Obóz Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Złotowie był miejscem okrutnym. Do tej pory ofiary komendanta nie doczekały się choćby pamiątkowej tablicy.
Założony na terenie byłych koszarów Deutsche Kriegsmarine (zob. artykuł "Obóz przesiedleńczy w Złotowie") położonych między dzisiejszymi ulicami Stanisława Moniuszki, Bohaterów Westerplatte i Nieznanego żołnierza. W I etapie: od stycznia do lipca 1945 r. obóz pełnił dwie funkcje: jako obóz dla niemieckich jeńców wojennych i jako obóz NKWD dla Niemców członków SA i SS oraz zatrzymanych dezerterów sowieckich. W II etapie: od połowy lipca do 8.12.1945 był to okres tzw. obozu dzikiego, którego komendantem był Teodor Lewandowski. Stanowił on rezerwuar niewolniczej siły roboczej z narodowości niemieckiej i polskiej (krajniackiej). W III etapie: od 9.12.1945 r. do 26.05.1946 jako Obóz Pracy MBP dla cywilnej ludności niemieckiej. W IV etapie: aż do likwidacji z dniem 30.11.1946 r. jako filtracyjny obóz jeniecki MBP.
Na temat I etapu brak bliższych informacji. W II etapie pierwszym naczelnikiem obozu został Władysław Chuptys. Obóz znajdował się wówczas w fazie reorganizacji. Więziono w nim około 600 osób narodowości niemieckiej, przeważnie kobiety, dzieci i starszych mężczyzn. Około 200 więźniów wynajmowano do pracy w okolicznych gospodarstwach rolnych za opłatą, którą pobierało kierownictwo obozu. W sierpniu 1945 r. przybył tu delegowany z Bydgoszczy Teodor Lewandowski (*17.07.1912 w Inowrocławiu), który miał zorganizować więzienie w Złotowie i pomóc w organizacji tutejszego obozu pracy. Dokładna jego funkcja jest nieokreślona (inspektor?), ale podlegał mu zarówno naczelnik więzienia jak i naczelnik obozu pracy. Głównym zadaniem Lewandowskiego było wysiedlanie Niemców z dotychczasowych miejsc zamieszkania i osadzenie w obozie pracy, przy czym zdolni do pracy mieli być zatrzymani, a niezdolni przesiedleni do Niemiec. Wyrzucenie Niemców z mieszkań i osadzanie ich w obozie pracy odbywało się przy pomocy strażników obozu, milicjantów, funkcjonariuszy PUBP i cywilnych pracowników więzienia. Wysiedlani mieli na to 15–20 minut czasu. Akcjami kierował Lewandowski osobiście, poszukując przy tym złota, biżuterii i innych cennych przedmiotów. Pozostałe mienie było przekazywane polskim osadnikom. W obozie Lewandowski przeprowadzał rewizje osobiste. Najcenniejsze rzeczy zatrzymywał dla siebie, część oddawał żonie lub przyjaciółce. Skonfiskowane mienie nigdzie nie było rejestrowane. W tym czasie Lewandowski uważany był w Złotowie za pana życia i śmierci. Ofiarą jego poczynań byli również Polacy Krajniacy, którzy otrzymali już obywatelstwo polskie, wśród nich byli także członkowie Związku Polaków w Niemczech. Wyrzuceni i aresztowani Polacy po paru dniach byli zwalniani, ale nie mieli już do czego wracać. Ich mieszkania były ograbione i najczęściej przekazane już w ręce przesiedleńców z Polski centralnej. Więźniowie obozu byli poddawani szykanom fizycznym i psychicznym. Zdolni do pracy Niemcy i Polacy musieli bezpłatnie pracować na rzecz różnych złotowskich instytucji państwowych i samorządowych, dla wojska, milicji, PUBP oraz byli wynajmowani do pracy w gospodarstwach rolnych. Kierownictwo obozu pobierało opłaty od pracujących więźniów, zatrzymując większą część dla siebie. Lewandowskiego w jego działaniach popierał kierownik PUBP w Złotowie Czesław Obuchowicz. Działacze złotowskiego obwodu Polskiego Związku Zachodniego wysyłali skargi do Szczecina i Warszawy, prosząc o pomoc. W wyniku tego starosta złotowski Marian Paruszewski przeprowadził inspekcję w obozie pracy, stwierdzając, że panowały tam warunki obozów hitlerowskich. Inspekcja PUBP z Bydgoszczy zabezpieczyła we wrześniu 1945 r. zrabowane w obozie kosztowności i przeniosła Obuchowicza do Bydgoszczy (20.12.1945). W dniu 8.11.1945 r. Lewandowski zdezerterował. Ukrywał się aż do 7.02.1947 r., kiedy to został aresztowany w Choszcznie. Po ucieczce Lewandowskiego z funkcji naczelnika obozu pracy został również odwołany Władysław Chuptys. Po nim tymczasowym naczelnikiem został Bolesław Różycki, a 9.12.1945 r. funkcję tę przejął Eugeniusz Wasilewski (III etap). Z dniem 26.05.1946 obóz pracy został przekształcony w filtracyjny obóz dla żołnierzy armii niemieckiej (IV etap) i w listopadzie 1946 r. ostatecznie zlikwidowany. W dniu 22.12.1947 r. Lewandowski skazany został przez sąd w Szczecinie na karę śmierci, która jednak na mocy ustawy o amnestii z 22.02.1947 r. zamieniona została na 15 lat więzienia. Odsiedział tylko 6,5 lat i 13.08.1954 r. został warunkowo zwolniony z odbycia dalszej kary. Jego obozowe ofiary w Złotowie jak dotychczas nie doczekały się zadośćuczynienia chociażby w postaci tablicy pamiątkowej.
prof. dr hab. Joachim Zdrenka
MBP - Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego
PUBP - Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego
NKWD - Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych ZSRR (PL), Народный комиссариат внутренних дел СССР, НКВД СССР (RU)
SA - Oddziały Szturmowe NSDAP (PL), Die Sturmabteilungen der NSDAP (DE)
SS - „oddział ochronny NSDAP” (PL), Die Schutzstaffel der NSDAP (DE)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najpierw zamykali Niemców .a teraz po zlotowie chodzą sami Niemcy .
A ile tych skur...now jest jeszcze przy życiu? To co robili Polacy w Świnoujściu po wojnie, długo po wojnie to przeraża. Jedni nie byli lepsi od drugich.
Won z Niemcami SADYSTAMI .Zniszczyli nasz kraj Polskę naziści.Teraz jeżdża do swoich do pracy.Niech sie wyprowadzą do Niemiec.Sprowadzają złomSamochody i zanieczyszczają nasze miasto.
Autochtoni zawsze są przeciw Polakom,nawet w rodzinach łączonych,polsko-niemieckich.
Poznać te niemry po brzydkich twarzach a szwabów po blond włosach.To rasa aryjska.
Biura się pisze po polsku a nie "bióra obozu" na mapie.Co to za debil napisał?
wśród Niemców znajdowali się i znajdują fanatycy, wśród bolszewików z czasów PRL i obecnej IV PR też, każde czasy mają swych Pawlików Morozowów
Jeżdżę do Świnoujścia co roku.kazdego razu jest coraz gozej.ilu tam Niemców po ulicach chodzi i udają ze języka polskiego nie znają .masakra ze Polacy zamieszkujący w Niemczech udają wyższa rasę .
I to robili tuż po wojnie tak tej najstraszniejszej wojnie po której wielu pokoleniom wmawiano że Niemiec to nasz jedyny wróg. Jeszcze w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych widzieliśmy bo byliśmy świadkami jak przymusowo Komuniści wysiedlali rdzennych mieszkańców tych terenów uznających swoja narodowość niemiecką na już polskich ziemiach jako wrogów wprowadzając w ich miejsce przyjaciół z ZSSR. Bardzo zastanawiający jest fakt że w tym planie czystki bardzo zaangażowane były służby MO i Więziennictwa dzisiaj tak gloryfikowane. Coś to może wiele dawać do myślenia w kontekście dalszych lat sowietyzacji naszych terenów z pomocą SB, MO, MSW, KO, TW i ORMO. Te wszystkie organa sowieckiego ucisku były ramieniem Moskwy którego wielu Polaków bało się przez dziesiątki lat. Tak więc cóż z tego że był taki Pan, Władca życia i śmierci skoro po nim został tylko ślad pamięci. Na dzień dzisiejszy ważniejsze jest nie rozliczenie tych którzy po nim byli współpracownikami wschodniego zamordyzmu trzymającego niewygodnych Polaków w więzieniach politycznych z których wielu nie wyszło. Wspomnienia tak odległej historii pana życia i śmierci nie ma znaczenia jeśli inni Panowie z Aparatu Komunistycznego wspierający szeroko pojętą władze życia i śmierci trzymając naród Polski w strachu, biedzie i ciemnogrodzie do dzisiaj mają się dobrze. To oni bez rozliczenia ich przeszłości zachowując wiele stanowisk nadal wykorzystują je oraz znajomości do krzywdzenia Polaków jako nowi działacze umacniający Demokrację w kraju po zmianie ustroju.
"Bióra" to pisała powojenna "etyta" po 4 klasie podstawówki, która tu przybyła jako na ziemie odzyskane. Mapka już była publikowana przez prof. Romanowa w książce, którą kilka lat temu nasze muzeum wydało. Także p. Zdrenka Ameryki nie odkrył.
Tablice owszem możnaby zrobić jesli macie nazwiska.Minister Kultury P.Gliński powinien wyasygnowac na to pieniądze bo pełno Tablic z żydowskimi nazwiskami zasponsorował na Muzeum w Toruniu.Trzeba do Glińskiego napisac o środki,tablice wykonac i powiesic.
Dziwi mnie,że siedzicie cicho z tym tematem i nic nie robicie.
Muzeum w Złotowie powinno dbac o Polskośc i zadbac o pamięc pokrzywdzonych i bohaterów.
Nie mozna mówić , żę MO, SB czy UB były sowieckie bo to byli Polacy. Za parę lat tez będziemy tak mówili o Policji czy BOR? Ciągle zakłamujemy historie i prostujemy ją pod siebie. Robią to prawie wszystkie narody. Mnie interesuje własne podwórko i zło wychodzące z ludzi którzy w czasach pandemii nawet lekarzy i pielęgniarki piętnują. NFZ powinien za darmo finansowac gabinety psychiatryczne.
Proszę o info gdzie mogę znależć archiwalne dane co do osób więzionych w tym obozie .
,, Nie można mówić że MO, UB, SB, to służby sowieckie bo to byli Polacy". Krew człowieka zalewa a to kim my byliśmy, bydłem jak mawiali Towarzysze z B. Bierutem i Wiesławem Gomułką na czele. Bydłem i wywrotowcami Socjalizmu których miały inwigilować przedstawiciele TW, KO ganianymi i szpiegowanymi przez ORMO późniejsze ZOMO. Tak to byli Polacy, Zdrajcy Polski Walczącej i jej ideałów. To oni byli przedłużeniem działań które zapoczątkowano po 1945r. To wreszcie oni są odpowiedzialni za Sowietyzację narodu polskiego wbrew jego woli co rzeczywiście pociągnęło za sobą wiele istnień ludzkich. Nie chcę tu ich wymieniać bo każdy patriota i nie tylko je zna. Co do obecnej zarazy, epidemii i występującego chamstwa wobec służby zdrowia to jest ono niezależne od działań okupacyjnych. To z czym mamy do czynienia obecnie nijak ma się do tamtych czasów choć są kolejne pokolenia ludzi tamtego okresu które wykorzystują obecny stan do atakowania Polski, Rządu RP, Prezydenta i nas Polaków poza granicami naszego kraju. Donoszą na nas z wielkim zapałem szczególnie tym którzy są odpowiedzialni za ll wojnę światową jak i tym którzy nam w tej wojnie nie pomogli choć obiecali. Piszę tu o Francuzach ich tchórzliwym rzadzie który poddał się Hitlerowskiemu najeźdźcy w trzy dni dobrowolnie, oni zapomnieli kto ich wyzwalał i dzięki komu zawdzięczają wolność. Ci którzy dzisiaj gnoją w nasze Orle gniazdo to też Polacy i co ich usprawiedliwia to że teraz jest pandemia a wtedy była sowiecka okupacja. Wtedy i teraz to ci sami zdrajcy a zmieniły się tylko okoliczności. Służbom medycznym za oddanie siebie, swojej cząstki życia dla cierpiących należy się wielkie uznanie zarówno w minionym okresie okupacyjnym jak i obecnie w okresie epidemii Koronawirusa. Donos to Donos, pojęcie sztywne nie gumowe którego niema możliwości naciągnąć w sercach i odczuciach Polaków. Nie da się też usprawiedliwić przegranej milionowej Solidarności walczącej o całkowite zerwanie z komunizmem kiedy jej Przywódca przy wódce ją zdradził. Zdrada to Zdrada.
A znacie może gościa Waldemar Olesków, był komendantem w zomo w zlotowie? Słyszałem historię jak na rolników z kujania polował, chciałem coś więcej się dowiedzieć i doczytać
Najpierw zamykali Niemców .a teraz po zlotowie chodzą sami Niemcy .
A ile tych skur...now jest jeszcze przy życiu? To co robili Polacy w Świnoujściu po wojnie, długo po wojnie to przeraża. Jedni nie byli lepsi od drugich.
Won z Niemcami SADYSTAMI .Zniszczyli nasz kraj Polskę naziści.Teraz jeżdża do swoich do pracy.Niech sie wyprowadzą do Niemiec.Sprowadzają złomSamochody i zanieczyszczają nasze miasto.
Autochtoni zawsze są przeciw Polakom,nawet w rodzinach łączonych,polsko-niemieckich.
Poznać te niemry po brzydkich twarzach a szwabów po blond włosach.To rasa aryjska.