Osiedle przy ulicy Wodnej w Okonku jest nowoczesne, nie kopci, środowiska nie truje. Grzeje się za pomocą pomp ciepła. Pompy wyciągają z ziemi wodę, którą podgrzewa instalacja elektryczna. Gorąca ciecz rozchodzi się po mieszkaniach. Wygodne to i bezproblemowe. Do czasu.
Kiedyś te pompy chodziły tylko zimą, a teraz cały czas
– twierdzi Marek Zaleski, mieszkaniec bloku przy Wodnej.
Oni tego nie wyłączyli, bo nie wiedzą, jak to obsługiwać
– potwierdza pan Jarek. I przypomina sytuację sprzed kilku dni:
Gorąco było, a grzejniki były ciepłe.
Reklama
Słowa panów poświadcza młoda mama (najpierw godzi się na podanie nazwiska, później się z tego wycofuje):
Było gorąco na dworze, a grzejnik w dużym pokoju tak dawał, że nie mogłam wytrzymać.
Zgodnym chórem mówią, że to pierwszy rok, gdy występuje taki problem. Wcześniej grzejniki były, jak Bóg przykazał: ciepłe zimą i chłodne latem. Teraz wszystko się pomieszało.
Jeden pan zrobił sobie z obsługi tych urządzeń monopol, nikomu nie powiedział, jak to działa. Nagle zmarł i zabrał te umiejętności ze sobą
Reklama
– przekonuje jeden z lokatorów. On i pozostali, którzy denerwują się tym letnim grzaniem, już zastanawiają się, jaki będzie rachunek za prąd. Bo we wspólnocie panuje solidarność – płacą wszyscy.
Kłopot ten Marek Zaleski zgłaszał firmie „Wspólny dom” z Piły, która administruje MW Wodna 19. Pytamy tam, dlaczego grzejniki pracują w środku lata.
Dobrze, że pan dzwoni
– do słuchawki mówi Zdzisław Szwarc.
Gdy w zarządzie wspólnoty był pan, który tymi pompami rządził, zgodnie z uchwałami podjętymi przez właścicieli tego budynku, to wszystko grało. A teraz jeden pan…
Reklama
– zaznaczam rozmówcy, że kilka osób…
Na ten czas przekazano panu, żeby sobie zakręcił zawór grzejnika. To nie jest trudne
– mówi pracownik spółki. Może i trudne nie jest, ale w niektórych przypadkach niewykonalne.
Nie mogę tego przekręcić. Ten grzejnik jakoś tak jest założony, że cały czas jest na „1”. A ciepło w ogóle powinno przestać lecieć...
– twierdzi lokatorka, która prosiła o anonimowość.
W końcu Z. Szwarc mówi, że przy Wodnej należy przeprowadzić konserwację instalacji. To pozwoli ustalić, dlaczego woda „przechodzi” na grzejniki. Zarząd wspólnoty szukał firmy, która podejmie się tego zadania. Sęk w tym, że, jak utrzymuje Z. Szwarc, niewiele można zrobić.
Zaprojektowana automatyka instalacji grzewczej samoczynnie uruchamia centralne ogrzewanie w przypadku gdy temperatura obniża się do +14ºC. Jak wyłączymy pompy, to mieszkańcy nie będą mieć ciepłej wody
– wyjaśnia.
A żona pana Marka, niejako przy okazji, zauważa, że ostatnio z kranów leciał wrzątek.
Nawet Marek mówił, że można było się poparzyć. Coś jest nie tak
– podpiera się opiniami sąsiadów.
Nie wszyscy jednak przy Wodnej widzą w tej sytuacji problem. Jedna z lokatorek mówi, że u niej termostaty działają bez zarzutu. Zakręciła kaloryfery i latem się nie grzeje (to jej pierwsze wakacje w tym miejscu).
Państwo Zalescy jednak swoje wiedzą i interweniują. Pan Marek do zarządcy z Piły z siedem razy w sprawie kaloryferów dzwonił. Małżonka w pełni go w tej walce popiera.
Niektórzy mówią: nie wiemy, gdzie zadzwonić. Mąż dzwoni, to słyszy: „panu nic nie pasuje”. Jak się odezwie, to jest najgorszy. A trzeba interweniować
– przekonuje. Tak więc interweniujemy. Kilka dni później Z. Szwarc poinformował nas, że „po wyjaśnieniach projektanta zarząd obniżył parametry z 14ºC na 10ºC”. Czyli szansa, że kaloryfery będą grzać latem jest mniejsza. Czy to uspokoi pana Marka i część niezadowolonych lokatorów?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To wina wspólny dom w Pile my ja mieliśmy przez 15 lat i nic nie zrobili a pan Szwarc to jeden niedołeżnik chore
Okonecki Ratusz na skraju nieudolności..... żenada
Ciepło mają też w Ratuszu. Nawet godziny pracy Pani Burmistrz skróciła że względu na upały. Co mają powiedzieć pracownicy Spółdzielni Gryf czy zgkim jak na słońcu kosza trawę? Do roboty trzeba się zabrać Pani Burmistrz.
Grzeją,to sobie zakręć kaloryfery.
Nie grzeją żle ,grzeją żle :)
Droga redakcjo mi cieknie z klozetu. Opiszecie to w gazecie?
A kto komu bronił aby zainteresować się wcześniej jak te pompy działają i jak Je obsługiwać. Nie była to wiedza tajemna. A teraz to niech Pan Marek pojedzie na szkolenie z działania takich pomp i nabyta wiedzę wykorzysta i będzie dla Wszytkich super. A jak nikt nie chce się to kto bogatym zabroni niech płaczą i płacą.
To szeryf nie tylko Okonka ale i Biedronki w Jastrowiu
Szeryf Okonka nie potrafi sobie poradzić z pokrętłem przy grzejniku?
To wina wspólny dom w Pile my ja mieliśmy przez 15 lat i nic nie zrobili a pan Szwarc to jeden niedołeżnik chore
Okonecki Ratusz na skraju nieudolności..... żenada
Ciepło mają też w Ratuszu. Nawet godziny pracy Pani Burmistrz skróciła że względu na upały. Co mają powiedzieć pracownicy Spółdzielni Gryf czy zgkim jak na słońcu kosza trawę? Do roboty trzeba się zabrać Pani Burmistrz.