Korzystne, czyli najlepiej za darmo. Kilka dni temu wójt rozmawiał o tym z dyrektorem ANR w Poznaniu. Jacek Mościcki przyznaje, że stanowiska dyrektora póki co nie zna, ale ten ma się niedługo określić. Jacek Mościcki dość pozytywnie ocenia te rozmowy. Jest przekonany, że ANR nie będzie inwestować w tę nieruchomość, stąd zaproponował przejęcie terenu. Planuje bowiem pozyskanie zewnętrznych pieniędzy, które pomogłyby gminie zainwestować w to miejsce. Oczywiście na tyle, ile to możliwe, bo teren podlega ochronie konserwatora zabytków.
Wartość nieruchomości Mościcki szacuje na kilkaset tysięcy złotych. Dyrektorowi poznańskiej ANR oznajmił wprost, że samorząd nigdy nie będzie w stanie kupić nieruchomości za rzeczywistą wartość. W grę wchodzi tylko symboliczna kwota, co zdaniem wójta jest mimo wszystko korzystną ofertą dla ANR, bo mało prawdopodobne, aby ktoś inny wyraził nią zainteresowanie. Tym bardziej, że znajdujący się na terenie zabytkowego parku pałacyk – potencjalnie najbardziej interesująca część nieruchomości – podzielony jest na lokale, które w zdecydowanej większości są własnością mieszkańców. Tymczasem park regularnie „sprawia problemy”. Głównie przyczynia się do tego część mieszkańców, którzy nieustannie zaśmiecają teren, co niejednokrotnie było już powodem zainteresowania ze strony lokalnych działaczy Polskiego Koła Ekologicznego.
Dyrektor ANR deklaruje rozpatrzenie tej sprawy
– wójt podsumowuje niedawną wizytę w Poznaniu.
Gdyby gminie udało się przejąć kilkuhektarową nieruchomość, wójt chciałby pozyskać zewnętrzne pieniądze, które pozwoliłyby stworzyć tutaj idealne miejsce o walorach turystycznych.
Jest to teren z dużymi możliwościami, który można pięknie zagospodarować, nie tylko pod kątem mieszkańców
– mówi.
Mógłby stanowić ciekawe połączenie ze ścieżką rowerową, która w przyszłości ma powstać w odległości zaledwie kilometra od parku. Gdyby był on naszą własnością, przy zaangażowaniu zewnętrznych pieniędzy i stosunkowo niewielkim kosztem po stronie gminy, moglibyśmy podziałać w tym temacie: zadbać o drzewostan, alejki doprowadzić do pierwotnego stanu, wyeksponować pobliskie stawy, przywrócić niemalże pierwotną formę
Reklama
– Mościcki rysuje wizję zagospodarowania niszczejącej i zapomnianej od lat nieruchomości. Wójt nie kryje, że rozmowy z ANR są trudne, ale po ostatnim spotkaniu powiało odrobiną optymizmu.
Jak podkreśla Jacek Mościcki, istotną stroną rozmów jest oczywiście konserwator zabytków.
Drzewostan jest tam w dobrej kondycji. Znakomitym pomysłem byłoby zrobienie parku linowego
– snuje gospodarz gminy, zaznaczając jednak, że bez zielonego światła ze strony konserwatora wiele pomysłów będzie skazanych na niepowodzenie.
Przedmiotem rozmów jest nie tylko teren parku, ale też grunt, na którym znajduje się miejscowy plac zabaw. Wójt ma nadzieję, że formalności w tych tematach uda się sfinalizować w najbliższych miesiącach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze