dotychczasową niekaralność obwinianych osób, jako czynnik łagodzący. Należy również pamiętać o tym, że jeśli te osoby były karane w przeszłości, jest okres, po którym kary te ulegają zatarciu
– zauważa rzecznik, dodając, że w przypadku nagany jest to okres dwóch lat, a w przypadku następnych opisanych kar kolejno okres trzech i pięciu lat.
Łukasz Gorgolewski przyznaje, że ten przypadek jest dodatkowo skomplikowany, ponieważ dotyczy więcej niż jednego postępowania. Stąd należałoby odroczyć drugie postępowanie przed sądem do czasu zapadnięcia rozstrzygnięcia w pierwszej ze spraw, która toczy się przeciwko jednej z tych osób. Rzecznik przyznaje, że wydłuży to proces, bo wyrok w pierwszej sprawie musi się uprawomocnić (jest jeszcze prawo do odwołania do drugiej instancji). Tym samym jeśli dojdzie do ukarania, w kolejnej sprawie ta osoba nie będzie już funkcjonowała jako niekarana, w tym miejscu pojawia się więc pojęcie recydywy. Ze względu na te okoliczności trudno jednak określić, na kiedy szacować zakończenie tych spraw. Tak czy inaczej, jak wyjaśnia rzecznik Gorgolewski, sąd będzie zapewne czekał z rozstrzygnięciem pierwszej sprawy, dlatego że jej finał wpłynie na rozstrzygnięcie drugiej.
Należy podkreślić, że w obu sprawach chodzi łącznie o dwie osoby, natomiast tylko jedna z nich jest związana z obiema tymi sprawami, zarówno zawalonej ściany na Łowieckiej jak i ściany na terenie spółdzielni.
Potwierdzam to, natomiast sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ (…) w tym momencie jedna z tych osób ma już łącznie trzy sprawy
– rzecznik doprecyzowuje, że chodzi także o kolejne, odrębne postępowanie.
Ukaranie na podstawie przepisów karnych również jest podstawą do tego, żeby w trybie niezależnego postępowania dana osoba podlegała odpowiedzialności zawodowej i nie mamy tutaj do czynienia z podwójnym karaniem za ten sam czyn
Reklama
– nasz rozmówca podkreśla, że z jednej strony można być karanym za popełnienie przestępstwa, co wynika z kodeksu karnego, a z drugiej strony sąd dyscyplinarny izby może zawiesić taką osobę czy pozbawić ją prawa wykonywania zawodu właśnie dlatego, że została ukarana z powodu dokonania przestępstwa.
W tym przypadku nie mówimy jednak, że ta osoba jest dwukrotnie karana za to samo, tylko jest karana z innych przesłanek
– zauważa rzecznik.
Przypomnijmy, że postępowanie w sprawie dotyczącej zdarzenia na ulicy Łowieckiej prowadzi również złotowska prokuratura, która wciąż oczekuje w tym zakresie opinii biegłego.
W ubiegłym tygodniu rozmawialiśmy z właścicielem zniszczonego domu. Przyznał, że w najbliższym czasie powinna się rozpocząć w tym miejscu budowa nowego domu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten artykuł jest dla ludzi wykształconych, którzy umieją połapać się w tych wszystkich karach, które mogą być nałożone na uczestników ( w zasadzie głównie jednego uczestnika) procesu budowlanego, odróżniając odpowiedzialność sądową od odpowiedzialności zawodowej. Dwie różne instytucje i różne kary.
To jeszcze chyba nie czas na PIS w Złotowie, za wcześnie.
Wiadomo że zlotowskie jest za PO. Boją się że jak PiS dojdzie tu do władzy to ich rozliczy i wyjdą jakieś afery ? Teksty promujące burmistrza nie są udostępniane wszystkim natomiast te w których dostaje "lanie" już są udostępnione wszystkim pomimo że tekst Premium
WYBORY!!! Panowie, WYBORY!!!
Niestety Jarek ma rację. Stosują podwójne standardy i to wcale nie tak rzadko. Wszystkie komentarze zginęły spod artykułu o nagrodach dla dyrektorów w Starostwie, ale też, co jest już mniej zauważalne, znikają pojedyncze komentarze. Poziom portalu nie pnie się pod tym względem w górę; a szkoda!!! Czyżby czyjaś tuba??
Większość artykułów gazetowych ukazuje się w również w wydaniu internetowym (oczywiście z pewnym opóźnieniem co zrozumiałe, bo nikt by nie kupił gazety), więc sądzę,że ten też się tu pojawi. I wtedy będzie ci głupio, panie "podwójny standardzie".
Zlotowskie dalo artykuł w gazecie o aferze bo jakby tu dali to zaraz by musieli wyłączyć komentarze Taka prawda Stosują podwójne standardy
Trochę tych dziwnych afer w mieście się narobiło. Czas przedwyborczy temu sprzyja. Damy radę. Wybierzemy dobrze. Popatrzymy na ręce.
Najważniejsze, aby to wszystko skończyło się dobrze dla Złotowa i dla inwestorów. Pilnujmy siebie na wzajem, żeby nie było przekrętów i kumoterstwa
Jak zabrakło na rynku złotowskim jednego z kierowników budowy z pełnymi uprawnieniami, to młodość zaszalała, bo możliwości się zwiększyły, ale i odpowiedzialność wzrosła, a doświadczenie takie sobie. Tak to bywa niestety. A i rodzinnie nie zawsze znaczy dobrze. Zawsze lepiej jak ktoś obcy spojrzy, poprawi, doradzi i podpisze.
Ty coś "słyszałeś"? Z takim "słuchem" to powinieneś chłopaku do orkiestry startować, a nie marnować się na forum. Zaś temat, o którym "słyszałeś", jest szeroko i wyczerpująco opisany o ostatnim wydaniu "Aktualności".
Słownik ortograficzny to dla ciebie też rzecz "nie znana", flachowcu?
Słyszałem o tym i jestem ZA jak to JEDEN Z DEVELOPERÓW podrabiał podpisy mieszkańców żeby usunąć inspektora (bo było mu nie na rękę że zmienia jego projekty) ale dla złotowskich jest to niewygodny temat :)
A o aferze developer i wice starosta D.Sztych artykulu brak ... temat nie wygodny to nie piszecie ?
w skutek błędu flachowców sciany z jakichś śmieci morowali poziomnica rzecz nie znana porażka!!!
a kto tam był kierownikiem budowy i pełnił funkcję nadzoru ?
Grubo.
Ten artykuł jest dla ludzi wykształconych, którzy umieją połapać się w tych wszystkich karach, które mogą być nałożone na uczestników ( w zasadzie głównie jednego uczestnika) procesu budowlanego, odróżniając odpowiedzialność sądową od odpowiedzialności zawodowej. Dwie różne instytucje i różne kary.
To jeszcze chyba nie czas na PIS w Złotowie, za wcześnie.
Wiadomo że zlotowskie jest za PO. Boją się że jak PiS dojdzie tu do władzy to ich rozliczy i wyjdą jakieś afery ? Teksty promujące burmistrza nie są udostępniane wszystkim natomiast te w których dostaje "lanie" już są udostępnione wszystkim pomimo że tekst Premium