W ubiegłym tygodniu Marek Zaleski, zwolennik likwidacji straży miejskiej w Okonku znalazł się w Komisariacie Policji w Okonku. Został wezwany w charakterze świadka w sprawie, nad którą nadzór sprawuje obecnie Prokuratura Rejonowa w Złotowie. Postępowanie dotyczy złamania przepisów prawa z art. 227 Kodeksu Karnego, czyli: „Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”. Wszystko zaczęło się od sformułowania:
„Burmistrz Okonka Pani Małgorzata Sameć lista poparcia w sprawie likwidacji straży miejskiej, której utrzymanie jest nieuzasadnionym wydatkiem wobec braku efektów pracy strażników miejskich dla obywateli miasta”.
Taki był nagłówek wszystkich list, które znalazły się głównie w sklepach na terenie całej gminy. Czytając go można odnieść wrażenie, że nadawcą jest M. Sameć. Być może gdyby list zaczynał się od słowa „Do”, dziś nie byłoby sprawy. Stało się jednak inaczej. Już na początku, gdy pojawiły się listy, burmistrz Okonka była kojarzona z nimi jako inicjatorka, mimo że nie widniały na nich żadne oficjalne pieczątki i podpis organu zarządzającego gminą. Aby zdementować krążące plotki Urząd Miejski w Okonku pod koniec lutego, gdy wypłynęła sprawa wspomnianych list, wystosował oficjalny komunikat do mieszkańców:
„W związku z pojawieniem się na terenie gminy Okonek list poparcia w sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Okonku, burmistrz Okonka uprzejmie informuje, że nie jest pomysłodawcą tego typu działań i nie podjęła żadnych innych czynności w sprawie likwidacji Straży Miejskiej”.
Ponadto Małgorzata Sameć złożyła zawiadomienie w Komisariacie Policji w Okonku.
Nie wiem kto te listy rozpowszechniał. Z nagłówka można jednak wywnioskować, że to ja zwracam się do mieszkańców o określenie czy chcą, aby straż miejska dalej funkcjonowała. Nie zamierzam jej likwidować, dlatego też nie kierowałam żadnego pisma w tej sprawie do mieszkańców. Wniosek wystosowany do mieszkańców odebrałam jako podszywanie się pod funkcję burmistrza. Uważam, że takie rzeczy nie mogą przejść bez echa. Dziś jest to apel o odwołanie straży miejskiej, a w niedalekiej przyszłości może to być informacja innego typu niosąca bardzo poważne skutki. Nie można poprzez takie działania wprowadzać mieszkańców w błąd
Reklama
– mówi M. Sameć.
Postępowanie wyjaśniające w sprawie trwa. Marek Zaleski z niecierpliwością czeka natomiast na jego zakończenie i oddanie przez policjantów 5 zarekwirowanych list. Sprawę zresztą zgłosił w minionym tygodniu do Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, a także posła Prawa i Sprawiedliwości Marcina Porzucka.
To, że zabrano mi te listy jest równoznaczne z zabieraniem obywatelom prawa głosowania, wyboru. Nie można tego robić. Nawet mógłbym zainicjować listę za usunięciem pani burmistrz ze stanowiska. Obywatele mają do tego prawo
Reklama
– zauważa nasz rozmówca. Pozostałe listy nadal krążą po gminie. Tym razem zbieraniem podpisów zajmują się koledzy pan Marka, a zarazem zwolennicy likwidacji straży miejskiej. Dotychczas udało się im zebrać około 700 podpisów. Ostatecznie trafią one do przewodniczącego Rady Miejskiej i sekretariatu Urzędu Miejskiego w Okonku. W ten sposób zasygnalizują radnym, że część społeczeństwa nie godzi się na to, aby za ich pieniądze utrzymywać nieefektywną jednostkę.
Roczny koszt jej utrzymania to 160 tys. złotych. Na ich miejsce można zatrudnić 10 osób, dać im po 2 tys. złotych i w Okonku będzie posprzątane. W kolejnym roku następne 10 i tak ludzie mają pracę, nabywają praw do kuroniówki, a miasto jest czyste
Reklama
– M. Zaleski przytacza jeden ze sposobów wykorzystania pieniędzy przeznaczanych na straż miejską. Ponadto mieszkaniec Okonka zauważa, że lepiej by było za te pieniądze założyć monitoring miejski, a skuteczność w wykrywaniu wandali byłaby z pewnością większa.
Nasza gmina nie jest bogata. Ludzie nadal nie mają w domach kanalizacji, wody, a za 160 tys. złotych można by już wiele zrobić. Co więcej, mamy bezdomnych. Czemu by w budynku, gdzie urzędują strażnicy, nie zrobić gminnej noclegowni?
– pyta retorycznie. Co do nagłówka nasz rozmówca twierdzi, że jego intencją nie było wprowadzenie nikogo w błąd.
Do kogoś muszę to adresować, a do kogo miałem jak nie do pani burmistrz? Poza tym, gdyby to była pani burmistrz, widniałaby na tym pieczątka urzędowa
– zauważa. Gdy M. Zaleski otrzyma listy zamierza je przekazać burmistrz Okonka, a także przewodniczącemu rady miejskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oczywiście, że Straż Miejska powinna być zlikwidowana w Okonku. Nic nie robią, a wypłaty mają z naszych podatków. Proszę podać pięć przyczyn dla których powinna istnieć Straż Miejska. Policja nie ma co tu robić. A oni co tu robią?? Psy bezpańskie latają, na ulicach i w rzekach śmieci, pod sklepami piwska menelstwo pije. A oni spacerują, oj przepraszam jeżdżą i tankują za nasze podatki. Chętnie złoże swój podpis żeby zlikwidować nie potrzebną Straż Miejską. Lepiej przeznaczyć pieniądze na rozrywkę i kulturę lub na drogi place zabaw. O a jeszcze lepiej na mosty, które są zamknięte. Po co utrzymywać kogoś kto nie jest potrzebny. Chyba trzeba zgłosić problemy Gminy Okonek wyżej niż do Pani Burmistrz. Może ktoś się w końcu weźmie za porządek w Gminie.
Chuj z tym czy się podpisał czy nie
Drogi Obywatelu tu nie chodzi o być czy nie być Straży Miejskiej! Tylko jak sie pisze coś to niech ten pan sie podpisze , że to on bo z komunikatu wynika zupełnie co innego , że inicjatorka jest Pani Burmistrz i tu o to właśnie chodzi!!
Weź nie odzywaj się lepiej dobrze gościu zrobił powinni zamknąć tą straż miejską.Nic nie robią tylko dupe wożą i czekają na wypłatę ku**a psy jakieś groźne(rzadko ale są)i co ? Nic przejedzie i udaje że nie widzi a psy dalej bezpańskie biegają i dzieci straszą.Normalnie szkoda szczępić ryja oj szkoda jak to Zbyszek mówił.
Z nogłówka jednoznacznie i bezspornie wynika, że to Pani Burmistrz jest inicjatorka komunikatu do społeczności a już wiemy , iż nią nie jest. Ja czytajac taki komunikat odniosłam takie właśnie wrażenie , że właśnie Burmistrz wystosowała pismo. Więc nie dziwię się, że Pani Burmistrz zgłosiła sprawę odpowiednim organom. Jesli pan Zaleski wystosował komunikat to powinien podpisac się pod nim bo wprowadziło to ludzi w błąd!! Sprawa dotyczy teraz pisma tego pana a nie zasadności istnienia Straży Miejskiej.
Oczywiście, że Straż Miejska powinna być zlikwidowana w Okonku. Nic nie robią, a wypłaty mają z naszych podatków. Proszę podać pięć przyczyn dla których powinna istnieć Straż Miejska. Policja nie ma co tu robić. A oni co tu robią?? Psy bezpańskie latają, na ulicach i w rzekach śmieci, pod sklepami piwska menelstwo pije. A oni spacerują, oj przepraszam jeżdżą i tankują za nasze podatki. Chętnie złoże swój podpis żeby zlikwidować nie potrzebną Straż Miejską. Lepiej przeznaczyć pieniądze na rozrywkę i kulturę lub na drogi place zabaw. O a jeszcze lepiej na mosty, które są zamknięte. Po co utrzymywać kogoś kto nie jest potrzebny. Chyba trzeba zgłosić problemy Gminy Okonek wyżej niż do Pani Burmistrz. Może ktoś się w końcu weźmie za porządek w Gminie.
Chuj z tym czy się podpisał czy nie
Drogi Obywatelu tu nie chodzi o być czy nie być Straży Miejskiej! Tylko jak sie pisze coś to niech ten pan sie podpisze , że to on bo z komunikatu wynika zupełnie co innego , że inicjatorka jest Pani Burmistrz i tu o to właśnie chodzi!!