Reklama

Pomóżcie, bo kiedyś ktoś zginie - apeluje żona pijanego kierowcy

11/08/2016 19:00
Najgorszego obawia się pozostawiona bez pomocy kobiety. Jej mąż najpierw prowadził traktor, potem motorower. Za każdym razem miał 2 promile alkoholu w organizmie!

41–letni mieszkaniec gminy Złotów dwukrotnie w ciągu jednej doby został zatrzymany przez złotowskich policjantów. Badanie stanu trzeźwości za każdym razem wykazało około
2 promile alkoholu

Pierwszy raz mężczyzna zatrzymany został do policyjnej kontroli, kiedy kompletnie pijany jechał ciągnikiem rolniczym po ulicy Kościelnej w Radawnicy. 28 lipca po godz. 11:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Złotowie otrzymał informację o dziwnym zachowaniu kierowcy ciągnika rolniczego. Kierowca miał widoczne problemy z utrzymaniem pojazdu na swoim pasie ruchu. Dzwoniący podejrzewali, że może być pod wpływem alkoholu. Policjanci złotowskiej drogówki błyskawicznie zlokalizowali kierującego ciągnikiem. Badanie stanu trzeźwości potwierdziło, że 41–latek był pijany – ponad 2 promile alkoholu. Po wykonanych czynnościach funkcjonariusze zwolnili mężczyznę.

Reklama

Następnego dnia około 3.00 nad ranem w Złotowie policjanci z ogniwa patrolowo–interwencyjnego na al. Piasta zauważyli motorowerzystę, który jechał całą szerokością jezdni. Mundurowi zatrzymali kierującego do kontroli. Okazało się, że motorowerem jedzie ten sam mężczyzna, który kilkanaście godzin wcześniej był zatrzymany za jazdę „na podwójnym gazie” ciągnikiem. I tym razem 41–latek miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.

Mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień. Usłyszy ostatecznie dwa zarzuty karne jazdy pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Reklama

oprac. na podstawie info. KPP w Złotowie

Komentarz

Ta sytuacja rodzi pytanie o skuteczność karania pijanych kierowców. Jak widać pierwsze zatrzymanie nie powstrzymało mężczyzny przed wsiadaniem po pijaku za kółko nawet na jeden dzień. Karanie bywa w takich przypadkach bezskuteczne. Skoro od prowadzenia na podwójnym gazie nie powstrzymuje ich ryzyko złapania przez policję czy prawdopodobieństwo spowodowania wypadku, to przeszkody nie będzie dla nich stanowić zabranie prawa jazdy czy pobyt w więzieniu, po którym dalej będą pić i zapewne jeździć. O zwrócenie uwagi na tę stronę problemu poprosiła nas żona dwukrotnie złapanego mężczyzny.

Reklama

Jest mi wstyd czytać o jego wyczynach, ale on ma problem, a rodzina razem z nim. Teraz zostanie ukarany, ale nie wyleczony i to go nie powstrzyma, tak jak my nie jesteśmy w stanie go kontrolować. Staramy się mu pomóc, ale sami nie mamy znikąd pomocy

– mówiła w szczerej rozmowie, dodając potem, że wcześniej to był zupełnie inny mężczyzna. W każdej instytucji, do której się zwracała z problemem słyszała, że aby skierować męża na leczenie konieczna jest jego zgoda. Jedyną drogą jest wystąpienie przez gminną komisję rozwiązywania problemów alkoholowych z wnioskiem do sądu o przymusowe skierowanie na leczenie. Taka procedura została już wdrożona w tym przypadku, ale jest ona długotrwała, a rozstrzygnięcie sądu niepewne.

Reklama

Nie chcę za jakiś czas usłyszeć, że ktoś koło Radawnicy zginął w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę

– zdradza swoje obawy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    WatchTower - niezalogowany 2016-08-13 22:53:08

    Nic współczucia nie macie.. Nie wiem, co za ludzie piszą te komentarze.. Ta kobieta przez swoje słowa prosi o pomoc. Jeśli pomóc jej nie można lub nie umiecie, przemilczcie wredne refleksje..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xxx - niezalogowany 2016-08-13 06:53:33

    A można przez MOPS skierować grubą żonę na przymusowe odchudzanie? Życie z nią to trauma.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kleo - niezalogowany 2016-08-12 18:24:29

    Jak ci kogos z rodziny zabije na ulicy to będziesz sobie p**** o wielbładzie. Swoja droga też miała w rodzinnym domu alkoholika. Ludzie nie maja pojecie jaka to trauma. Zycze pani i całej rodzinie wytrwałości. Jedynie co pozostaje to przez MOPS zgłosic sprawe do sadu rodzinnego i na przymusowe leczenie. Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości