Zarejestrowałeś telewizor lub radio, a nie płaciłeś abonamentu? Masz pecha. Poczta Polska, z pomocą urzędów skarbowych, zaczyna ścigać dłużników. Do złotowskiego fiskusa do wyegzekwowania wpłynęło już 160 tytułów wykonawczych
Jak informuje Tomasz Borowski z biura prasowego Poczty Polskiej, w ciągu ostatnich 2 lat do abonentów RTV rozesłano ponad 3 mln zawiadomień z informacją o konieczności opłacania abonamentu oraz z danymi dotyczącymi zadłużenia. Dla osób, które nie uregulują należności na podstawie upomnienia, wystawione zostaną tytuły wykonawcze, które poczta, działająca z upoważnienia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przekaże do wyegzekwowania właściwym urzędom skarbowym. Do złotowskiego fiskusa, póki co, wpłynęło 160 tytułów, których równowartość finansowa opiewa na ponad 9 tys. 700 zł i które dotyczą zaległości osób fizycznych (o podmiotach gospodarczych, instytucjach itp. nie ma mowy). Do tej pory udało się wyegzekwować nieco ponad 4 tys. zł – dokładnie 76 tytułów. Na jaką sumę mogą opiewać poszczególne z nich? Jak wynika z informacji przygotowanej przez złotowski US, jest to suma od 55 do dokładnie 68, 80 zł, przy czym należy pamiętać, że jeden dłużnik może mieć kilka tytułów. Co jeśli abonenta, z różnych powodów, nie stać na uregulowanie zobowiązania w całości? Istnieje możliwość spłaty zadłużenia w częściach. - W wyjątkowych sytuacjach, jeżeli przemawiają za tym szczególne względy społeczne lub przypadki losowe, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji może umorzyć lub rozłożyć na raty zaległości w płatności opłat abonamentowych oraz odsetki za zwłokę w ich uiszczaniu – informuje T. Borowski. [[reklama]] Nie rejestrowałeś? I co z tego?
W błędzie jest ten, kto uważa, że skoro odbiornika nie rejestrował, to może spać spokojnie. Nic bardziej mylnego – KRRiT zabiera się również za tych, którzy nie udokumentowali dotąd posiadania telewizora czy radia. Na terenie całego kraju upoważnieni do tego pracownicy Poczty przeprowadzają kontrole obowiązku rejestracji odbiorników radiowych i telewizyjnych. Pukanie do drzwi rozlega się nie tylko w domach, ale i w firmach. - Osoba kontrolowana powinna umożliwić przeprowadzenie kontroli obowiązku rejestracji odbiorników RTV lub okazać dowód potwierdzający rejestrację odbiorników […].W przypadku niewpuszczenia kontrolera, sporządzana jest notatka służbowa i kontrola może zostać ponowiona w innym terminie – wyjaśnia T. Borowski. Jakie możemy ponieść konsekwencje jeśli kontroler odkryje, że telewizor czy radio jednak posiadamy? Upoważniona do tego jednostka Poczty – Centrum Obsługi Finansowej – po pierwsze: wydaje decyzję nakazującą rejestrację odbiornika, po drugie: nakłada opłatę w wysokości stanowiącej trzydziestokrotność miesięcznej opłaty abonamentowej obowiązującej w dniu stwierdzenia używania niezarejestrowanego odbiornika (na dzień dzisiejszy byłoby to 18,50 zł x 30, czyli 555 zł). W przypadku nieuregulowania zobowiązania, o którym mowa, opłata egzekwowana jest w drodze postępowania egzekucyjnego (upomnienie, tytuł wykonawczy przekazany do wyegzekwowania przez właściwy urząd skarbowy). [[nowa_strona]] Nie wszyscy muszą płacić
Nie wszyscy mają obowiązek haracz, jak parę lat temu abonament nazwał Donald Tusk, płacić. Kto jest z tego obowiązku wyłączony? M. in. osoby, które ukończyły 60 lat oraz mają prawo do emerytury (co ważne, jej wysokość nie może przekraczać miesięcznie kwoty 50% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w roku poprzedzającym), inwalidzi I grupy, osoby w stosunku do których orzeczono całkowitą niezdolność do pracy, osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności, a także te, które otrzymują rentę socjalną z ZUS-u. Do kieszeni nie muszą również sięgać m.in. inwalidzi wojenni i wojskowi, osoby, które ukończyły 75 rok życia, a także niesłyszące (u których stwierdzono całkowitą głuchotę lub obustronne upośledzenie słuchu) oraz niewidome (ostrość wzroku nie może przekraczać 15%). Co ważne, by zdjąć z siebie obowiązek uiszczania abonamentu, trzeba najpierw w urzędzie pocztowym dopełnić formalności związanych z nabyciem uprawnień do zwolnienia z opłat abonamentowych. [[reklama]] Oglądasz czy nie – płacisz!
KRRiT nie wnika w to, czy mamy w domu 42-calową plazmę czy poczciwego Rubina, ani czy słuchamy muzyki z nowoczesnego radia czy też do porannej kawy przygrywa nam tranzystorowe radyjko na baterię. Ba! KRRiT nie interesuje nawet, czy w ogóle jakikolwiek program oglądamy, czy jakiejkolwiek audycji słuchamy, ani że opłacamy abonament u prywatnego dostawcy (np. za kablówkę, którą oglądamy i która zazwyczaj ma w swojej ofercie programowej popularną „Jedynkę” i „Dwójkę”). Liczy się sztuka. Jeśli telewizor/radio w domu mamy – trzeba płacić. Abonamentowi nie wywija się nawet radio samochodowe – póki co bezkarnie można być jedynie posiadaczem komórki, tabletu i komputera.
Osoby fizyczne, bez względu na liczbę odbiorników uiszczają miesięcznie jedną opłatę, firmy, urzędy itp. płacą za każdy odbiornik. ***
Jak sądzicie, czy polityka KRRiT jest słuszna? Czy bezwzględny obowiązek uiszczania opłaty abonamentowej jest według was uzasadniony? Zapraszamy do dyskusji na zlotowskie.pl.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze