Trzeszczało, trzeszczało, aż w końcu pękło
- mówi jeden ze świadków zdarzenia. Szczęście w nieszczęściu, że nikomu nic się nie stało. Miejsce to bowiem jest bardzo często odwiedzane przez właścicieli psów.
Wierzba ma jeszcze wiele spróchniałych gałęzi, które również w każdej chwili mogą runąć. Czas najwyższy, by służby miejskie w końcu zadbały o to miejsce, od dawna prosi się ono o pielęgnacyjne zabiegi.

Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale czy trzeba czekać na tragedię, aby odpowiednie służby zabezpieczyły drzewo?

Suche konary mogą nie wytrzymać pod naporem silniejszego wiatru
Wiesz jeszcze o innych drzewach, które stwarzają zagrożenie w mieście?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Władze miasta boją się ścinać jakiekolwiek drzewa bo zaraz protesty pseudo ekologów i miłośników natury, bo przeciez lepiej żeby kogoś zabiło drzewo
"Miejsce to bowiem jest bardzo często odwiedzane przez właścicieli psów" powiedziałbym, że częściej to miejsce jest odwiedzane przez miłośników wykwintnych trunków i zaś byłaby tragedia gdyby pod wierzbą akurat odbywała się w kameralnym gronie takowa degustacja.
Kikut - pień na ul.Mickiewicza za światłami w stronę. ronda.Komuś się kiedyś na łeb zawali.
czekajcie ze ścięciem, aż kogoś zabije.
Władze miasta boją się ścinać jakiekolwiek drzewa bo zaraz protesty pseudo ekologów i miłośników natury, bo przeciez lepiej żeby kogoś zabiło drzewo
"Miejsce to bowiem jest bardzo często odwiedzane przez właścicieli psów" powiedziałbym, że częściej to miejsce jest odwiedzane przez miłośników wykwintnych trunków i zaś byłaby tragedia gdyby pod wierzbą akurat odbywała się w kameralnym gronie takowa degustacja.
Kikut - pień na ul.Mickiewicza za światłami w stronę. ronda.Komuś się kiedyś na łeb zawali.