Reklama

Ostre cięcia w przyszłorocznym budżecie gminy

12/11/2016 07:00
Radni Gminy Złotów szukają kompromisu. Pieniędzy brakuje a potrzeb wiele, każdy walczy o swoje. Czy dojdą do porozumienia?

W gminie Złotów radni debatują już nad przyszłorocznym budżetem. Samorządowcy zastanawiają się które inwestycje miałyby być zrealizowane w 2017 roku. Wszystkie zgłoszone propozycje, według wstępnych kosztorysów, kosztowałyby 17 mln złotych. W budżecie jest jednak mniej niż 10 milionów.

Kto ma pierwszeństwo?

Najbardziej kosztowne będą inwestycje w kanalizację i drogi. Potrzeby w tym zakresie ma praktycznie każda wieś, więc problemem jest ustalenie komu przyznać priorytet. Jako przykład może posłużyć budowa kanalizacji na Osiedlu Jerozolimskim w Dzierzążenku. Podczas posiedzenia wspólnego komisji przeciw tej inwestycji protestował Adam Tomaszewski, radny i sołtys z Międzybłocia. Nie kwestionował on potrzeby budowy kanalizacji, ale chodziło mu o zasadę ustalania pierwszeństwa.

Reklama

Przechodzimy do budowy kanalizacji na osiedlu, które ma kilka lat, a nie robimy we wsi, która ma sto lat. Stoimy w miejscu

– mówił radny. Wójt Piotr Lach próbował tłumaczyć zasadność przedsięwzięcia tym, że na osiedlu brakuje drogi, a jej budowa bez wcześniejszego położenia kanalizacji nie miałaby większego sensu. Ponadto wspomniał, że kanalizacja ma być pewnego rodzaju rekompensatą, za to że mieszkańcy osiedla przestali protestować przeciwko RIPOK–owi.

To ja mogłem też wyjść na Międzybłocie, papę wydrzeć: chodźcie będziemy na RIPOK gadać źle to wójt nam kanalizację i asfalt położy

Reklama

– ripostował Adam Tomaszewski.

Dylematy Międzybłocia

Nie był to jedyny problem dotyczący pierwszeństwa jeśli chodzi o Międzybłocie. Na sesji rady pojawiła się delegacja mieszkańców wsi reprezentująca 90 osób podpisanych pod petycją, aby środki zaplanowane na budowę drogi na ul. Trzech Króli w Międzybłociu podzielić tak, by starczyło także na drogę biegnącą w starej części wsi. Podobnie jak w poprzedniej kwestii padł argument, że nowi mieszkańcy dostają to, co chcą od razu, a starzy muszą czekać latami, a czasami nawet dziesiątkami lat. Argumenty mieszkańców spotkały się z dużym zrozumieniem a wójt Piotr Lach wskazał możliwe rozwiązania. Zastrzegł, że powinny one być najpierw rozważone przez wszystkich międzybłocian podczas zebrania wiejskiego. Być może radny Tomaszewski nie będzie miał niedługo podstaw, aby mówić: „Z Międzybłocia jesteś i po błocie będziesz chodzić do końca życia” – w ten sposób komentował plan remontu drogi ulicy Kościelnej w Radawnicy, która jest wprawdzie w złym stanie, ale w przeciwieństwie do dróg w Międzybłociu ma asfalt.

Reklama

Delegacja mieszkańców Międzybłocia zabiegała o drogę w starej części wsi

Lista rezerwowa

Już podczas posiedzenia wspólnego komisji radni wraz z wójtem część inwestycji przesunęli do tzw. rezerwy, która ma być realizowana w sytuacji, gdy znajdą się wolne środki. Niemniej już tydzień później, podczas sesji, skarbnik gminy przedstawiła bieżącą informację, według której zredukowane w trakcie komisji do 10 mln inwestycje należy obciąć o dalsze 3 miliony złotych. Bez większego problemu zgodzono się na to, aby zrezygnować z zadań dotyczących sal wiejskich w Nowym Dworze i Stawnicy. Do rezerwy wycofano także ulicę Kościelną z Radawnicy, która większości radnych nie podobała się od początku. Z ich strony padały uwagi na temat tego ile Radawnica otrzymała w ostatnich latach oraz o dysproporcji pomiędzy południową a północną częścią gminy jeśli chodzi o inwestycje drogowe. Radny i sołtys Tadeusz Brzeziński starał się odpierać te argumenty i tłumaczył, że choć jest cierpliwy, to po sześciu latach bycia radnym, przez które wciąż słuchał o odłożeniu tego zadania o rok, uważa, że przyszedł czas, aby je zrealizować. Wobec liczniejszych głosów radnych przystał jednak, by wpisać inwestycję do rezerwy.

Reklama

Miałem milion dwieście, obcięliśmy do 600 tysięcy, a teraz nie mam nic

– w ten sposób radny z Radawnicy podsumował dyskusję.

Sprzeciw przewodniczącego

Do rezerwy nie została przesunięta budowa drogi w Skicu, ale fundusze na ten cel zostały poważnie obcięte i to mimo stanowczych protestów przewodniczącego rady Sławomira Czyżyka.

Z jakiej racji Skic? Droga w środku wsi jest mniej potrzebna niż wybudowanie ścieżki rowerowej?

– wracał do dyskusji o priorytetach sugerując, że można odjąć także z innych inwestycji. Radni sugerowali, że zapisane 1,2 mln złotych na 360 m drogi, to za dużo, a poza tym, obcięcie tej kwoty nie oznacza, że jeśli w trakcie roku znajdą się pieniądze, to przecież mogą one wrócić do Skica. Przewodniczący wyrażał jednak wątpliwość, czy aby na pewno w trakcie roku pojawią się takie dodatkowe pieniądze.

Reklama

A dla Ciebie mało istotne jest dopięcie budżetu, tylko własny interes?

– pytała w takiej sytuacji Małgorzata Podgórna–Klocek. Ostatecznie budżet na drogę w Skicu obcięto do 500 tysięcy, ale Sławomir Czyżyk prosił o zaprotokołowanie, że nie zgadza się z takimi ustaleniami. Wciąż jednak nie jest to ostateczna wersja budżetu a o końcowych postanowieniach w sprawie budżetu na 2017 rok na pewno będziemy jeszcze informować.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Hybrydowy - niezalogowany 2016-12-07 15:44:48

    Zlodzieje zlodzieje i zlodzieje nic wiecej . Kontrola was odwiedzi to w koncu sie obudzicie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nerw - niezalogowany 2016-11-12 16:01:26

    Priorytetowa sprawa to kanalizacje a potem drogi a nie na odwrót.Jak będą kanalizacje to nie trzeba będzie potem kuć dróg.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości