Reklama

Płacimy, a nie można grać

03/10/2016 12:00
Osoby korzystające z hali sportowej w Tarnówce skarżą się na… słońce! Promienie wpadające do wnętrza budynku uniemożliwiają normalne korzystanie z obiektu

Problem od kilku miesięcy zgłasza radny z Osówki Przemysław Wiśniewski. Podpisuje się pod głosami osób korzystających z hali, bo sam często gra

w  sali w Tarnówce i przekonuje, że te opinie to żaden wymysł. Do południa, gdy z obiektu korzysta szkolna młodzież, większego problemu nie ma, kłopot zaczyna się w godzinach popołudniowych. Najgorzej jest w godzinach 17.30–19.30.

Nie ma możliwości grać. Jak odbijać piłkę, gdy słońce świeci prosto w oczy? W tym czasie granie to tylko nerwy i krzyki. Widzisz jedynie ciemną plamę i nagle wylatuje na ciebie piłka

Reklama

– mówi Wiśniewski. Podkreśla, że nie po to ludzie płacą za granie, żeby denerwować się, zamiast psychicznie odpoczywać. Dlatego od jakiegoś czasu podpowiada dwa rozwiązania.

Albo okleić szyby folią odbijającą światło, albo zrobić żaluzje

– proponuje.

Nie będzie to chyba jakiś wielki wydatek dla gminy

– ocenia radny z Osówki.

W godzinach popołudniowych słońce solidnie daje się we znaki osobom korzystającym z hali. Wójt deklaruje, że w tym roku problem uda się rozwiązać (fot. Przemysław Wiśniewski)

W tym roku

Wójt przyznaje, że wielki nie będzie, ale jeśli chcieć rozwiązać problem profesjonalnie, tanie też to nie będzie. Zawieszana jest plandeka, ale wszyscy są zgodni, że to chwilowe i mało estetyczne rozwiązanie. Jacek Mościcki potwierdza, że problem jest i wcale nie dotyczy jedynie okresu wiosenno–letniego, a właśnie zbliżającego się jesienno–zimowego. W tych miesiącach słońca jest wprawdzie mniej, ale też potrafi mocno dać się we znaki, zwłaszcza zimą, gdy w połączeniu z bielą śniegu światło jeszcze bardziej przyczynia się do wzrokowego dyskomfortu. Po drugie, to właśnie w tym okresie mieszkańcy częściej korzystają z hali.

Reklama

Dlatego wójt zapewnia, że problem widzi, będzie on rozwiązany, ale nie w najbliższym czasie, bo najpierw zakończone mają być trwające w gminie prace i inwestycje. Zapewnia jednak, że sytuacja będzie poprawiona jeszcze w tym roku. Na chwilę obecną Mościcki nie określa jednak, które rozwiązanie będzie zastosowane.

Musimy to przekalkulować

– mówi. Wójt ocenia, że takie rozlokowanie okien nie było dobrze przemyślane w trakcie powstawania inwestycji. Przyznaje zresztą, że w przypadku miejscowej hali jest więcej rzeczy, które wymagałyby korekty. W jego ocenie chociażby system wentylacji.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości