W półfinałowym meczu barażowym Pogoń Łobżenica okazała się wyraźnie lepsza od rywali z GKS Dopiewo. Teraz przed żółto-czerwonymi ostatni sprawdzian z Wartą Międzychód
Już w piątej minucie prowadzenie gospodarzom dał Jan Bruski, który w zamieszaniu pod bramką rywali zachował najwięcej zimnej krwi. Dopiewianie ledwo zdążyli pogodzić się z tą stratą, a na stadionie im. Alojzego Graja było już 2:0. Tym razem piłkę do siatki GKS-u skierował najskuteczniejszy strzelec V ligi - Wojciech Węgrzyn. Goście nie mieli zamiaru się poddawać, a ich starania w 38. minucie na bramkę kontaktową zamienił Abel Abomsa. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do drużyny gospodarzy, a konkretnie do Rafała Kubackiego, który strzelił na 3:1 i uspokoił nieco łobżenickich kibiców. Po zmianie stron miejscowi oddali inicjatywę zespołowi z Dopiewa, ale ambitnie grający goście żadnej z okazji nie zdołali zamienić na bramkę. Co innego gospodarze, którzy za sprawą Rafała Kubackiego wyszli na prowadzenie 4:1. Nie było to ostatnie słowo łobżenickiego snajpera, który kilka minut później podwyższył na 5:1, odbierając rywalom chęć do gry. Bramkową kanonadę zakończył Mikołaj Michałek, który ustalił wynik spotkania na 6:1 dla Pogoni. Przekonujące zwycięstwo cieszy, ale to co najważniejsze jeszcze przed drużyną Adama Ziółkowskiego. Finał baraży odbędzie się w środę 28 czerwca o godzinie 17:30. Pogoń zmierzy się w nim z Wartą Międzychód, która po rzutach karnych pokonała dziś zespół Zawisza Łęka Opatowska (2:2, k 5:4).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze