Zdaniem złotowskiej prokuratury zarzuty stawiane przez Dariusza Kobrynia wobec Warsztatu Terapii Zajęciowej w Lipce były bezzasadne
Przez ostatnie miesiące w złotowskiej prokuraturze toczyło się postępowanie dotyczące dowożenia na zajęcia uczestników Warsztatu Terapii Zajęciowej w Lipce. Doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w tej sprawie złożył przedsiębiorca (również świadczący usługi przewozowe)z Debrzna, Dariusz Kobryń. W jego ocenie kierownictwo WTZ mogło postąpić niezgodnie z prawem, zlecając usługę przewozu podopiecznych w formie bezprzetargowej. Zdaniem Dariusza Kobrynia wątpliwości wzbudzał w tej sprawie fakt, że umowa, zawarta z obecnym przewoźnikiem (firma Andrzeja Chałubka z Zakrzewa) blisko trzy lata temu, jeszcze za poprzedniego kierownictwa WTZ, została podpisana z wolnej ręki, bez próby znalezienia tańszej oferty, na czas nieokreślony. Przez kolejne lata trwania tej umowy przewoźnik z Debrzna składać miał kolejne oferty, tańsze od podmiotu, który przez cały czas świadczy usługę, jednak nigdy nie zostały one wzięte pod uwagę przez kierownictwo WTZ. Stąd przewoźnik z Debrzna pyta, czy przy tak dużych kwotach wydatkowanych na dowozy podopiecznych w ciągu roku nie powinno się organizować przetargu. – Tyle mówi się o oszczędzaniu przez samorządy, o szukaniu pieniędzy, a dlaczego tutaj nie szuka się mniejszych kosztów? Do przewoźnika nie przemawia też fakt, że to ówczesne kierownictwo placówki podpisywało umowy... – Dlaczego niższych kosztów nie szuka obecne kierownictwo? – pyta przedsiębiorca. [[reklama]] Nie wyobrażam sobie współpracy
W toku prowadzonego w tej sprawie postępowania złotowska prokuratura nie podzieliła jednak tych wątpliwości. Kilka dni temu postępowanie w tej sprawie zakończono umorzeniem. – Wszystko odbyło się zgodnie z przepisami – wyjaśnia prokurator rejonowa Anna Pacholik.
– Z naszej strony wszystko było w porządku – oceniła kierownik WTZ w Lipce, Katarzyna Bednarek, zapewniając, że nie obawiała się o wynik postępowania. – Byłam bardzo spokojna, byłam przekonana, że wszystko jest dobrze zrobione. Chociażby dlatego, że w warsztacie odbywają się kontrole ze starostwa i gdyby było coś nie tak, ktoś na bieżąco by to dostrzegł i zwrócił uwagę – mówi kierownik. Czy mimo wszystko Katarzyna Bednarek rozważa możliwość zmiany przewoźnika, skoro Dariusz Kobryń zapewnia, że jego oferta jest dużo korzystniejsza finansowo? – Z oferty, którą mam, jestem zadowolona. Nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby współpracować z dotychczasowym przewoźnikiem i nie zamierzam tego zmieniać – mówi Katarzyna Bednarek, dodając, że warunki, które od lat proponuje dotychczasowy przewoźnik są ciekawe i nie zamierza korzystać z oferty Dariusza Kobrynia, która w jej ocenie jest... – aż za tania – stwierdza kierownik. Katarzyna Bednarek przyznała, że nie wyobraża sobie współpracy z przewoźnikiem z Debrzna.
Piotr Steffen
Foto: www.sxc.hu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze