Reklama

Pchli targ

17/09/2012 00:00
Na osiedlach, w tym przy ulicy Szkolnej przybywa kotów. Rodzice boją się o pogryzione przez pchły dzieci, inni jednak stale dokarmiają zwierzęta. Uchwała Rady Miasta z 2012 roku zdaje się bardziej bronić karmicieli i ich podopiecznych

- Nie dość, że sąsiedztwo policji i psów, które po nocach ujadają, to jeszcze nie raz zdarzają się kocie odgłosy. W nocy spać nie idzie, a w dzień z dzieckiem strach wyjść, bo koty roznoszą pchły; córka miała pogryzione nogi. Kto jest ważniejszy, koty czy ludzie? - skarży się Jerzy, mieszkaniec jednego z bloków przy Szkolnej. Głębokie mruczenie i prężenie się puszystego grzbietu nie robi już na nim wrażenia, wręcz doprowadza do szału. Z pozoru nadmiernie dbające o swoją czystość zwierzęta w rzeczywistości są nosicielami kilku dość poważnych chorób zakaźnych. Do najczęściej spotykanych zalicza się toksoplazmozę, chorobę kociego pazura, grzybicę strzygącą, a także masę pasożytów, robaków i pcheł. Jednak część mieszkańców nie przejmuje się tym i dba o bezdomne koty, budując im prawdziwe wille tuż pod oknami mieszkań. Co w takiej sytuacji, kiedy jedni usiłują pozbyć się problemu i zwracają się do miasta o pomoc, a drudzy usilnie stawiają na poprawę bytu zwierząt? Uchwała Rady Miasta zdaje się bardziej dbać o zwierzęta i ich wielbicieli.
[[reklama]]
Komu karmy, komu?

27 marca w życie weszła uchwała mówiąca, że „(..) koty wolno żyjące, bytujące głównie w piwnicach budynków mieszkalnych, są elementem ekosystemu miejskiego, a ich obecność zapobiega rozprzestrzenianiu się gryzoni (myszy i szczurów). Koty te nie są zwierzętami bezdomnymi, dlatego nie należy ich wyłapywać ani wywozić, lecz stwarzać warunki bytowania w miejscach ich dotychczasowego schronienia.” Dalej czytamy: „W celu kontroli populacji kotów wolno żyjących, w tym jej zdrowotności, Urząd Miejski w Złotowie umożliwia finansowanie zabiegów leczenia tych zwierząt. Ponadto wspiera osoby społecznie opiekujące się tymi zwierzętami (karmicieli) poprzez zapewnienie karmy, w celu dokarmiania kotów.” Kto więc chciałby opiekować się zwierzętami może zgłosić się do Urzędu Miasta i uzyska wsparcie. Ci zaś, którzy widzą problem w niekontrolowanym rozmnażaniu się często chorujących kotów, zdają się nie mieć dokąd iść.


[[nowa_strona]]
Krzysztof Kasprowicz ze Spółdzielni Mieszkaniowej Piast Złotów, zarządcy bloków przy Szkolnej, swoją niemoc w tej sprawie tłumaczy tak: -Zostaliśmy poinformowani o istniejącym kłopocie z kotami i to jest spory problem, bo obie strony mają rację. Miasto zachęca takie osoby do opieki, wspiera ich uchwałą, a my nic nie możemy zrobić. Teoretycznie moglibyśmy złapać zwierzęta i oddać w odpowiednie miejsce, ale to my musielibyśmy za to płacić, a i tak po jakimś czasie zwierzęta znów by się tam pojawiły.

Obłęd

- Koty są dla nas uciążliwe, są wszędzie: na ławce, w śmietnikach, na trawniku, w krzakach, a jak jest zimno i pada to nawet w piwnicach. Sikają gdzie popadnie i wszędzie śmierdzi – skarży się Jerzy. Z wypowiedzi mieszkańca wynika, że nie byłoby problemu, gdyby nie pewne osoby, które w swoim dbaniu o koty poszły o wiele za daleko. Budowanie im domków, w których zmieściłby się spory pies, ciągłe dokarmianie, mężczyzna uważa za przesadę. Oficjalnego wyjścia z sytuacji nie widzi, a kiedy usłyszał o wspomnianej uchwale załamał ręce. – Pozostaje mi więc działanie na własną rękę – mówi tajemniczo i z rezygnacją.

[[reklama]]
Pomagać, ale z głową


Przyznać należy, że ludzie dbający o zwierzęta z własnej woli, często nawet nie zgłaszając się o pomoc do miasta, to ludzie o złotych sercach, dzięki nim zwierzęta nie umierają z głodu. Gdyby jednak odpowiedzialnie podejść do sprawy, należałoby najpierw wysterylizować i wykastrować zwierzęta, aby zapobiegać niekontrolowanemu przyrostowi. Nie narażalibyśmy i siebie na wynikające z tego konsekwencje, i zwierzęta, na brak stałej opieki i na przypadkową śmierć pod przejeżdżającym samochodem. Pomagajmy zatem, ale z głową.

Tuż przed ukazaniem się artykułu w gazecie, budy o których mowa w tekście zostały przeniesione w inne miejsce.

Agnieszka Piec
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama