Domy mieszkalne, sklepy, drogi i farmy wiatrowe. Gmina niebawem przystąpi do opracowania nowego studium uwarunkowań i kierunków rozwoju
Najpewniej na marcowych komisjach i sesji Rady Miejskiej w Łobżenicy zapadnie decyzja o przeznaczeniu środków na opracowanie dokumentu, który pozwoli kreować politykę przestrzenną gminy w najbliższych latach. Studium uwarunkowań i kierunków rozwoju zagospodarowania przestrzennego jest bowiem podstawą do opracowywanych w dalszej kolejności szczegółowych planów zagospodarowania przestrzennego. Specyfikę tych dokumentów, na wspólnej komisji rady, objaśniała Iwona Wojtecka, architekt i urbanista. Według przeprowadzonej przez nią analizy łobżenickie studium po raz ostatni opracowywano w 1999 roku. Tymczasem ustawodawca przewiduje, aby Rada przynajmniej raz podczas swojej kadencji sprawdziła aktualność stanu prawnego tego dokumentu.
Zmienić jak najszybciej
Nieaktualność studium polega przede wszystkim na niedostosowaniu do obowiązujących przepisów prawa. Iwona Wojtecka zwróciła uwagę, że przez prawie 14 lat zmieniła się nie tylko zabudowa w Łobżenicy i okolicach, lecz również akty prawne, przepisy i ustawy. Najlepszym przykładem jest brak uwzględnienia na planach z 1999 roku terenów objętych programem „Natura 2000”. Zgodnie z jego postanowieniami zabrania się zabudowy na obszarach, które są cenne z przyrodniczego i ekologicznego punktu widzenia. Przez lata zmianie uległy też zamierzenia inwestycyjne gminy i jej mieszkańców. Do łobżenickiego urzędu wpłynęło ponad 200 wniosków, skierowanych w związku z chęcią zabudowy i rozbudowy na terenach objętych studium. Widoczne ma być także zainteresowanie inwestorów, którzy chcieliby zająć się budową farm wiatrowych lub innych obiektów, pozwalających produkować energię ze źródeł odnawialnych. Zwraca się też uwagę na konieczność określenia celów rozwoju gminy, jej przyszłego kształtu. Powinny one zawierać miejsca dla działalności gospodarczej, uwzględniać plany zabudowy jedno- i wielorodzinnej czy dbać o zabezpieczenie gruntów rolnych o wysokich klasach oraz ochronę cennych przyrodniczo miejsc. To wszystko zawrze się w nowym, zgodnym z przepisami obowiązującego prawa studium, którego konieczność opracowania podkreślała architekt Wojtecka. [[reklama]] Radni zbulwersowani
Czas na dyskusję wywołał falę pytań od radnych. Celowały one głównie w sferę kosztów i czasu. Pewnym jest, że nowe studium uwarunkowań i kierunków rozwoju zagospodarowania przestrzennego uszczupli gminną kasę, a jego przygotowanie może potrwać nawet do dwóch lat. Poirytowania tym faktem nie krył radny Andrzej Mojsiewicz, który wytknął burmistrzowi Cerlakowi opieszałość w temacie zajęcia się studium. - Jestem zbulwersowany tym, co w tej chwili słyszę, bo my od półtora roku podnosiliśmy tę sprawę i wnioskowaliśmy o przyspieszenie działań w celu dokonania planów zagospodarowania przestrzennego – mówił A. Mojsiewicz. Radny zwrócił też uwagę, że już w budżecie na rok 2011 były środki w wysokości 100 tys. złotych, zaplanowane na przygotowanie studium, które przeszły na rok 2012 i sprawa nadal się odwleka. - Na pytanie o przyspieszenie planów zagospodarowania przestrzennego odpowiedź pana Hektusa, który reprezentuje burmistrza była taka, że jeszcze nie teraz, bo jesteśmy w trakcie opracowywania studium. Dzisiaj słyszymy, że studium będziemy dopiero robili. Szlag mnie trafia, że straciliśmy taki ogrom czasu, wprowadzani systematycznie w błąd – komentował radny Mojsiewicz. Podobnego zdania był radny Piotr Łosoś, który równie krytycznie ocenił tak duże spóźnienie w temacie planowania przestrzennego gminy.
***
Dalsze dyskusje związane ze studium uwarunkowań i kierunków rozwoju zagospodarowania przestrzennego podejmowane będą na marcowych komisjach. Pod koniec miesiąca, na sesji, można spodziewać się ostatecznej decyzji radnych w tej kwestii.
Sz. Chwaliszewski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze